Facebook Google+ Twitter

Kraków. Kobieta w ataku szału mogła skrzywdzić córeczkę

17 września, około godz. 23, dyżurny policji w Krakowie odebrał moje zgłoszenie o awanturze domowej i potrzebie interweniowania wobec agresywnej kobiety. Policjanci dotarli na miejsce kilka minut po zgłoszeniu.

Os. Kalinowe / Fot. Beata TraciakNa os. Kalinowym, w jednym z wieżowców Izabela Ch,wszczęła awanturę. W mieszkaniu znajdowała się 6-miesięczna córeczka i 9-letni synek.

W pewnym momencie matka przydusiła poduszką dziecko. Kobieta wyglądała na pijaną. Nikt prócz mnie i mojej znajomej nie stanął w obronie dzieci.

Po zgłoszeniu policja zabrała z mieszkania Izabelę, która następnie została przewieziona do szpitala im. L. Rydygiera. Zaskakuje mnie to, dlaczego nikt z mieszkańców bloku nie reagował na płacz dzieci i dewastowanie mieszkania przez matkę.

Ojciec dziecka w porę wpadł do mieszkania i zaniósł swoją córeczkę do mieszkania swoich rodziców. Wyrodna matka została przewieziona do izby wytrzeźwień przy ulicy Rozrywki w Krakowie.

Policjanci zapewniali mnie, że będzie przewieziona do szpitala psychiatrycznego, ale słowa nie dotrzymali.

Izabela Ch. mieszkanka os. Kalinowego, została wypuszczona na wolność, choć mogła nadal katować własne dzieci. Kto za to odpowie? To pytanie zadaje mieszkanka bloku, czyli ja.

Przemoc w Rodzinie


Telefon interwencyjno-informacyjny dla ofiar przemocy 0 801 12 00 02. Ogólnopolska infolinia. / Fot. Plakat informacyjnyTelefon interwencyjno-informacyjny dla ofiar przemocy: 0801 12 00 02. Jest to ogólnopolska infolinia. Nie rozumiem braku zainteresowania ze strony sąsiadów, ale także Policji. Jeśli dzieje się krzywda dziecku, które ma zaledwie 6 miesięcy, jeśli słyszą odgłosy dewastowania mieszkania, wyrzucania na zewnątrz butelek i innych rzeczy, to proszę mi wierzyć, że ja już nic nie rozumiem.
Czy jest to znieczulica? Czy dzieci obronią się same? Przecież uruchomienie telefonu, odbyło się na mocy porozumienia Komendanta Głównego Policji, Ministra Sprawiedliwości także.

Podaję numer telefonu informacyjnego: 0 801 12 00 02.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Tak, nie odpuszczam i działam dalej. Przecież tu chodzi o dobro dzieci.
Te dwie kobiety? to ja i moja znajoma. Nardzie więcej napisać nie mogę. Sprawa jest w toku...Trzymaj za mnie kciuki..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Policjanci powinni w tej sprawie zawiadomić Sąd Rodzinny dla Krakowa Nowej-Huty. Nazywa się to wniosek o zbadanie sytuacji opiekuńczo-wychowawczej małoletniego. Na policji takimi sprawami zajmuje się wydział d/s nieletnich. W sądzie, ani na Policji nie udzielą ci informacji, gdyż są one niejawne. Możesz udać się do kuratora opowiedzieć o zachowaniach matki jeżeli masz więcej informacji. Przy Sądach Rejonowych działają Zespoły Służby Kuratorskiej. Na stronie Sądu Rejonowego znajdziesz wszystkie potrzebne materiały. Również na infolinii powinni podpowiedzieć jak dalej postępować. Brawo za interwencję.

Co do tekstu. Piszesz ogólnikowo. Nie podałaś informacji kim były kobiety, które stanęły w obronie dziecka. Dziwi mnie również fakt, że ojciec dziecka nie został w domu tylko zaniósł córeczkę do swoich rodziców. Musiał wracać do pracy? Co się stało z synkiem? Być może małżonkowie są w separacji, albo po rozwodzie?

Możesz drążyć temat "przemocy w rodzinie", bądź ten konkretny przypadek. Porozmawiać z rzecznikiem sądu, kuratorami, psychologami, pracownikami mops, sąsiadami. Mogą wiedzieć więcej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.