Facebook Google+ Twitter

Krakow Live Festival - Dzień 1. Wielki powrót w kameralnym stylu

Kilka tysięcy osób na krakowskich Błoniach bawiło się podczas inauguracji reaktywowanego po roku przerwy festiwalu. Najwięcej emocji wzbudził koncert grupy Foals.

Foals to zdecydowanie najważniejszy koncert z pierwszego dnia krakowskiego festiwalu / Fot. Krakow Live Festival/facebookMuzyczno-wakacyjny klimat znów wrócił na krakowskie Błonia, które przez wiele lat były gospodarzem Selector Festivalu. Na wielką łąkę w centrum królewskiego miasta przeniósł się tym razem Live Festival, ale w zupełnie innej odsłonie niż jego ostatnia edycja przed dwoma laty. Po pierwsze sponsorem tytularnym wydarzenia nie jest już producent popularnego napoju z bąbelkami, ale miasto Kraków, które planuje z Alter Artem organizować taki festiwal muzyczny przez najbliższe lata. Nie do poznania zmieniła się również sama formuła wydarzenia - w programie Live Festivalu na próżno szukać gigantów indie rocka i hip-hopu (poza Kendrickiem Lamaem). Dobór artystów najbardziej ucieszył za to wielbicieli wszechstronnej alternatywy, od electro po rock i rap.

Dla publiczności w sąsiedztwie Stadionu Wisły przygotowano dwie sceny, z której każda skryła się pod gigantycznymi białymi namiotami. Mimo rozległego terenu, obydwie ustawiono w bardzo blisko, zaledwie kilkanaście metrów od siebie. Z tego powodu rozpoczęcie koncertu na jednej scenie, jest uzależnione od zakończenia na sąsiedniej. Mimo wczesnej pory, miasteczko festiwalowe zaczęło wypełniać się wielbicielami brzmień wszelakich, a wśród nich bez trudu można było rozpoznać gości z zagranicy. Trzydniowy festiwal rozpoczął się w czwartkowe popołudnie, od koncertu warszawskiego rapera Taco Hemingwaya. Polską scenę muzyczną godnie reprezentował Kamp!, który już nie raz otwierał letni festiwal nad Wisłą.

W błogi i lekko melancholijny stan publiczność wprowadziła norweska wokalistka Aurora, która śnieżnobiało ubrana od stóp do głów hipnotyzowała czystą barwą głosu. Wielbiciele ogłuszającego hałasu i nieco "brudniejszej" muzyki na pewno byli usatysfakcjonowani po koncercie post punkowej grupy Viet Cong. Jego członkowie najpierw zaserwowali fanom rockową przystawkę, by pod koniec przejść do bardziej zdecydowanych brzmień. Na szczególną uwagę zasłużył perkusista Mike Wallace, który sukcesywnie i z gracją demolował swój instrument muzyczny. Przy koncercie Low Roar znów trzeba było zmienić poziom decybeli, ponieważ skandynawskie trio postawiło na wyrafinowane electro z domieszką rocka. Prawdziwym zaskoczeniem był natomiast koncert nowojorskiego duetu Ratatat, który w swej twórczości łączy gitarowe rytmy rodem z Led Zeppelin z domieszką techno. A to wszystko przyprawione laserowym show, bez zbędnych słów.

Mniej więcej do połowy pierwszego dnia festiwalu, z trudem można było dostrzec dziki szał pod scenami podczas występów kolejnych gwiazd. Sytuacja diametralnie się zmieniła po koncercie The Maccabees, którzy od pierwszych chwil ich spotkania z krakowską publicznością chemia unosiła się w powietrzu. Chwytliwe rytmy i gitarowe riffy przyniosły owoce w postaci zasłużonego aplauzu i krzyku fanek. Zupełnie podobny efekt osiągnęli Foals, którzy byli najbardziej oczekiwani podczas pierwszego dnia festiwalu, ale z podwojoną siłą. Najwierniejsi fani dance punkowej grupy z brytyjskiego Oksfordu, przygotowali nawet okolicznościowe transparenty i flagę z sylwetkami członków zespołu.

Frekwencja podczas pierwszego dnia nie powaliła na kolana, ale przed nami jeszcze dwa dni festiwalowego szaleństwa. Piątek będzie należał do Kendricka Lamara, wychowanego w kalifornijskim Compton, czyli kolebce gangsta rapu z zachodniego wybrzeża. Na scenach nie zabraknie także rockowego brzmienia, za sprawą choćby TV On The Radio czy Future Islands. Natomiast w sobotę wszyscy będą czekać na koncert Rudimental, czyli kwartetu z Wysp Brytyjskich spod znaku drum'n'bass.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.