Facebook Google+ Twitter

Kraków: marsz homoseksualistów na Wawel. Było spokojnie

Parę minut przed godziną 14, w sobotnie popołudnie, pod Wawelem zebrała się 11-osobowa grupa homoseksualistów i ich zwolenników. Nie zabrakło policji i potężnej grupy kontrmanifestantów.

Łukasz Pałucki, organizator marszu / Fot. Łukasz CyganPod Katedrą na Wawelu już od godziny 13 zbierali się przeciwnicy marszu. Mieli oni nie pozwolić na złożenie kwiatów na grobie Władysława Warneńczyka, który według podań był homoseksualistą. Niektórzy nosili koszulki NOP "Zakaz pedałowania", większość ubrana była w bluzy z kapturem, na szyjach powiewały chusty. Wyczekując na podejście marszu główną drogą do katedry, przeciwnicy nie podejrzewali, że organizatorom przedsięwzięcia zostało udzielone pozwolenie na przemarsz tylko do podnóża Wawelu.

- Nie chcemy robić niczego niezgodnie z prawem - mówił Łukasz Pałucki, lider i organizator marszu. Parę minut wcześniej grupa 11 homoseksualistów wyruszyła z ulicy Floriańskiej przechodząc przez Rynek i ul. Grodzką. Na tej ostatniej doszło do małego incydentu, podczas którego musiała interweniować policja. Grupa trzech przeciwników demonstracji obrzuciła homoseksualistów wyzwiskami, na szczęście skończyło się tylko na upomnieniach.

 / Fot. Łukasz CyganChociaż dla wielu mieszkańców Krakowa marsz w przeddzień dnia Wszystkich Świętych był jawną prowokacją, ma to swoje racjonalne wytłumaczenie. 31 października urodził się bowiem Władysław Warneńczyk, domniemany homoseksualista. - Chcemy pokazać, że Polska była kiedyś przyjazna mniejszościom seksualnym - mówił zebranym licznie dziennikarzom Pałucki. Przypomniał również, że marsz miał odbyć się już rok temu, lecz nie doszedł do skutku przez wizytę Lecha Kaczyńskiego i pogróżki jakie kierowali przeciwnicy marszu.

 / Fot. Łukasz CyganPo paru minutach przemówień, po przeciwnej stronie ulicy, pojawiła się spora grupa kontrmanifestantów. -Nie jesteśmy tam mile widziani - komentował Pałucki, pokazując na Wawel. Chwilę później manifestacja w asyście 15 policjantów rozeszła się do domów. Nie zniechęciło to przeciwników homoseksualistów, którzy z Wawelu ulicą Grodzką przemaszerowali przed siedzibę SDPL. Na manifestujących czekał jednak już oddział policjantów, którzy szczelnie zamknęli dostęp do wejścia do placówki.

Kilkudziesięciu przeciwników marszu skupiło się pod Bramą Floriańską, gdzie oczekiwali na odjazd służb porządkowych. Padały podziękowania za tak liczne przyjście, słychać było wyzwiska kierowane w stronę homoseksualistów. "Co was tak mało, pedały co was tak mało" - śpiewali protestujący. Niedługo później wszyscy rozeszli się do domów.

Organizatorzy marszu / Fot. Łukasz CyganMarsz pod siedzibę SDPL / Fot. Łukasz Cygan"Co was tak mało, pedały co was tak mało" - śpiewali protestujący. / Fot. Łukasz Cygan

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 01.11.2009 11:06

a co, tych "poprawnie se robiących" jakaś chcica dopadła z tymi marszami?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.