Pozycja materiału w rankingach:
Po raz piętnasty jamniki i ich wielbiciele przemaszerowali spod Barbakanu na Rynek Główny podczas jedynej takiej imprezy nie tylko w kraju, ale również na świecie. Stąd też marsz cieszył się ogromnym zainteresowaniem.
Zobacz także:
Artykuły
(202)
Galerie
(175)
Średnia ocen
(4.68)
Wiek: 29 | Miejscowość: Kraków/Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ada Szlachcic 25.08.2010 22:58
kapitalne zdjęcia. Nie wiem tylko czy pieski były zadowolone z tych ubranek. Ja miałam 20 lat rudego jamnika, to był Pan Pies.
Miał na imie Rudi, był wspaniały. Bardzo lubił się bawić, Teraz mam dwie suczki Sonie i Bunię
Pozdrowienia Ada
Łukasz Mic 07.09.2009 16:05
Dzięki Michale. Jak widać świat jest mały:)
Michał Prucnal 07.09.2009 15:18
Świetne zdjęcia Łukasz. Nawet na jednym z nim się odnalazłem :)
Pozdrawiam.
Łukasz Mic 07.09.2009 15:07
Dziękuję wszystkim za miłe słowa.
Odnośnie profesora Filutka z jamnikiem wkrótce wrzucę galerię w której jego postać będzie w ciekawej formie
Pani Jadwigo dużo właścicieli jamników lubi nosić je na rękach :)
Gosiu dla niektórych marsz to jedyna okazja to przebierania swoich ulubieńców.
Elu rzeczywiście nie było łatwo ująć te ruchliwe pieski :) Faktem jest, że spacer w Śródmieściu do przyjemnych nie należy.
Aniu "krzyżak" w pewnym momencie się zdenerwował i kręcąc łebkiem ściągnął czapeczkę :D
Pani Grażyno, niektórzy przebrali się tak samo jak swojego psa.
Sławku, rzeczywiście ten jamnik z podpisem, o którym piszesz, o czym wspomina również Małgosia był nadzwyczaj słodziutki i troszkę zagubiony. A zagraniczni turyści, którzy byli z nim stali trochę z boku.
Co do uwag jak najbardziej jestem na nie otwarty.
Pozdrawiam wszystkich.
Sławomir Ostrowski 07.09.2009 11:44
+ za oddanie ducha imprezy. Zdjęcie z podpisem: "Ten jamnik chętnie pozuje do zdjęć." jest mega słodkie! Miał bym kilka uwag technicznych, ale o tym porozmawiamy przy najbliższej okazji. Gratuluję i pozdrawiam :)
Anna Czerwiec 07.09.2009 09:15
(+) za świetną fotorelację
rozbawił mnie ten jamnik Krzyżak na zdjęciu z podpisem "(...)nie zabrakło gości z całej Polski" :)
Autor usunął profil 07.09.2009 09:02
Czworonożne gwiazdy na wybiegu, na tak krótkich łapkach, wśród tłumu dwunożnych, do fotografowania są obiektem arcytrudnym, bo mimo że śliczne to parcia na szkło nadal nie mają. Dziwne bo przy takiej naturalnej urodzie sukces medialny gwarantowany, naturalnie myślę o "Jamniki spacerują z gwiazdami" albo "Poranne rozmowa przy ulubionym krzaczku".
Zdjęcia świetne, zwłaszcza zrobione z pozycji ted a ted, a może mordka w twarz. Gratuluje!
A teraz kilka słów tak na poważnie, te urocze czworonogi mimo ze bardzo przez mieszkańców miasta kochane; tu należy wspomnieć o słynnych jamnikach profesora Przemysława Szafera z Politechniki Krakowskiej. Przed laty na wydziale Architektury PK do dobrego tonu należało mieć szorstkowłosego przyjaciela, najlepiej z "profesorskiego miotu", ja w tym czasie miałam zwyczajnego kundla i byłam ocalona! A teraz wracając do dziś, Kraków obecnie jest miastem skrajnie zakorkowanym, poranny spacer z pieskiem po śródmieściu wymaga nie lad akrobacji. Urocze jamniki z racji swojej budowy należą do rasy która rokowania w kwestii długości życia obecnie w zasmrodzonym spalinami mieście ma bardzo marniutkie. Nos na wysokości rury wydechowej, smutne co.
Małgorzata Mrozek 07.09.2009 07:18
Też mam bzika na punkcie jamnika, ale stanowczo sprzeciwiam się przebieraniu jamników. Ten pies na 5-tym zdjęciu od końca śliczny, nie trzeba więc psa przebierać, żeby świetnie wyglądał.
Jadwiga Kowalczyk 07.09.2009 07:17
Łukaszu - wspaniałe portrety! Mam nadzieję, że te ukochane przegubowce noszone są na rękach tam, gdzie są do pokonania schody, bo te powodują często wypadnięcie dysku.
Donald Pottier i jego jet car, czyli... 6 tys. KM. Zobaczcie sami!
(odsłon: +1054)