- Very good – przytakuje z uznaniem Collin, który wraz ze znajomymi siedzi przy stoliku i właśnie kończy obiad. Na talerzu smażone ziemniaki i ostatnie kawałki mięsa. Co tu robią? Wpadli na wielkanocny kiermasz do Krakowa.
Na rynek przywodzi mnie zapach - bynajmniej nie świąteczny - raczej z wiosennego grilla. Dobrze, że chociaż nie leje, bo mówili że będzie paskudnie.
A propos jedzenia. - Very good - mówi z uznaniem Collin, który wraz ze znajomymi siedzi przy stoliku i właśnie kończy obiad. Na talerzu smażone ziemniaki i ostatnie kawałki mięsa. Co robią Anglicy? Okazało się, że przyjechali zabalować do Krakowa. Mają nocleg. Córka jednego z nich wyszła tu za mąż, mówią z zadowoleniem, gestykulując przy tym, że niby nakładają obrączkę na palec. Panowie są pod czterdziestkę. Wszyscy ubrani raczej w okolicach upalnego lata.Zobacz także:
Artykuły
(47)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(4.45)
Wiek: 25 | Miejscowość: Stróża k/Myślenic | Kraj: Polska
O mnie: Michał. 24 lata. Od czterech lat nałogowo piszę. W tym tygodniu nie wytrzymałem, znów to zrobiłem. Dziś wiem, co czuje ćpun na głodzie. Wiem, że w tej grupie jest więcej takich jak ja. Jesteście moją siłą. Obiecuję! Tym razem wytrzymam. Do... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +1817)