Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1092 miejsce

Kraków. Narodziny czarnego i białego

Czarne i białe – na pozór odległe, na dwóch biegunach – ma ze sobą więcej wspólnego niż wszelkie odcienie własne. Bez kompromisów, ale też uważnie przeprowadza widza na stronę kształtu i zapachu.

Kraków. Narodziny czarnego i białego Przemysława Banasa / Fot. fot. M. Półtorak"Narodziny czarnego i białego" to instalacja rzeźby i zapachu. Spotykają się w niej klasyczna proporcja i realizm oraz percepcja zmysłem węchu. Przemysław Barnas w swojej instalacji zwraca uwagę na potęgowanie uczucia dziwnego zagrożenia, tajemnicy, niepokoju…

Kraków. Narodziny czarnego i białego Przemysława Banasa / Fot. fot. M. Półtorak Dwie, prawie bliźniacze rzeźby hipnotyzują wizualnie, lecz najbardziej sugestywnie wprowadza w nastrój „odlotów sztuki” zapach dziegciu. W czasach rewolucji przemysłowej świat pachniał dziegciem – łącznikiem miedzy światem przyrody a techniki – mówi twórca wystawy, Przemysław Banas.

Kraków. Narodziny czarnego i białego Przemysława Banasa / Fot. fot. M. PółtorakKraków. Narodziny czarnego i białego Przemysława Banasa / Fot. fot. M. PółtorakEkspresja zamknięta w pozornym ruchu, uzależniający zapach dawnej substancji niosą
w sobie irracjonalne piękno, ale też zupełnie prawdziwie odczuwalną ścieżkę samotności i wołanie o wolność. Całość instalacji kryje w sobie misterium narodzin, przemiany i łączenia się starego z nowym.

Jak możemy dowiedzieć się z tekstu kuratorskiego autorstwa Piotra Polichta : „Naturalnych rozmiarów ceramiczną główkę dziecięcą, stanowiącą pierwotnie fragment większej kompozycji, zakupił artysta w praskim antykwariacie. (...) Kompozycją tą były najpewniej narodziny Chrystusa. Po utrąceniu całego sztafażu pozostał grymas, rozdzierający krzyk, który wcale nie wygląda na zwiastun „dobrej nowiny”.
Kraków. Narodziny czarnego i białego Przemysława Banasa / Fot. fot. M. PółtorakKraków. Narodziny czarnego i białego Przemysława Banasa / Fot. fot. M. PółtorakJest czysto, brutalnie biologiczny – to się nazywa pełnia wcielenia. Krzyk ten odbija się echem w czarnej, gipsowej kopii wykonanej przez artystę, zwielokrotnia w gładkiej tafli dziegciu, powraca w zamkniętej pętli”.


Wystawa potrwa do 4 listopada.
Informacje na FACEBOOK

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.