Facebook Google+ Twitter

Kraków otwiera drzwi

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-11-22 22:32

Ci, którzy uważają, że Kraków jest przereklamowany, że tak naprawdę nic się tutaj nie dzieje, mogli dziś na własne oczy przekonać się jakie skarby ukrywa gród Kraka. Dzień Otwartych Drzwi Krakowskich Muzeów przyciągnął tłumy.

 / Fot. http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:The_Lady_with_an_Ermine.jpg&filetimestamp=20070605073338Codzienne zajęcia, brak czasu, drogie bilety - to nie zachęca do częstego odwiedzania muzeów i wystaw. Dzisiaj było inaczej. Tłumy gromadziły się w różnych ośrodkach i oddziałach Krakowskiego Muzeum Narodowego, by nasycić się sztuką w tą piękną listopadową niedzielę.

Sztuka bez granic


Turyści to stała część krajobrazu krakowskiego. Nic więc dziwnego, że także oni wybrali się, by obejrzeć słynną ,,Damę z gronostajem" (mimo bardzo długiej kolejki przed Muzeum Czartoryskich), czy zawiesić oko na awangardowych płótnach Andy Warhola. Co ciekawe, impreza przyciągnęła całe pokolenia - wnuczęta z dziadkami, rodziców z dziećmi. Każdy znalazł coś dla siebie - starsi ulubiony klasycyzm, młodzież - ilustracje ze swoich podręczników, dzieci - labirynty, nietypowo urządzone sale, kombinacje obrazu i dźwięku.

Mehoffer i tajemniczy ogród z ważką


Jedną z ciekawszych ekspozycji zafundowało uczestnikom Otwartch Drzwi Muzeum Józefa Mehoffera mieszczące się przy ulicy Krupniczej 26. Przez okna mieszkania artysty, za stylowymi firankami można było zobaczyć aleje i całkiem zjawiskowy, jak na realia Krakowa, ogród. Najbardziej znany obraz Mehoffera - ,,Dziwny ogród" znakomicie łączy realizm z tą bardzo odczuwalną tam fantazją. Obiekt został otwarty na czas trwania koncertu artystów ,,Piwnicy pod Baranami" (o godzinie 14.00). Każdy, kto miał okazję wejść do tego niezwykłego miejsca, przez chwilę zapominał o całym szumie świata, o zakorkowanych ulicach Krakowa.

Coś, co istnieje w nas


Okazuje się, że nie jesteśmy ignorantami kulturalnymi. Wystarczy dać nam jakąś okazję, wykazać trochę dobrej woli, pozwolić wejść w świat sztuki bez biletów, przepustek, całodobowej kontroli. Każdy ma w sobie coś, co podświadomie sprawia, że sztuka jest nam bliska, że zarówno student automatyki AGH, jak i 98-letni Tajlandczyk uśmiecha się na widok małej kropki na płótnie, która śmie nazywać się dziełem sztuki. Symbol, który rozumie każdy. Więc może raczej zamiast ciąć pieniądze dla kultury, ograniczyć jednak trochę diety poselskie? Dieta się przyda panom posłom. Tak jak sztuka za darmo narodowi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 23.11.2009 10:00

Jest Goya, aczkolwiek... hmmm... jakby to ująć, te kilka rycin to nie jest Goya jakiego sobie wyobrażam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jest za to Goya.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.11.2009 22:58

Zdaje się jednak, że była kopia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Dama z gronostajem" jest na wyjeździe i szybko nie wróci.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.