Facebook Google+ Twitter

Kraków: plany bez parametrów, realizowane kosztem tysięcy mieszkańców

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2010-05-20 16:13

W czwartek, 13 maja br. w Krakowie, w Centrum Reduta, ul. Strzelców 26 odbyło się nie pierwsze już zebranie mieszkańców w tej sprawie. Na poprzednim było około stu osób, teraz kilkadziesiąt, ale pod protestami mają już zebrane ponad pięćset podpisów i zbierają dalej. Sprawa nie jest dla nich błaha, ponieważ grozi im poważnym zniszczeniem ich zdrowia i spokoju.

Planowana droga na Warszawę prowadząca w ciągu ulic Młyńska, Lublańska przez rondo Barei, ulicę Strzelców do wiaduktu nad ulicą Powstańców i dalej do końcówki al. 29 Listopada ma stanowić główny wyjazd z Krakowa na Warszawę i stać się praktycznie drugą al. 29 Listopada. Przetnie ona Prądnik Czerwony na pół, po jednej stronie zostawiając całe osiedle Pracowników Nauki i blok przy ulicy Strzelców, po drugiej całą infrastrukturę osiedli Prądnik Czerwony i sp. Pracowników Nauki, czyli przedszkole, przychodnię (obie placówki dosłownie tuż, o centymetr od jezdni), wybieg dla psów, niedawno zbudowany, szkołę podstawową, sklepiki, cmentarz.

Dla niektórych placówek, tak jak przedszkole i przychodnia, jedyna w okolicy, szkodliwe jest znajdować się tak blisko drogi. Znajdujący się też tuż przy jezdni ogrodzony wybieg dla psów, świeżo wybudowany, który chwalą sobie mieszkańcy pobliskich osiedli, musiałby być zniszczony, przy poszerzeniu drogi do czterech pasów. Czy to "oszczędność" dla miasta? Okoliczny cmentarz Batowicki, jeden z największych w Krakowie, również będzie miał zburzony spokój, nie mówiąc już o niewygodzie dojeżdżających.

Ale o to nie dbają radni, dbający wyłącznie o własną aktywność i karierę. Sprawę wniósł i promuje radny Paweł Sularz, związany, pamiętajmy, z firmą Creation i z aferami z malwersacjami w Kraków Business Park. Czy promuje i tym razem czyjeś interesy, czy jest to tylko jego niewydarzony i nieprzemyślany pomysł? Zobaczymy po reakcjach na nasilające się protesty mieszkańców.

A mieszkańcy osiedli na Prądniku Czerwonym i osiedla Pracowników Nauki oraz właściciele Centrum Reduta na ulicy Powstańców i przedstawiciele okolicznej infrastruktury, którzy stracą klientów, a także mieszkańcy ulicy Młyńskiej, którzy chcą do nich dołączyć, są nie w ciemię bici. Złożyli już protest do Rady Dzielnicy, protesty do Ochrony Środowiska. Przy okazji oczywiście wyszedł problem niezgodności z parametrami ochrony środowiska dla aglomeracji miejskich.

Zainteresowali się również parametrami technicznymi planowanej budowy. Rondo Barei w sposób widoczny nie spełnia parametrów dla wielkiej i bardzo ruchliwej czteropasmówki. Już teraz jest "wypadkogenne", co potwierdza okoliczna straż miejska, usytuowana przy tym Rondzie i stale obserwująca sytuację, a co dopiero przy takim ruchu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.