Facebook Google+ Twitter

Kraków. Porwanie miało być szkolnym alibi krakowskiej 14-latki

Wczoraj dziewczynka jak zwykle rano wyszła z domu, by udać się na zajęcia do gimnazjum. Jadąc autobusem zasnęła i przejechała właściwy przystanek. Gimnazjalistka bojąc się reakcji rodziców wymyśliła historię o porwaniu.

Dyżurny policjant odbierając wczoraj o koło godziny 14 telefon od zdenerwowanej kobiety zareagował natychmiast. Policja rozpoczęła szeroko zakrojone działania operacyjne celem ustalenia sprawców. Informacja była niepokojąca: porwano jej córkę.

"Według relacji kobiety, córka wyszła rano z domu z zamiarem udania się do szkoły (jest uczennicą I klasy gimnazjum). Około godz. 9, dziewczynkę na ul. Akacjowej miało napaść dwóch mężczyzn, obezwładnić i wrzucić do bagażnika
samochodu, a następnie wozić po całym mieście. Porwanej udało się uciec w okolicy ul. Płk. Dąbka, w czasie gdy po zatrzymaniu samochodu sprawcy chcieli ją wyciągnąć z bagażnika. Dziewczynka wyrwała się porywaczom, po czym wróciła do domu i opowiedziała cała historię rodzicom" - poinformował Rzecznik Prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie nadkom. Mariusz Ciarka

Policja / Fot. Sławomir OstrowskiPolicja poprosiła, by rodzice wraz z dziewczynką stawili się na komisariacie celem udzielenia dodatkowych informacji, na miejscu okazało się jednak, że do porwania nie doszło. Dziewczynka przyznała się, że przez całe przedpołudnie jeździła po mieście autobusami i tramwajami, starając się wymyślić sensowne wytłumaczenie swej nieobecności w szkole.

Jej plan nie zakładał jednego, ze zdenerwowani rodzice powiadomią o całym zajściu policję, która w dodatku zacznie prowadzić dochodzenie w sprawie jej szkolnego alibi.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.