Mieszkańcy Krakowa pożegnali w poniedziałek mistrza ludzkich serc, o. Joachima Badeniego. Postać wielkiej wiary i nadziei, którą czerpał z relacji z Bogiem. Człowieka, który odszedł tak jak żył - z modlitwą na ustach.
Zobacz także:
Artykuły
(200)
Galerie
(9)
Średnia ocen
(4.56)
Miejscowość: Jaworzno/Kraków | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
BARBARA Romer Kukulska 20.03.2010 14:14
Polecam twórczość Ojca jJoachima
http://pl.wikipedia.org/wiki/Joachim_Badeni#Tw.C3.B3rczo.C5.9B.C4.87
BARBARA Romer Kukulska 17.03.2010 08:52
Dawidzie, smutna to okoliczność, ale Twoja relacja jest przejmująca. Dziękuję.
Kilka razy już tu wspomniałam o odejściu Ojca Joachima - nadzwyczajnego duchownego.
Ponieważ te ostatnie lata w krakowie otrzymał był cele z pewnymi wygodami dla starszego wiekowego pana. Sam Ojciec Joachim ( podobno) żartował: "urodziłem się jako hrabia, młodość spedziłem jako pasierb arcyksięcia, życie przeżyłem w klazuli zakonnej jak prosty chłop, a umierać mi przyjdzie jak księ......ciu"
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +1817)