Facebook Google+ Twitter

Kraków przypomniał sobie, co znaczy powódź

Wycie syren było słychać przez cały wtorek. Tej nocy wielu mieszkańców nie poszło spać, choć myśleli, że powódź ich nie dotknie.

Sytuacja w okolicach ul. Nowohuckiej. / Fot. MG / Fot. Dawid SobolewskiWycie syren można było słyszeć przez cały wtorek. Tej nocy wielu mieszkańców nie mogło spać: Znów jadą na most Dębnicki - myśleli, przewracając się na drugi bok i śpiąc dalej. Myśleli, że powódź ich nie dotknie, bo przecież w 1997 roku było spokojnie. Wszystkich na nogi postawił męski, donośny głos, który przerwał bardzo wczesny poranek na Koszykarskiej: Ludzie, powódź! Uciekajcie!. Żart? Nie. Zbyt makabryczny. Irena na razie tylko lekko zaniepokojona poszła do kuchni obejrzeć co dzieje się przed blokiem. Chciała zapalić światło - nie było prądu. Ogrzewania ani ciepłej wody nie mieli już od wczoraj; wcześniej nawet nie pomyślała, że to z powodu wylewającej Wisły.

Z szuflady wygrzebała świeczkę i podejrzliwie spojrzała za okno. Ludzie biegający nie wiadomo za czym, przestawiający samochody, przenoszący koty i psy pod pachami. Od razu skierowała się w głąb mieszkania i obudziła dzieci. Chwilę potem pobiegła na parking i przestawiła samochód na parking szkoły podstawowej, który wydał jej się bezpieczny. Wracała do domu przez wodę do kolan, jej poziom ciągle się podnosił.

Od razu było wiadomo co się stało - "Poszedł wał przy Wiśle!" - krzyczeli mieszkańcy, informując o nieszczęściu swoich sąsiadów. Nigdy wcześniej nic takiego się nie stało - woda zadziwiająco szybkim nurtem utworzyła dziesięciometrową wyrwę. Wały były stare, niektórzy nawet nie mieli świadomości, że tam były. Byłem tam o pierwszej w nocy, nie było ani strażaków, nie było nikogo. Nawet nie pomyślałbym, że wał przecieka, że za kilka godzin zostanie przerwany - mówił mieszkaniec jednego z bloków. Inni twierdzili, że przeciekał już od dawna i tylko czekali aż pęknie.

Wisła Kraków - popłynęła



Głębokość wyrwy początkowo szacowano na dwa metry, potem na cztery. Później okazało się, że w najgłębszym miejscu miała osiem. Nic nie dawało wrzucanie w nią worków z piaskiem, gdyż od razu były porywane przez rwący nurt Wisły. Zasypywano dziurę żwirem i kamieniami. Kiedy woda zaczęła porywać betonowe bloki dzielące pasy Nowohuckiej, strażacy wpadli na pomysł, żeby to nimi próbować zatamować płynącą wodę. Żeby ją zatamować, bloki szły najpierw, potem leciały kamienie i żwir, a na koniec worki z piaskiem. Straż chciała nawet poświęcić łódź motorową. Po 18 godzinach walki udało się zatamować wał i przywrócić Wiśle stary bieg.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Tak trzymać! Musiałem to jeszcze raz przeczytać, szukając "dziury w całym".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję za ciepłe słowa. Jestem na etapie oswajania się z serwisem, cieszę się z tak miłego przyjęcia ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

staram sie nie oceniac, ale to naprawde swietny material. 5, brawo!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Interesujący, piękny Styl literacki - jak pisać - o strasznym katakliźmie...życzę dalszych sukcesów ; )) Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czekam na kolejny materiał..5+

Komentarz został ukrytyrozwiń

IMHO bardzo dobrze napisany tekst. Nieco warsztatowych potknięć, jak kolokwializmy, składam na karb przejęcia i zmęczenia.
Niezły debiut, plus i trzymam kciuki za dalszą pisaninę. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Powiedziałbym, też, że wielu mieszkańców Krakowa przypomniało sobie o tym, że w ogóle przez miasto przepływa rzeka. A jeszcze trzy dni przed wylaniem Wisły na TVP Kraków miejscowi politycy zastanawiali się, co trzeba zrobić, aby ludzie chętniej spędzali czas na bulwarach wiślanych itd.

Co do samej odpowiedzialności do wałów. Faktycznie nie ma jasno określonych przepisów (przynajmniej się do takich nie dokonałem) co do utrzymania wałów. Nie potrzebnie politycy zaczęli się przerzucać odpowiedzialnością. I można powiedzieć, że przyjaźń Majchrowski-Kracik popłynęła wraz z wodą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.