Pozycja materiału w rankingach:
O godzinie 2:27 mieszkańcy Podgórza usłyszeli potężny huk. Chwilę później zobaczyli łunę ognia na niebie. Widzieli ostatnie sekundy lotu samolotu, który rozpadł się na trzy części i spadł na Zabłociu. Dziś mija 66 lat od tamtych wydarzeń.
Noc była parna. Na niebie błyszczały gwiazdy, a w powietrzu dało się słyszeć delikatną melodię silników Liberator KG-933. Samolot pod dowództwem kapitana Wrighta wracał właśnie spod Warszawy, gdzie dokonał akcji zrzutowej dla walczących żołnierzy AK. W kabinie panowała nerwowa atmosfera. Samotnie lecący samolot stanowił wyśmienity cel dla dobrze zorganizowanej niemieckiej przeciwlotniczej ochrony. Załoga Liberatora zdawała sobie jednak sprawę, że oprócz zrzutów broni transportuje coś bardziej cennego: nadzieję na wolność.Zobacz także:
Artykuły
(200)
Galerie
(9)
Średnia ocen
(4.56)
Miejscowość: Jaworzno/Kraków | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Donald Pottier i jego jet car, czyli... 6 tys. KM. Zobaczcie sami!
(odsłon: +1054)