Facebook Google+ Twitter

6 miejsce

Kraków. Sztuczna obecność w Otwartej Pracowni

Obrazy Wojciecha Ledera rozważają pewną sprzeczność w postrzeganiu obszarów pola widzenia oraz wiedzy o nim.

Kraków. Sztuczna obecność w Otwartej Pracowni / Fot. fot. M. Półtorak W Galerii Otwarta Pracownia trwa wystawa autorstwa Wojciecha Ledera zatytułowana „Sztuczna Obecność”.
Malarstwo zgromadzone na wystawie analizuje przestrzeń, w kategoriach jej relacji z obrazem.

Wojciech Leder nawiązuje do możliwości percypowania obrazu, jako „okna ze zbieżną perspektywą”, gry światła oraz formy płaskiej wyrażonej w czarnym tle. Tytułowa „sztuczna obecność” jest to rodzaj doświadczania w obrazie tego, co już niematerialne, poza fizycznością, co może jawić się na pierwszy rzut oka, jako sztuczność struktury.
Kraków. Sztuczna obecność w Otwartej Pracowni / Fot. fot. M. Półtorak Jednak obraz, który nie przedstawia konkretnych kształtów niesie w sobie energię, emocje, sugestię.
Zatem obrazy z cyklu „sztuczna obecność” krążą wokół intuicyjnego postrzegania.

Jak czytamy w tekście Kazimierza Piotrowskiego, który towarzyszy wystawie: (...)”obcowanie z obrazem nie jest tylko intencjonalne, bo jego natura jest tylko fizyczna (realna), jak twierdziła modernistyczna krytyka ze Strzemińskim i Greenbergiem na czele, wskazując na istotową bezczasowość i płaskość (flatness) obrazu malarskiego, jako fizycznego przedmiotu. Jeśli chcemy pojąć, czym jest sam obraz, jako taki, nie możemy poprzestać na rozpatrywaniu tylko obrazów-okien wskazujących na rzeczy, lecz musimy zastanowić się nad źródłem Husserlowskiego obrazu-obiektu. Ten ostatni nie posiada – jak zapewnia Wiesing – egzystencji fizycznej. Obrazy, chociaż ukazują czy sugerują obecność realnego świata, same nie stanowią jego części, lecz jawią się nam, jako pewna widzialna ważność, która rodzi pytanie o podstawę jej prawomocności.”(...)

Kraków. Sztuczna obecność w Otwartej Pracowni / Fot. fot. M. PółtorakKraków. Sztuczna obecność w Otwartej Pracowni / Fot. fot. M. PółtorakInformacje na OTWARTA PRACOWNIA

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Energia, emocja.
A także "inne sugestie" - własne, niekoniecznie nawet uświadomione przez twórcę ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale...
Autorka mogła napisać coś, czego autor obrazów nie powiedział.
Jeśli powiedział natomiast, powstaje pytanie o zasadność i o to, czy wyczerpane zostały kryteria oceny.
Innymi słowy można się nie zgadzać z krytykiem, można się nie zgadzać z samym twórcą
( sugestie), a pomimo tego niekoniecznie negatywnie odebrać samo dzieło
( energia, emocja)

"Skoro ...-> to...".
Oceniłeś po ocenie ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ależ skąd! Nie odmawiam. Tylko... skoro ten kod polega na czymś takim, jak pisze autorka tekstu, że << Wojciech Leder nawiązuje do możliwości percypowania obrazu, jako "okna ze zbieżną perspektywą", gry światła oraz formy płaskiej wyrażonej w czarnym tle (...) >> - to i ja odpowiednio "percypuję" tę WIELKĄ SZTUKĘ.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czyżbyś Marku odmawiał prawa "korporacji artystów" do budowania kodu, kodowania treści i porozumiewania się kodem ? ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki za ten artykuł! Galeria wspaniale utwierdza mnie w tym przekonaniu

link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jednak obraz, który nie przedstawia konkretnych kształtów niesie w sobie energię, emocje, sugestię.
----------------

Obrazy przedstawiają "konkretne kształty".
Możemy mieć tylko problem z ich nazwaniem ;)
Obrazy stanowią część "realnej rzeczywistości". Przecież wiszą w galerii ;)

Chodzi raczej o to, co przedstawiają w odniesieniu do rzeczywistości.
Ograniczenia są zarówno intencjonalne, jak i materialne. Te drugie są oczywiste: dwuwymiarowość obrazu, użyta technika i możliwości techniczne malarza.
Intencjonalność manifestuje się, jako jedno z kryterium, w aspiracjach oddania "wierności rzeczywistości" . Od zera do 100%.

Pełna zgoda: do przekazania "energii, emocji i sugestii" - żaden pułap "wierności rzeczywistości" nie jest konieczny. Przecież może być to czysta abstrakcja.

Ale... co z tak zwanym "kunsztem" ? Jest niezbędny?

Picasso mógł malować kunsztownie, więc jego kubizm i surrealizm "mógł" zostać "usprawiedliwiony" i "namaszczony" ..?

Mogę, więc nie muszę?
Czy po prostu: nie muszę ..? ;)

"Chłopiec" w porsche jedzie 60 km/h i wie, że wszyscy wiedzą, że może jechać szybciej.
O malarzu, czy potrafi malować kunsztownie, dowiemy się dopiero wtedy, gdy rzecz namaluje ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.