Facebook Google+ Twitter

Kraków. "Terytoria Czasu" Anny Bochenek

Narracja Anny Bochenek - nienachalna, pełna różnorakich skojarzeń, czerpiąca z wielu inspiracji - świata dziecka czy sztuki etnicznej. Widoczne jest to w szerokiej gamie kolorystyki czy technice kropki.

Trofea Nieskończoności / Fot. Anna BochenekW Galerii Krypta u Pijarów można podziwiać wystawę malarstwa Anny Bochenek, profesora UTP w Bydgoszczy, gdzie prowadzi Pracownię Malarstwa i Rysunku w Katedrze Sztuk Wizualnych oraz uczelniana Galerię Innowacji. Terytoria czasu to opowieść, jaką przedstawia nam artystka. Nie ma w niej morału, ani dydaktycznych eksemplów. Cała narracja skupia się na metafizyce czasu, na próbie zmierzenia się z jego istotą.

Czas, bezczas a nawet - jak mówi sama autorka „Nieczas”. To wszystko składa się na elementy, w których zamieszkuje czas - geniusz równań matematycznych, nieokiełznany, ale w sumie przewidywalny. Anna Bochenek definiuje swoje malarstwo, jako: "… niezmierzony potencjał „poruszania się w sferze czasu, która rozciągnięta jest między przezywaniem piękna a rozpaczą, między punktem a wiecznością…”

Anatomia Obecności / Fot. Anna BochenekW istocie obrazy Bochenek są alegoriami czasu. Ale to nie oznacza, że artystka wykorzystuje w nich tradycyjne symbole. Jej symbolika to przede wszystkim szeroka perspektywa spojrzenia na wielowarstwowość liniowego biegu czasu. Zawiera się to w synkretyzmie spojrzenia na kształt, kolor, proporcje, kompozycje.

Wszystkie te elementy mają za zadanie wytworzyć w odbiorcy efekt stąpania po moście, łączącym światy równoległe lub te, które za takie uważamy. Anna Bochenek posługuje się mistrzowsko metaforą -zarówna tą malarską jak i literacką. Tytuły je prac są poezją w czystej postaci. I w tym względzie obcowanie z jej obrazami stanowi wyjątkową mieszankę przeżyć artystycznych.

Połkniecie zywiołu / Fot. Anna Bochenek Oto możemy poflirtować z czasem kontemplując Anatomię Obecności, zmierzyć się z jego kosmicznym wymiarem w Trofeach Nieskończoności, ale również zrozumieć jego ulotność w Porze Słońca. Czas, z którego upływu zdają się nie przejmować zabiegani ludzie obserwujemy we Wschodzie Miasta czy Turkusowej Miedzy. Potęgę czasu, jako pewnego rodzaju żywiołu z kolei uświadamia nam na zarówno: Przestwór Nieczasu , jak i Połknięcie Żywiołu. Tak właśnie jest narracja Anny Bochenek- nienachalna, pełna różnorakich skojarzeń, czerpiąca z wielu inspiracji - świata dziecka czy sztuki etnicznej. Widoczne jest to w szerokiej gamie kolorystyki czy technice kropki. Jest to malarstwo wesołe, pełne optymizmu, którego miejmy nadzieję w artystce nie zabije kiedyś czas. Wystawa potrwa do 11 grudnia


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.