Facebook Google+ Twitter

Kraków. W kręgu Pracowni 122

Przyglądając się pracom wchodzącym w skład wystawy widz udaje się na wycieczkę w głąb, nie tyle wizji artystycznych autorów, co własnych siły poznawczych, które oprzeć można na wyobraźni i marzeniach o innych wymiarach.

W Nowohuckim Centrum Kultury gości wystawa absolwentów i pedagogów wydziału sztuki Uniwersytetu Rzeszowskiego z kręgu Pracowni 122. Wystawa ma charakter spotkania mistrza i jego uczniów, ale także jest rodzajem konfrontacji mistrza z byłymi podopiecznymi. Owym mistrzem jest prof. Tadeusz Gustaw Wiktor. Przyglądając się pracom wchodzącym w skład wystawy widz udaje się na wycieczkę w głąb nie tyle wizji artystycznych autorów, co we własne siły poznawcze, które oprzeć można na wyobraźni i marzeniach o innych wymiarach. Ekspozycja jest, bowiem spotkaniem kilkunastu osobowości twórczych, które pomimo wspólnych korzeni wybrały własną drogę twórczą.

Cechą charakterystyczną jest tu mnogość stylów i technik oraz pełna kreatywność. Obrazy nie poruszają jednolitej tematyki, ale ich przesłania czy raczej wizualizacje krążą wokół podobnego punktu -wokół interpretacji tajemnicy, jaką jest proces kreacji. Myślę, że zbiorem wspólnym dla prac zgromadzonych na wystawie są wszystkie odcienie metafizyki. Jest tu pewna dyskusja z tradycyjnym pojęciem sztuki, jest wariacja na tematy już znane, ale zawsze aktualne dla młodego twórcy. Przecież każde pokolenie, które wchodzi i zanurza się w prace artystyczną zadaje sobie te same pytania i zmierza się z podobną problematyką. Nie ma, zatem w sztuce tematów zbyt wyeksploatowanych, być może jest tylko wyeksploatowane spojrzenie.

Przechadzając się po sali wystawowej zwróciłam uwagę na kilka prac i jest to mój subiektywny zapis wrażeń. Mianowice urzekła mnie symetria i kolor w pracach z cyklu Bez Tytułu Magdaleny Bąk (rocznik 1984), spojrzenie pełne poetyki na filozofię św. Augustyna w pracy Felix Culpa Marka Haby (rocznik 1983), a także symboliczne ujęcie żywotności miejskich arterii w cyklu Illumination in my window Marcina Oczkowskiego (rocznik 1979). Zaciekawiły mnie także prace Przemysława Pokrywki ( rocznik 1980), które w sposób nieschematyczny wyznaczają kontemplacje artystyczna nad istota abstrakcji i oswajaniem przestrzeni (Urna i Transgresje). Warte uwagi są także filozoficzne przedstawienia czasu i przestrzeni w kształcie plamy i żywej kolorystce Renaty Szyszlak ( rocznik 1974).

A na koniec perełka, czyli nacechowane puryzmem ujęcia, pełne stylowości nadprzestrzeni malarstwo prof. Tadeusza Gustawa Wiktora (rocznik 1946).

Wystawa potrwa do końca grudnia.

Informacje na W kręgu Pracowni 122
Zarejestruj się i napisz artykuł
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.