Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

21485 miejsce

Kraków. Wiersze Małgorzaty Jaźwy

Koleje losu, fatum, przeznaczenie – świat poetycki zawarty jest w stwierdzeniach i pewnych „ewangelicznych frazach”. Treścią wierszy jest przemijanie jako cykliczność przyrody i jej łańcucha, zakończonego przez Homo sapiens.

 / Fot. M. PółtorakW domu Kultury PODGÓRZE miało miejsce spotkanie z poezja Małgorzaty Jaźwy - krakowskiej poetki i botanika.
Świat przedstawiony w poezji Małgorzaty Jaźwy jest niczym dryfujący statek, jako arka dla wybranych, choć nie niewinnych. Jest w tej poezji w zasadzie dużo o miłości, ale są to bardziej exempla, niż słodkie formy. Miłość jawi się przede wszystkim jako instynkt...
Autorka szuka dróg i form ucieczki : od świata zastanego, ale też od siebie, takiej jaką jest, bez masek, kłamstw, które wykorzystujemy w modnym kreowaniu wizerunku.
Zastana przez nią rzeczywistość wychodzi jakby "zza rogu wiersza", przyczaja się do skoku na czytelnika. Słowa są kluczami, znakami, podpowiedzią, a często jak pojedyncze, precyzyjne uderzenie batem ….
Krótka konstrukcja wierszy daje możliwość wielu interpretacji, ale też paradoksalnie ją odbiera, bo w sumie słowa są tak dobrane, że wiosek nasuwa się sam.
Przeciwstawianie sobie skrajności – co jest oczywiste, ale w wykonaniu Małgorzaty Jaźwy, nabiera w tej oczywistości bardziej jaskrawych kontrastów.
Anatomia wykorzystana jest w tej poezji jako tworzywo, budulec, który poprzez opisujące ją przymiotniki nabiera bardziej metafizycznych cech i daje wierszom klimat, taki można powiedzieć nieco brutalny, gdzie pod pozorem ranienia ciała, odsłaniają się rany duchowe. Jest tu dużo anatomii kobiecej.
Wiersze mają formę inwokacji, aktów strzelistych – dużo symboliki chleba i ryby.
Kolorystyka wierszy oscyluje w gamie szarości, brunatnych odcieni. Jest tu dużo o bólu i niepewności. Nie jest to poezja optymistyczna, ale prawdziwa – świat jest teatrem walki fizycznej i duchowej.
Świat przyrody pokazany jest z perspektywy pewnej destrukcji, gdzie człowiek jest tylko „układem” narządów, który trawi, wydala, zamienia w pierwiastki i związki potrzebne do życia. Małgorzata Jaźwa nie próbuje dociec do źródeł „prawdy”, nawet jeśli takie można mieć wrażenia. Bo pozory trzeba demaskować, jeśli nie wprost to wierszem, co naszej bohaterce się na pewno udaje.
Strona poetki TUTAJ

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.