Facebook Google+ Twitter

79 miejsce

Kraków. Wystawa OGRODOWA/GARDEN STREET

Duch fabrycznej Łodzi zamknięty w starych meblach i zrujnowanych wnętrzach – to swego rodzaju Signum temporis XXI w. - zdaje się twierdzić w swojej sztuce Urszula Tarasiewicz.

Kraków. Wystawa OGRODOWA/GARDEN STREET Urszuli Tarasiewicz / Fot. fot. M. PółtorakW Galerii Hotelu Andel's trwa wystawa fotografii autorstwa Urszuli Tarasiewicz zatytułowana Ogrodowa/Garden Street.
Jest to najnowszy projekt dokumentalistki, która pokazuje w nim (pod pretekstem osobliwości miasta Łodzi )metaforyczną opowieść o przemijaniu.

Kraków. Wystawa OGRODOWA/GARDEN STREET Urszuli Tarasiewicz / Fot. fot. M. PółtorakSpoglądając na fotografie Tarasiewicz widzimy zrujnowane, opustoszałe miejsca, gdzie życie stanowi już tylko wspomnienie. Wspomnienie o potężnym, bogatym mieście, uprzemysłowionym oraz pełnym przepychu siedzib fabrykantów z XIX wieku.
Ale także mieszkań pracowników, którym domy zbudował najbogatszy Łodzianin – Izrael Poznański (1833-1900). Domy takie stanęły także przy ul. Ogrodowej, w okolicy jego monumentalnej fabryki zlokalizowanej po drugiej stronie, na rogu Zachodniej. Jednak w związku z końcem epoki łódzkich fabryk, pod koniec lat 90., upadło także osiedle.

Kraków. Wystawa OGRODOWA/GARDEN STREET Urszuli Tarasiewicz / Fot. fot. M. Półtorak Stało się ono w ostateczności tzw. „ziemią niczyją”. W roku 2014 projekt Mia100 Kamienic, spowodował generalny remont oraz długotrwały proces wykwaterowania wszystkich mieszkańców. Pustostany przy ulicy Ogrodowej dokumentować zaczęła Urszula Tarasiewicz.
Powstały fotografie, których surowości jest mocnym akcentem przypominającym, a może zwyczajnie uwspółcześniającym znaną wersję starego motywu vanitas. Sugestywnie, a przy tym subtelnie zapadają w pamięć mnożąc wiele pytań o przeszłość, o teraźniejszość, ale także o znaczenie świata materialnego w kontekście upływającego czasu.

Kraków. Wystawa OGRODOWA/GARDEN STREET Urszuli Tarasiewicz / Fot. fot. M. PółtorakJak napisał Grzegorz Kosmala w tekście kuratorskim „Zdjęcia Tarasiewicz to proste kadry. Na próżno szukać w nich zabawy kompozycją, budowania ciekawych ujęć. Nie temu z resztą służą. One nie mają bawić, nie mają sprawić, że oglądając je poczujemy się dobrze. Mamy poczuć na własnej skórze, to uczucie smutku, jakie musiało towarzyszyć lokatorom tych wnętrz. Mamy poczuć szorstkość tego miejsca, które na naszych oczach odchodzi w przeszłość. Dzięki tym zdjęciom, zostanie w naszej pamięci.”

Więcej na FACEBOOK

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.