Facebook Google+ Twitter

Kraków zmieni się w potęgę uzdrowiskowo-pielęgnacyjną?

  • Źródło: Gazeta Krakowska
  • Data dodania: 2006-07-17 11:26

Władze miasta chcą zrobić z Krakowa potęgę uzdrowiskowo-pielęgnacyjną. Rozwój Swoszowic i Matecznego to jeden z priorytetów strategii rozwoju turystyki do 2013 r., przyjętej niedawno przez radę miejską.


Władze miasta chcą zrobić z Krakowa potęgę uzdrowiskowo-pielęgnacyjną. Rozwój Swoszowic i Matecznego to jeden z priorytetów strategii rozwoju turystyki do 2013 r., przyjętej niedawno przez radę miejską. - Jesteśmy jedynym dużym miastem w regionie, które ma uzdrowisko w swoich granicach - podkreśla Katarzyna Gądek, dyrektorka magistrackiego wydziału promocji i turystyki. W nowej strategii nacisk kładziony jest m.in. na nowe formy aktywności turystycznej - jedną z nich mają być przyjazdy "po zdrowie i urodę".

SPA jak magnes

Miejscy spece od turystyki chcieliby wprowadzić na rynek oferty związane z funkcją SPA. Jako osobne zadanie zapisana jest modernizacja Swoszowic i ich otoczenia, innym przedsięwzięciem ma być profesjonalna promocja obu uzdrowisk. Te zadania mają być zrealizowane do 2013 r. Zarówno władze Swoszowic, jak i Matecznego są zadowolone z zainteresowania władz miasta. - Naszą główną funkcją jest leczenie schorzeń reumatologicznych, narządów ruchu czy łuszczycy. Mamy bardzo dobrą wodę siarkową, ocenianą jako czwarta pod względem jakości w Europie - mówi prezes Zespołu Uzdrowisk Krakowskich w Swoszowicach, Aleksandra Niżankowska. - Chcemy jednak dywersyfikować działalność - SPA mogłoby być jednym z kierunków.

Odnowa na Matecznym

Mateczny, który od ubiegłego roku ma nowych właścicieli, łączy leczenie z odnową biologiczną. Znajdują się tam eksploatowane źródła wody mineralnej, można też skorzystać z zabiegów leczniczych, takich jak kąpiele borowinowe czy siarkowe, jednak nowym elementem oferty są zabiegi pielęgnacyjne - podobne do tych, z jakich możemy skorzystać w gabinetach kosmetycznych. Marta Kostrz, prezes spółki Relax Care, prowadzącej zakład Mateczny, zapewnia, że walczy o klienta. - Reklamujemy się w przewodnikach turystycznych, a także w zagranicznych pismach - mówi.

Więcej pacjentów

Obie panie prezes podkreślają, że ich zakłady mogłyby przyjąć więcej pacjentów. - Rocznie przyjmujemy ok. 4 tys. osób - mówi Aleksandra Niżankowska. - Jesteśmy w trakcie remontowania i powiększania bazy zabiegowoleczniczej. Po zakończeniu inwestycji będziemy w stanie podwoić tę liczbę. - Możemy przyjąć ok. 250 osób miesięcznie - twierdzi z kolei Marta Kostrz. Na razie w Matecznym z zabiegów można korzystać tylko ambulatoryjnie, ale ma się to zmienić. - Mamy w planach budowę hotelu - zdradza prezes Kostrz.

Popularna nisza

Czy reklamowanie Krakowa jako centrum SPA ma sens? Jan Wieczorkowski, prezes Małopolskiej Organizacji Turystycznej uważa, że tak. - To bardzo dobry kierunek - twierdzi. - Krakowska oferta uzdrowiskowa, wsparta o SPA, może być konkurencyjna właśnie dlatego, że jest krakowska. Ludzie będą tu przyjeżdżać, żeby się postawić na nogi, odpocząć, a równocześnie będą mogli pójść do teatru, kina, coś pozwiedzać - przekonuje. Wykreowanie nowego produktu turystycznego nie oznacza, że Kraków zaleje nagle fala kuracjuszy. - To produkt niszowy - podkreśla Wieczorkowski. - Jednak hasło SPA przyciąga ludzi. Nawet jeżeli zainteresowani tymi usługami będą stanowić 1 proc. turystów przyjeżdżających do Krakowa, biznes i tak się będzie kręcił. Poza tym, z zakładów leczniczych mogą też korzystać krakowianie. Zwłaszcza, że teraz jest moda na krótki, jednodniowy wypoczynek - dodaje.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.