Wczoraj po raz drugi odbyło się w Krakowie spotkanie redakcji Wiadomości24.pl Było bardzo fajnie, tylko szkoda, że przyszło nas tak niewielu.
Spotkaliśmy się “U Louisa” na Rynku Głównym 13, jednak po godzince, starym krakowskim obyczajem ruszyliśmy w "miasto" i trafiliśmy do “Cafe Gołębia 3”. Może było nas mało ale za to kto! Dwie piękne dziewczyny: Agnieszka i Agata. Tej ostatniej towarzyszył mąż - Dawid.
Reprezentantem "obozu" z Lewartowskiego 6 (oficjalna siedziba redakcji w Warszawie) był Staszek zwany SMSem (to skrót od pierwszego i drugiego imienia oraz nazwiska) - który zresztą na stałe mieszka w Krakowie. "Podkrakowiaków" - czyli mieszkańców podkrakowskich miejscowości reprezentował mieszkaniec Aleksandrowic czyli niżej podpisany.
Część pierwsza, czyli poznajemy się
Na drugim już spotkaniu w Krakowie mieliśmy okazje do bliższego poznania. Do tej pory nasz kontakt sprowadzał się do rozmów przez internet na forum W24 bądź też przez komunikatory. Na wczorajszym spotkaniu miałem okazję (zresztą nie tylko ja) poznać wszystkich na żywo (oprócz Staszka, z którym widzieliśmy się już wcześniej na Kazimierzu). Każdy krótko powiedział coś o sobie. Ja pożaliłem się znowu na bliskość lotniska i autostrady, Agnieszka z Agatą opowiadały o Erazmusie,
Staszek przedstawił swoje zainteresowanie biegami długodystansowymi, Dawid – o pasji informatycznej. Preferowana taktyka rozmowy – “żabie skoki” – przeskakiwaliśmy z tematu na temat – to o zainteresowaniach, to o marzeniach, ciekawostkach z życia codziennego, życiu w redakcji itd. Dowiedziałem się prawdy o imieniu Agaty, a raczej Uli. Wysłuchałem historii o wojskowym Czesiu, który biegał na 320 km i o tym, że Agata z Agnieszką były tego samego dnia w Dreźnie, mimo to się nie spotkały. Pozostali natomiast dowiedzieli się, że moim marzeniem jest wybrać się w podróż do Santiago de Compostela.
Część druga – Staszek w ogniu pytań
Jak można było się domyślić – każdy przybył na spotkanie z masą propozycji i pytań. Dlatego, korzystając z okazji rozpoczęło się bombardowanie redakcyjnego wysłannika. Padł chyba każdy rodzaj pytań – w FAQ nie ma na nie odpowiedzi . Pytaliśmy o redakcyjne plany, pomysły, poruszyliśmy kwestię punktacji oraz legitymacji prasowych, uprawnień piórkowiczów itp. Poplotkowaliśmy na temat naszych kochanych Kolegów i Koleżanek – Autorów W24. Pojawiły się nowe propozycje na usprawnienie naszej gazety internetowej.
-Pomysły są, trzeba tylko czasu, ludzi i umiejętności informatyków, by to wszystko zrealizować- mówił SMS.
Część trzecia – dziennikarz, dziennikarstwo
Z wczorajszego spotkania, podobnie jak i z poprzedniego wyniosłem bardzo ważne wskazówki dotyczące
dziennikarstwa.
Kiedyś dowiedziałem się od Magdy Tobik, że dziennikarstwo to pisanie przede wszystkim o ludziach. Każdy człowiek ma swoją historię, wartą do opowiedzenia, wie o czymś, o czym nie wiedzą inni. Wczoraj dowiedziałem się, że dziennikarstwo to sztuka zauważania i opisywania rzeczy zwykłych, sztuka innego spojrzenia na świat.
–Czasami przechodzimy kilka razy dziennie obok tej samej lampy, a dopiero dzięki zdjęciu fotografa zauważamy w niej coś, czego do tej pory nie dostrzegaliśmy – tłumaczył Staszek. Osobiście uważam, że to bardzo istotne wskazówki, zwłaszcza dla kogoś, kto stawia dopiero pierwsze kroki na dziennikarskiej ścieżce i dziękuję za nie Redakcji.
Spotkanie skończyło się około 21:45. Cóż, codzienne obowiązki wzywają, a transport do domu jak zając – ucieknie. Spotkanie uważam za bardzo udane i mam nadzieję, że spotkamy się jeszcze wiele razy w coraz to liczniejszym gronie.
Zobacz także:
Artykuły
(29)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(4.56)
Wiek: 24 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
O mnie: Student Prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Zainteresowany ...całym światem. Uwielbiam prawo karne, kryminalistykę, strzelectwo sportowe. Interesuje mnie także fotografia i komputery. Staram się być aktywny społecznie. Czas wolny spędzam w... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Michał Tyrpa 21.12.2006 14:41
Jaka szkoda, że nie miałem czasu, żeby się pojawić.
Pozdrowienia!
+
Aleksander Mika 20.12.2006 22:15
Szkoda ze o 21.45 to ja się zbierałem do wyjścia z pracy :-( Z relacji wynika ze było ciekawie, moze następnym razem spotkanie sie trochę przeciagnie ;-) albo ja skończe prace o ludzkiej porze. Pozdrawiam serdecznie!
Krzysztof Baraniak 20.12.2006 20:06
no nie wątpie, wpadajcie do Łodzi następnym razem to będzie nas więcej:)
Urszula Agata Marczewska 20.12.2006 20:02
Jakby to powiedzieć: było zimno :-)
Brawo, Kuba :-)
Krzysztof Baraniak 20.12.2006 19:39
fajnie opisane:) musiało być ciekawie, ale mało Was. Tylko Agata na tym ostatnim zdjęciu jakaś zmarznięta:P pozdrawiam
"Gorący" Zlot Morsów w Mielnie [Zdjęcia]
(odsłon: +1476)