Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2519 miejsce

Krakowski czeski sen

Czesi bardzo rzadko organizują w Krakowie jakiekolwiek imprezy, promujące ten piękny kraj. Wydawało się, że 16 listopada impreza będzie udana, a sala pełna po brzegi. Ten dzień był dedykowany krakowskim studentom.

Plakat z 16.11.11 Dnia Czeskiego w Krakowie / Fot. Fot.Henryk Czechowski Niestety, to był, nazywając po studencku, wielki blef. Jest to o tyle dziwne, że na sali było zaledwie kilka osób, mimo że Rotundę dzieli od domu studenckiego "Żaczek" zaledwie 100 metrów. Na sali było raczej starsze towarzystwo, a studentów mikroskopijna liczba.

Widziałem zawiedzioną minę Pani dyrektor z czeskiego „Czech Tourismu” z Warszawy. Najbardziej szkoda mi było czeskiej piosenkarki Gabi - nie jest przyjemnie śpiewać do pustej sali. W holu stał zastawiony stół z czeskimi przysmakami przygotowanymi przez czeską restaurację z Krakowa.

Czy spotkanie w pierwszej części w auli Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie było lepsze? pozostawiam bez komentarza. Bo tam też nie było ciekawie.

Można zadać pytanie, kto tak mało poważnie podszedł do organizacji tej imprezy. Oddział Firmy „Czech Tourism” w Warszawie rozesłał kilkaset zaproszeń za pośrednictwem poczty internetowej.

Jedna z firm krakowskich otrzymała do rozwieszenia plakaty, informujące o tej imprezie. Co prawda, na kilka dni przed imprezą w niektórych mało widocznych miejscach wisiały, ale dzień przed imprezą znikły. W klubie „Żaczek” jak też przed wejściem do „Rotundy” tez nie było w dniu imprezy plakatów - jest to dziwne.

Zastanowić się można, że planowana przez stronę czeską impreza na kilkaset osób w taki sposób padła. Co prawda, Pani dyrektor warszawskiego Czech Tourismu nie chciała się przyznać, kto jej zarekomendował Klub „Rotundę” oraz która z firm na jej zlecenie zajmowała się organizacją.

Z przeprowadzonego wywiadu, prawdopodobnie kolejny raz pewna firma X zawiodła. Nie tylko ona. Brak informacji czy zostały poinformowane władze miasta Krakowa, województwa małopolskiego i media. To nie jedyna wpadka z czeskimi imprezami patronowanymi przez to tzw. centrum w Krakowie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Ja bym dojechał żeby skosztować ich przysmaków. Tyle się zmarnowało. Ale..nie dajmy się zwariować. Nikogo wszak pod przymusem nie można sprowadzić na imprezę. Działo się wiele i widocznie Gabi nie była magnesem. T.Love grało dla 8 ludzi i żyją.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Piotrze A. Jeleń wypisuje pan bzdury jak sztubak z pierwszej klasy szkoda, że Pan jako Redaktor nie wie co to przekroczenie uprawnień. A czemu pan to nie zrobi ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Henryku wylewa Pan łzy, a to Pana było obowiązkiem przedstawić, nie tylko brak zainteresowania przedstawieniem, ale zaprezentować gwiazdę naszych południowych sąsiadów w fotorelacji na link Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aż chciałoby się krzyknąć, że to "czeska lipa". Czy Polacy na to zasługują? Może tak własnie sądzi Pani dyrektor z „Czech Tourismu”?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mnie się wydaje, że winę za nieudany Dzień Czeski ponoszą, nie tylko sami Czesi. Polacy, jako że Czesi nie są potęgą, być może nie zbyt, do współpracy się garnęli. - No bo co za pożytek, za takiego partnerstwa? Co innego, gdyby w Krakowie organizowali swój dzień Niemcy, Francuzi, Anglicy - że nie wspomnę o Amerykanach. To zniknięcie plakatów informacyjnych, coś mówi. A mnie się wydaje, że to właśnie z takimi sąsiadami powinniśmy żyć w zażyłości, przyjaźni i wzajemnie się wspierać. - Ale ja należę do mniejszości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

szkoda, gdybym wiedział na pewno pojawiłbym się na imprezie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.