Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16457 miejsce

Krakowski pianista wystąpił na najnowszej płycie Björk. Album "Vulnicura Strings” ukaże się 4 grudnia

Krakowski pianista, Sławomir Zubrzycki, otrzymał zaproszenie od menadżera Björk do współtworzenia najnowszej płyty islandzkiej wokalistki. Muzyk zagrał na zbudowanym przez siebie instrumencie o nazwie viola organista, którego projekt wyszedł spod ręki Leonarda da Vinci.

 / Fot. Klaudia Schubert (aip)Sławomir Zubrzycki poświęcił na rekonstrukcję violi organisty aż trzy lata. Efekt zachwycił słynną piosenkarkę Björk, która zaprosiła krakowianina do współtworzenia płyty.

Kilka tygodni temu krakowski pianista Stanisław Zubrzycki dostał wiadomość od menedżera słynnej islandzkiej piosenkarki. „Czy nie zechciałby pan wziąć udziału w nagraniu nowej płyty Björk?” - przeczytał zaskoczony w e-mailu. Wokalistka zaplanowała rejestrację nowej wersji swojego ostatniego albumu z wykorzystaniem wyłącznie instrumentów akustycznych. Krakowski muzyk miałby wystąpić ze skonstruowanym przez siebie instrumentem o nazwie viola organista, którego projekt wyszedł spod ręki mistrza malarstwa Leonarda da Vinci.

- Oczywiście zgodziłem się. Dostałem więc nuty, nagrałem wersję demo swojej partii i odesłałem Björk. Niespodziewanie w piątek zadzwoniono do mnie z propozycją „last minute”. Miałem w kolejny czwartek przylecieć do Londynu na sesję. Nie zdążyłem ochłonąć po tym telefonie, kiedy nazajutrz otrzymałem następną propozycję. Miałem już w poniedziałek nagrać w Krakowie swoją partię i wysłać natychmiast Björk. Cóż miałem począć? Zrobiłem, co mogłem, i nagrania poleciały do Londynu. Jakież było moje zdziwienie, kiedy następnego dnia otrzymałem od Björk... kwiaty z podziękowaniem za nagrania - opowiada Sławomir Zubrzycki.

Album islandzkiej piosenkarki - „Vulnicura Strings” - z dźwiękami zagranymi przez Sławomira Zubrzyckiego ukaże się 4 grudnia. Niewykluczone, że w ramach jego promocji Björk da kilka akustycznych koncertów - w tym z udziałem krakowskiego muzyka. Gwiazda światowego eksperymentalnego popu dowiedziała się o tym, że Sławomir Zubrzycki zrekonstruował violę organistę, dwa lata temu. Już wtedy muzyk dostał od niej e-mail, w którym wyraziła chęć zobaczenia i posłuchania instrumentu. Jej obowiązki koncertowe i nagraniowe sprawiły jednak, że do współpracy doszło dopiero teraz.
- Po raz pierwszy zagrałem publicznie na violi w 2013 roku, podczas Międzynarodowego Festiwalu Pianistycznego Królewskiego Miasta Krakowa. Jego dyrektor artystyczny Marian Sobula zobaczył instrument, kiedy jeszcze był nieukończony, ale uwierzył w jego możliwości. Zagrałem głównie repertuar wczesnobarokowy, z przełomu XVII i XVIII wieku. To było spełnienie moich wieloletnich marzeń - wspomina Sławomir Zubrzycki. Prezentacja violi organisty wywołała sensację w muzycznym świecie.

Na koncert w Krakowie przyjechali przedstawiciele agencji France Press - i w ślad po artykule w francuskiej prasie podobne teksty pojawiły się w innych mediach. To dzięki temu Björk dowiedziała się, że polski muzyk zrekonstruował legendarny instrument wymyślony przez Leonarda da Vinci. - Odbudową instrumentów zainteresowałem się już w czasie studiów. Zmusiła mnie do tego konieczność remontu własnego fortepianu. Były lata 80., nie miałem narzędzi, trudno było zdobyć w Polsce odpowiednie materiały. Dzięki pomocy stroicieli z krakowskiej Akademii Muzycznej udało mi się jednak osiągnąć cel - wspomina Sławomir Zubrzycki.

Po wyremontowaniu swojego fortepianu krakowski student postanowił pójść dalej tym tropem - i skonstruował kopię klawikordu Johanna Sielbermana z 1775 roku.- Potem dowiedziałem się, że kiedyś istniał pomysł zbudowania fortepianu smyczkowego. Okazało się, że pierwszy projekt tego instrumentu naszkicował sam Leonardo da Vinci. Dotarłem więc do rysunków słynnego naukowca, które znajdowały się w Mediolanie - mówi Sławomir Zubrzycki. Krakowski muzyk pracował nad rekonstrukcją instrumentu aż trzy lata. Zbadał w tym czasie wszystkie ślady violi organisty w światowym piśmiennictwie.

Okazało się, że istnieją różne modele instrumentu. Aby skonstruować właściwą, zasięgał porad lutników i fortepianmistrzów, ale przede wszystkim musiał użyć własnej wyobraźni muzycznej. I w końcu udało się. Powstał instrument w jakimś sensie będący prototypem syntezatora. - Właśnie nagrałem pierwszą płytę z wykorzystaniem violi organisty. Na jej produkcję zebrałem fundusze od miłośników muzyki na amerykańskim serwisie crowdfundingowym Kickstarter. Dzięki temu brzmienie tego instrumentu zostało wreszcie utrwalone dla potomnych. Premiera już w tym miesiącu - zapowiada Sławomir Zubrzycki.

Paweł Gzyl (aip)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.