Facebook Google+ Twitter

Krakowskie schronisko dla zwierząt - kochajmy czworonogi

Schroniska dla zwierząt to miejsca, gdzie schronienie znajdują porzucone, bezbronne, często schorowane zwierzęta. Krakowskie schronisko dla bezdomnych zwierząt jest właśnie jednym z takich miejsc.


 / Fot. Florentyna BercalWiększości z nas schronisko kojarzy się z brudem, zaniedbanymi i nieszczęśliwymi czworonogami. W rzeczywistości mają one zapewnione całkiem dobre warunki.

Obecnie schronisko najbardziej potrzebuje: konserw dla kociąt i kotów dorosłych, konserw dla psów i karmy dla szczeniąt. Przynosić można również: koce, smycze, kagańce, kubraczki dla zwierzaków krótkowłosych czy akcesoria do tresury.

 / Fot. Florentyna BercalSchronisko bardzo chętnie przyjmuje pomoc wolontariuszy. Obecnie jest ich aż osiemdziesięciu. Do ich obowiązków należy m.in. wyprowadzanie zwierząt na spacery, czesanie oraz pielęgnacja kotów. Wolontariusze najbardziej jednak potrzebni są do tego, by zwierzęta miały jak najwięcej kontaktu z ludźmi, by nie zdziczały oraz by czuły się kochane. Każdy potrzebuje bliskości i nie ma tutaj znaczenia, czy to człowiek, czy zwierzę.

Trzydziestu siedmiu pracowników odpowiada natomiast za sprzątanie boksów oraz karmienie zwierząt. W krakowskim schronisku dostają one dwa razy dziennie posiłek. Rano oraz między 14 a 15, kiedy to schronisko jest chwilowo zamknięte.

Zainteresowani mogą adoptować psy i koty ze schroniska całkowicie bezpłatnie. Wymagane jest tylko podpisanie umowy adopcyjnej. Warto zaznaczyć, że nie wydaje się zwierząt pierwszemu "lepszemu", który takową chęć wyrazi.
Pracownicy starają się choć trochę przewidzieć, zbadać czy dana osoba nadaje się na opiekuna czworonoga. Dbają o to by zwierzaki trafiały w dobre ręce, by ich los nie powtórzył się.  / Fot. Florentyna Bercal

-Jest bardzo duża grupa ludzi, która chętnie pomaga, zabiera zwierzaki do domów, przynosi dary. Dni otwarte mają za zadanie przyciągnąć nowych właścicieli dla naszych podopiecznych oraz przybliżyć Schronisko większej ilości mieszkańców Krakowa.- podsumowuje kierownik schroniska.

Rozpoczął się konkurs Dziennikarz obywatelski 2011 Roku.
Zgłoś swój materiał! Zostań najlepszym dziennikarzem 2011 roku. Wygraj jedną z ośmiu zagranicznych wycieczek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

samo życie
  • samo życie
  • 08.03.2012 21:45

Ale bzdet. Ten kto to pisał nigdy chyba nie był w schronisku w krakowie.

"W rzeczywistości mają one zapewnione całkiem dobre warunki." - pleśń, grzyb, rdza i zamarzająca woda w pawilonach.

"Schronisko bardzo chętnie przyjmuje pomoc wolontariuszy." - z tym, że od długiego czasu rekrutacja wolontariatu została zawieszona.

"Trzydziestu siedmiu pracowników odpowiada natomiast za sprzątanie boksów oraz karmienie zwierząt." - to po co są wolontariusze? Jeżeli psów jest 400 to dzieląc na 37 osób wychodzi po 11 na głowę. Osiem godzin pracy wystarczy na wyprowadzenie 11 psów.

"W krakowskim schronisku dostają one dwa razy dziennie posiłek. Rano oraz między 14 a 15, kiedy to schronisko jest chwilowo zamknięte." - ale rano to chyba są dokarmiane tylko te ze sporą niedowagą (o ile się nie mylę).

"Zainteresowani mogą adoptować psy i koty ze schroniska całkowicie bezpłatnie." - rewelacja, cudowna wiadomość - za darmo. Ale ten obowiązek nakłada Ustawa o Ochronie Zwierząt a nie schronisko jako takie.

"Dni otwarte mają za zadanie przyciągnąć nowych właścicieli dla naszych podopiecznych oraz przybliżyć Schronisko większej ilości mieszkańców Krakowa." - dni otwarte? a czym one różnią się od dowolnej niedzieli?

A przybliżać schronisko większej ilości krakowian potrafi strona internetowa z przed 10 lat, z galerią aktualizowaną raz na pół roku (jak dobrze pójdzie).

Chyba, że ktoś wystraszy się hasła mówiącego, że na "zimowe wieczory najlepsze są schroniskowe zmory" przyznacie, że określenie ZMORY jest mocno nie na miejscu - prawda panie Kierowniku?

Komentarz został ukrytyrozwiń
gonić koty
  • gonić koty
  • 04.03.2012 20:14

Smutne bo jeden pies zwrócił uwagę ale wiele piesków nie zwraca aż takiej uwagi na siebie.
I co dalej? Wszystkich zwierząt przecież nie da się adoptować.
Pozostaje dożywocie w schronisku ... i pieskie życie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2018 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.