Facebook Google+ Twitter

Krakowskie schronisko dla zwierząt - kochajmy czworonogi

Schroniska dla zwierząt to miejsca, gdzie schronienie znajdują porzucone, bezbronne, często schorowane zwierzęta. Krakowskie schronisko dla bezdomnych zwierząt jest właśnie jednym z takich miejsc.

 / Fot. Florentyna BercalNa ul. Rybną, gdzie znajduje się schronisko prowadzone przez Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, trafiają zwierzęta porzucone przez swoich właścicieli, którym się znudziły lub nie dawali sobie z nimi rady, bo psy i koty to często psotne czworonogi.

Przykładowo, przed świętami apeluje się o rozważne prezenty gwiazdkowe - zwierzęta nie są najlepszym pomysłem, bo dzieciom mogą szybko się znudzić. Rodzice wtedy nie mając pomysłu co z nimi zrobić, porzucają je np. w lesie. Podobnie dzieje się w wakacje, kiedy to całą rodziną chcąc wyjechać, i wówczas problemem staje się właśnie czworonóg.  / Fot. Florentyna Bercal

Nie jest to jednak reguła. Czasami zwierzęta trafiają tam, bo ich właściciele zmarli, a rodzina nie chce się nimi zająć lub nie ma ku temu warunków. Część z nich to też zaginione zwierzęta, które nie odnalazły swojego domu.

-Obecnie w Schronisku na nowe domy czeka około 430 psów i 80 kotów. Schronisko było projektowane na 250 psów, kotów nikt nie brał pod uwagę. Za dwa miesiące bedziemy mieli pod opieką również kocięta.- mówi kierownik schroniska, Andrzej Jaworski . -Statystyka jest na stałym poziomie 2100 psów rocznie przyjmujemy i wydajemy około 1900, koty 1600 przyjęć 1000 wydań. -kontynuuje.

 / Fot. Florentyna BercalSpacerując pomiędzy boksami, kilkoro czworonogów szczególnie zwróciło moją uwagę. Jeden z nich (jeśli dobrze pamiętam wabi się Zyta), trafił do schroniska, bo właściciel nadużywał alkoholu i nie potrafił przypilnować swojego pupila. Kilka razy zwierzak uciekał i szwendał się po okolicy, atakując inne psy. W końcu właściciel zrzekł się praw do niego. Zyta jest pięknym i bardzo zadbanym psem. Zdecydowanie nie wygląda na swoje kilkanaście lat.

Inną psinką, która zwróciła moją uwagę był Hugo. Jest młodziutki, ma około roku. Mały, słodki i taki niepozorny. Jest zamknięty w odosobnieniu, ponieważ uwielbia akrobacje cyrkowe. Wspina się po kratach jak kot.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

samo życie
  • samo życie
  • 08.03.2012 21:45

Ale bzdet. Ten kto to pisał nigdy chyba nie był w schronisku w krakowie.

"W rzeczywistości mają one zapewnione całkiem dobre warunki." - pleśń, grzyb, rdza i zamarzająca woda w pawilonach.

"Schronisko bardzo chętnie przyjmuje pomoc wolontariuszy." - z tym, że od długiego czasu rekrutacja wolontariatu została zawieszona.

"Trzydziestu siedmiu pracowników odpowiada natomiast za sprzątanie boksów oraz karmienie zwierząt." - to po co są wolontariusze? Jeżeli psów jest 400 to dzieląc na 37 osób wychodzi po 11 na głowę. Osiem godzin pracy wystarczy na wyprowadzenie 11 psów.

"W krakowskim schronisku dostają one dwa razy dziennie posiłek. Rano oraz między 14 a 15, kiedy to schronisko jest chwilowo zamknięte." - ale rano to chyba są dokarmiane tylko te ze sporą niedowagą (o ile się nie mylę).

"Zainteresowani mogą adoptować psy i koty ze schroniska całkowicie bezpłatnie." - rewelacja, cudowna wiadomość - za darmo. Ale ten obowiązek nakłada Ustawa o Ochronie Zwierząt a nie schronisko jako takie.

"Dni otwarte mają za zadanie przyciągnąć nowych właścicieli dla naszych podopiecznych oraz przybliżyć Schronisko większej ilości mieszkańców Krakowa." - dni otwarte? a czym one różnią się od dowolnej niedzieli?

A przybliżać schronisko większej ilości krakowian potrafi strona internetowa z przed 10 lat, z galerią aktualizowaną raz na pół roku (jak dobrze pójdzie).

Chyba, że ktoś wystraszy się hasła mówiącego, że na "zimowe wieczory najlepsze są schroniskowe zmory" przyznacie, że określenie ZMORY jest mocno nie na miejscu - prawda panie Kierowniku?

Komentarz został ukrytyrozwiń
gonić koty
  • gonić koty
  • 04.03.2012 20:14

Smutne bo jeden pies zwrócił uwagę ale wiele piesków nie zwraca aż takiej uwagi na siebie.
I co dalej? Wszystkich zwierząt przecież nie da się adoptować.
Pozostaje dożywocie w schronisku ... i pieskie życie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.