Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16724 miejsce

Krakusie, idź do muzeum! Dzień Otwartych Drzwi

Projekcje filmów, gry terenowe, dziesiątki wystaw stałych i czasowych. Nie lada gratka czeka miłośników muzeów już w najbliższą niedzielę w Krakowie.

Rynek Główny w Krakowie / Fot. Dawid SerafinDzień Otwartych Drzwi jest kontynuacją tegorocznej nocy muzeów. - To wydarzenie jest pewną kompletaryzacją z nocą muzeów. W tym, że dzień otwartych drzwi ma mieć charakter bardziej rodzinny - tłumaczy Stanisław Dziedzic, dyrektor Wydziału Kultury i Dziedzictwa Narodowego Urzędu.

Swoje drzwi dla zwiedzających otworzy ponad 20 placówek. Bogatą ofertę na ten dzień przygotowało Muzeum Historyczne Miasta Krakowa. W podgórskiej fabryce Oskara Schindlera będzie można się spotkać z twórcami filmu "Lista Schindlera". Miłośnicy Nowej Huty będą mogli wziąć udział w multimedialnej grze terenowej "Z MP 4 po Nowej Hucie". A najmłodsi zapoznają się się z tajnikami dawnej kuchni w Kamienicy Hipolitów za sprawą projektu "Masz babo placek".
Dużym zainteresowaniem cieszyć się będzie z pewnością nowo otwarte muzeum w podziemiach Rynku Głównego. - Trzeba pamiętać, że o ile wejście do muzeów jest bezpłatne, to do niektórych z nich trzeba dokonać rezerwacji lub odebrać wcześniej bilety - tłumaczy Filip Szatanik, rzecznik krakowskiego magistratu. - Bilety do podziemnego muzeum będzie można odbierać w piątek od godziny 13 w Pawilonie Wyspiańskiego - dodaje Szatanik. W sumie do rozdania będzie kilkaset wejściówek. Wnętrze muzeum PRL w Krakowie / Fot. Dawid Serafin

- To, co różni noc muzeów od dni otwartych, to przede wszystkim to, że prezentacje muzealne będą wykraczały poza zakres normalnego zwiedzania. Słowem, będziemy chcieli pokazać placówki z jak najatrakcyjniejszej strony - wyjaśnia Stanisław Dziedzic. - To jest przede wszystkim oferta dla krakowian, aby wreszcie przyszli do muzeów, a nie mówili ciągle "później" - dodaje Stanisław Waltoś

- Warto wspomnieć także o samej nazwie projektu. Muzea z zasady powinny mieć dni otwarte i takie mają. Jednak to jest tak jak z domem. Każda, nawet najbardziej gościnna osoba, ma w swoim domu jakieś niedostępne zakamarki, takie zamknięte drzwi. My, w taki dzień, jak w niedzielę, będziemy chcieli otworzyć wejście do swoich zakamarków – mówi Michał Niezabitowski, dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Krakowa.

Dzień Otwartych Drzwi Muzeów odbędzie się w najbliższą niedzielę (28.11). Większość muzeów będzie otwarta w godzinach od 10 do 16. Szczegółowy plan udostępniony zostanie na stronach krakowskiego magistratu (link)

SERCE TEATRU ZABIJE W KRAKOWIE

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Olaf L.
  • Olaf L.
  • 25.11.2010 15:30

A moim zdaniem po prostu trzeba mieć dystans do samych siebie. Kurcze, nas z Częstochowy nazywają Medalikami i ja jakoś nie robie z tego problemu, ale studiuje w Krakowie i mam wrażenie, że mieszkające tu osoby (nie studenci) ale ludzie powiedzmy z jako takimi korzeniami krakowskimi, mają jakieś kompleksy na swoim punkcie, które starają się leczyć przy każdej nadarzającej się okazji. Czasem mam wrażenie że ich wyższośc jaką można odczuć wcale nie wynika z ich dumy do historii tego miasta (jak sądze pewnie większość nawet nie pokwapiła się by przeczytać jakieś malutkie opracowanie o Krakowie) ale z ich głębok skrywanych kompleksów. Bo większość z nich kiedyś tu napłynęła i starają się skryć w ten sposób swoią wystającą przysłowiową słome z butów. No cóż, mi jak ktoś np. mówi że jestem cholerykiem to nie zaprzeczam, że tak nie jest. Bo jest! I cóż, nie będe zaklinał rzeczywistości, a wielu mieszkańców Krakowa tak robi.

Panie Łukaszu jak sądze, tytuł miał przyciągnąc uwagę...a dlaczego Krakowianie mają po lekturze tytuły nie pójść? To tak samo jakby mieli się nie wybrać na kopiec na Podgórzu zwany Kopcem Krakusa ( używana jest też na przemian nazwa Kopiec Kraka). Idąc dalej tym tropem z pewnością Krakowianie nie napiją się wódki Krakus, nie będą dumni z legendardego założyciela osady bo nazywał się Krakusem, nie zjedzą wędlin firmy Krakus?

Owszem zaraz możemy wejśc na etymologie słowa, ale po co to wszytko. Przecież jak sądze chodzi o to aby osobe które już mieszkają w krakowie wiele lat (a np. nigdy nie miały okazji/chęci itp. iśc do muzeum) w końcu wybrały się i zobaczyły jakie skraby mają pod nosem. Ludzie przebywają tysiące kilometrów aby podziwiać coś czego nam się nie chce zobaczyć mimo że mamy to pod nosem

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krakusi może i pójdą, Krakowianie po lekturze tytułu - chyba nie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jasne, Pani Ewo. Ja Panią zapraszam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A nie krakusi mogą?:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.