Facebook Google+ Twitter

Krasnoludek u podnóża góry

Tak czuje się nauczyciel, stojąc przed perspektywą kolejnych zmian w dziedzinie edukacji

Ministerstwo Edukacji Narodowej pracuje nad wprowadzeniem zmian dotyczących uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Kto kryje się pod tym określeniem? Jak się okazuje, jest ono bardzo pojemne - obejmuje zarówno uczniów wybitnie zdolnych, jak i niepełnosprawnych, przewlekle chorych, z zaburzeniami zachowania, niedostosowanych społecznie i zagrożonych niedostosowaniem, pochodzących ze środowisk i obszarów zaniedbanych ekonomicznie i kulturowo oraz osoby z innymi trudnościami w nauce.

Z założeniami projektowanych zmian możemy się zapoznać w Informatorze na stronie www.konferencje.men.gov

Czytamy w nim między innymi, że w każdej szkole powstanie zespół do spraw specjalnych potrzeb edukacyjnych uczniów, złożony z nauczycieli prowadzących zajęcia edukacyjne w danym oddziale i specjalistów zatrudnionych w placówce. Jednym z jego zadań będzie "opracowywanie oraz ewaluacja indywidualnych programów edukacyjnych dla uczniów, w tym:
- programów edukacyjno-terapeutycznych dla uczniów niepełnosprawnych lub niedostosowanych społecznie,
- programów wsparcia uczniów ze specyficznymi trudnościami w uczeniu się,
- programów nauczania dla uczniów wybitnie zdolnych."

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Daleka droga czeka polskie społeczeństwo.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.03.2010 10:31

Uczeń powinien mieć podobnie jak każda osoba prawo wyboru tego co chce uczynić ograniczone jedynie przymusową nauką tego co konieczne do życia wszystkich osób; taką wiedzą jest prawo. To uczeń powinien decydować o tym czego chce się uczyć i czy chce skorzystać z pomocy doradcy. Doba ucznia podobnie jak każdej osoby powinna być w przybliżeniu podzielona na trzy ośmiogodzine okresy: wypoczynek, rozrywkę i naukę LUB pracę. Jedyny przymus jaki wolno i należy stosować to obowiązek zapozania się z swoimi prawami i ich przetrzegania oraz zapoznania się z swoimi obowiązkami wynikającymi z praw Ustanowionych w społeczeństwie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rzecz w tym, że to są wszystko pozorowane działania - tworzy się procedury, dyrektywy, nowe nazwy, produkuje tony materiałów w rodzaju poradnika, o którym tu piszę. Mam wrażenie, że nikt się nie zastanawia, jak to będzie wyglądało w praktyce.
Napisanie autorskiego indywidualnego programu edukacji połączonej z terapią to wspaniały pomysł, ale wymaga specjalistycznego wsparcia - psychologa, logopedy, rehabilitanta, terapeuty zajęciowego, lekarza etc. W większości szkół jedynym specjalistą jest pedagog szkolny, a poradnie psychologiczno-pedagogiczne nie nadążają z diagnozowaniem. Już nie mówiąc o tym, ze w tym momencie szkoła może tylko zasugerować rodzicom wizytę w poradni - nie muszą tam iść ani nie mają obowiązku dostarczenia szkole orzeczenia. To ich dobra wola. Jeśli to wszystko się nie zmieni, to proponowane przepisy pozostaną martwe, a chyba nie o to chodzi?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marto ...trudno mi polemizować...szkole jednak potrzebne są nowe wyzwania. Praca z dziećmi i młodymi ludźmi urasta do problemu wielkiej góry. Dziś to bardzo trudny zawód.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.