CV to wizytówka każdego kandydata. Od jego jakości zależy czy pracodawca zechce się z nim spotkać. Rywalizacja o stanowisko nie zaczyna się więc na etapie przeprowadzania rozmów kwalifikacyjnych, lecz już w momencie tworzenia CV.
Pomysł musi być chwytliwy i dopasowany do stanowiska, o które się ubiegamy, ale najważniejsze, żeby był własny. Kreatywne pomysły muszą być ciągle rozwijane i ulepszane, w przeciwnym razie ulegną zdewaluowaniu. Nie ma sensu powielanie stworzonych już koncepcji. Znane są liczne przypadki architektów, którzy wysyłali swoje aplikacje w postaci projektów domów. Poszczególne elementy konstrukcji zawierały informacje o kandydacie. Pomysł fajny, ale jednak już trochę zużyty.
Konfucjusz mawiał "Powiedz mi, a zapomnę. Pokaż mi, a zapamiętam. Zaangażuj mnie, a zrozumiem". Jeden z uczestników wspomnianego wcześniej konkursu doskonale wpisał się w tę myśl przygotowując CV w formie puzzli. Pracodawca, do którego trafi takie CV, żeby zapoznać się z ofertą kandydata musi je sobie najpierw sam złożyć. W ten sposób można przykuć jego uwagę na dłużej, jest większa szansa, że zapamięta poszczególne elementy.
Ostateczny efekt zależy jednak oczywiście od tego czy pracodawca znajdzie czas na taką zabawę. Jeśli będzie to aplikacja wysłana do agencji reklamowej lub wydawnictwa, to pewnie znajdzie. Pojawia się jednak pytanie czy takie kreatywne CV przyniesie odpowiedni skutek także w innych zawodach i branżach? W administracji, w księgowości, w usługach (turystycznych, gastronomicznych, medycznych, mechanicznych etc.)?
W tych przypadkach z kreatywnością na pewno nie należy przesadzać, ale warto odejść od szablonów. W pracy inżynierów np. bardziej niż kreatywność, liczą się konkretne umiejętności i doświadczenie. CV powinno być więc przede wszystkim przejrzyste, co niestety często nie jest cechą kreatywnych cefałek. Są jednak przykłady kreatywnych i jednocześnie przejrzystych CV, jednym z nich może być forma listu gończego.
Zgadzam się, że o wartości CV powinna decydować jego treść, a nie oprawa („tapeta”). Jednak to właśnie interesująca forma zwraca uwagę pracodawcy i zachęca do zapoznania się z treścią. Odrobina kreatywności na pewno więc nie zaszkodzi.