Pozycja materiału w rankingach:
1 lipca weszła w życie tzw. rekomendacja "s" określająca warunki udzielania kredytów hipotecznych, również w obcej walucie. Wprowadzone zmiany dotkną szczególnie ludzi o niskich dochodach, korzystajacych z tej formy kredytu.
Rekomendacja jest jednym z instrumentów prawnych Komisji Nadzoru Bankowego, poprzez który realizuje ona politykę bezpieczeństwa i stabilności sektora bankowego w Polsce. Rekomendacje mają, mowiąc ogólnie, zapewnić bezpieczeństwo klientom banków.
Zawarte w nich regulacje odnoszą się do różnych obszarów funkcjonowania banków (zarządzania, kontroli ryzyka kursowego i stopy procentowej dłużnika, zabezpieczenia, relacji z klientami). KNB wydaje rekomendacje na podstawie analizy sytuacji w w sektorze bankowym.
Po wejściu wżycie wspomnianej rekomendacji, kredytobiorca kredytu hipotecznego w walucie obcej musi spodziewać się kilku niemiłych niespodzianek. Największym ograniczeniem w zaciągnięciu kredytu hipotecznego w walucie obcej jest to, iż zdolność kredytowa kredytobiorcy liczona jest z 20 proc. zapasem. Innymi słowy, bank szacuje, czy klient byłby w stanie spłacić kredyt o 20 proc. większy niż deklaruje. Podyktowane jest to większą niż dotychczas obawą zmiany kursu walut.
Kolejnymi warunkami jest konieczność podpisania oświadczeń o świadomości ryzyka kursowego, a w przypadku kredytu o zmiennym oprocentowaniu, również ryzyka stopy procentowej. Ponadto w niektórych przypadkach kredytobiorca przynajmniej raz w roku musi przedstawiać dokumenty weryfikujące wartość nieruchomości.
Osoby o niskich dochodach, które dotychczas myślały o zakupie własnego mieszkania przy wykorzystaniu kredytu hipotecznego w walucie obcej mogą czuć się zawiedzione. Dotychczasowy wzrost cen nieruchomości już wystarczająco utrudnił ich sytuację, a teraz dodatkowo odbiera się im, lub przynajmniej ogranicza, najtańszy sposób kredytowania zakupu mieszkań.
Zdaniem wielu finansistów, pomimo obowiązku banków dostosowania się do zaleceń KNB, warunki kredytu w różnych bankach będą się różniły. Banki bowiem mają nadal swobodę w kształtowaniu stóp procentowych oraz pozostałych kosztów obsługi kredytu (np. kosztu prowadzenia rachunku kredytu). Zatem o całkowitym koszcie kredytu decydować będzie konkurencja pomiędzy bankami. Warto też pamiętac o tym, że koszty kredytu, mimo różnic w ofertach banków, ponosi się przez kilkadziesiąt lat.
Zobacz także:
Artykuły
(1)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(0.00)
Miejscowość: blablabla | Kraj: blablabla
Sortuj komentarze:
michał asman 15.07.2006 09:35
Jak się przekonać, do jakich kursów musiałoby dojść żeby nam w ogóle stracić, czy w ogóle istnieje ryzyko kursowe?
Jaki jest potrzebny kurs żeby w ogóle stracić?
W jaki prosty sposób sami możemy porównać kredyt walutowy we frankach szwajcarskich do kredytu złotowego.
Zacznijmy od analizy w kosztach kredyty hipoteczne we frankach szwajcarskich do kredytów złotowych od 2001 roku:
Rok 2001 i 2002
W roku 2001 i 2002 był do wyboru kredyt hipoteczny w CHF o oprocentowane nominalnym 4,37%, a złotówkowy o oprocentowaniu nominalnym 15% w skali roku.
Np. kredyt wysokości 100 tys. zł na 20 lat.
W kredycie złotowym, przy oprocentowaniu 15 proc.(tabela1b), rata wyniosła 1 316,79zł. Przy kredycie we frankach szwajcarskich (CHF) i oprocentowaniu 4,37 proc..(tabela1a) rata wyniosła– 625,65 zł (247,48 CHF kwota raty razy 2,5281 zł - jest to kurs ze stycznia 2001 roku).
Następnie wyliczamy, jaki średni kurs Franka jest potrzebny do tego, by koszt kredytu w tej walucie zrównał się z kosztem kredytu w złotych.
W tym celu ratę w złotych – 1316,79 zł - dzielimy przez ratę we frankach – 247,48 CHF (625,65 zł).
Z tego wynika, że CHF musiałby zdrożeć z dnia na dzień średnio na kurs 5,3208zł.
Czyli od kursu uruchomienia do kursu sprzedaży 1 Frank Szwajcarski musiałby zdrożeć o 2,7927 zł, żeby kredyt we frankach stał się tak samo drogi jak w PLN przy 20 latach kredytowania.
Tak, więc z chwilą zaciągnięcia kredytu wiemy, jakie kursy są nam potrzebne żeby ten kredyt nam się przestał opłacać.
Analiza kursu franka i stóp procentowych oferowanych kredytów w CHF i PLN od 2001 roku do dziś w wybranych Bankach
W 2001 r.- 2002 r. Porównując kredyt 15% PLN do 4,37% w CHF o tyle musiała zdrożeć średnio nasza waluta od kursu uruchomienia:
Za ciągając taki kredyt np. na 20 lat mając do wyboru kredyt w PLN 15%, a 4,37% w CHF od kursu uruchomienia 2,5 zł za 1 CHF kurs musiałby wzrosnąć, o 2,7927 czyli 1 CHF musiałby kosztować 5,2927 zł.
Jak by do takiego kursu doszło kredyty w PLN były by na?100%
2003 roku
Za ciągając taki kredyt np. na 20 lat mając do wyboru kredyt w PLN 10%, a 3,98% w CHF od kursu uruchomienia 2,8 zł za 1 CHF kurs musiałby wzrosnąć, o 2,2916 czyli 1 CHF musiałby kosztować 5,0916 zł.
Jak by do takiego kursu doszło kredyty w PLN były by na 100% i niebyła by obniżek stóp procentowych?
2004 roku
Za ciągając taki kredyt np. na 20 lat mając do wyboru kredyt w PLN 9,15 a 3,74% w CHF od kursu uruchomienia 3 zł za 1 CHF kurs musiałby wzrosnąć, o 1,8803 czyli 1 CHF musiałby kosztować 4,8803 zł.
Jak by ten kurs 3 zł za 1 CHF się utrzymał się do dziś i nie było by obniżek stóp procentowych kredytów w PLN?
2005r?
Za ciągając taki kredyt np. na 20 lat mając do wyboru kredyt w PLN 8,72 a 3,66% w CHF od kursu uruchomienia 2,6 zł za 1 CHF kurs musiałby wzrosnąć, o 1,5870 czyli 1 CHF musiałby kosztować 4,187 zł.
2006-
Za ciągając taki kredyt np. na 20 lat mając do wyboru kredyt w PLN 5,72% a 3,06% w CHF od kursu uruchomienia 2,45 zł za 1 CHF (kurs z 1998 roku)kurs musiałby wzrosnąć, o 0,6272 czyli 1 CHF musiałby kosztować 3,0772 zł.
jak by doszło do kursu 3,0772 za 1 CHF, to wtedy za 1 Euro będziemy płacić 4,6158 zł?.
To Polska nie spełniała wy wymogów do strefy EURO i groziłyby nam wy6sokie podwyższki stóp procentowych kredytów w PLN
Zakładam, że kurs przy wymianie może się kształtować maksymalnie w granicach 3,8 zł do 3 zł za 1 Euro, czyli za 1 Frank Szwajcarskiego będziemy płacić 2,5 zł do 2 zł.
Biorąc pod uwagę kursy Euro z 2001 to kurs powinien się kształtować w tych granicach
Sugerowanie nagłego spadku wartości złotego jest można powiedzieć że jest sprzeczne z wymogami, jakie musimy spełnić przed wymiana naszej waluty na EURO.
michał asman 10.07.2006 21:38
REKOMENDACJA S -to OSZUSTWO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Komentarz
Powyższe informacje i omówienie jest niezgodne z prawdą.
Jest to oszustwo sami państwo możecie sobie sprawdzić:
Komentarz
Wniosek 1
Różnica między kursem kupna , a kursem sprzedaży musiała by być ponad 1 zł,
Wniosek 2
Ile razy kurs sprzedaży będzie mniejszy od kursu kupna, przecierz w dniu zaciągnięcia kredytu go nie spłacamy.
Wniosek 3
Z chwilą zaciągnięcia kredytu wiemy jakie nam są potrzebne różnice kursowe.
Porównując kredyt we frankach o oprocentowaniu około 2,88 proc. do kredytu w złotówkach za 5,65 proc. rocznie. Przy takim kredycie na przykład na 20 lat - Frank szwajcarski musiałby zdrożeć od kursu uruchomienia np. 2,5 zł do kursu sprzedaży o 0,6734 zł, by się nie opłacał. Czyli 1 Frank Szwajcarski musiałby kosztować 3,1734 zł (1 EURO kosztowałoby wtedy 4,7601). Jest to jednak niemożliwe, bo wtedy kredyty w złotówkach z 5,65 proc. zdrożałyby na ponadt 35 proc.!
Oraz wzrósłby deficyt budżetowy i zadłużenie państwa i wzrosłaby też inflacji.
Jak byśmy przy swoim kredycie dewizowym obojętnie, w jakim okresie go zaciągnęliśmy dodali kursy spłaty kredytu we Frankach Szwajcarskich lub Euro i podzielić przez ilość miesięcy to średnia kursu sprzedaży powinna nam wyjść miej więcej taki sama, jak kurs kupna.
Czyli jak byśmy dodali wszystkie raty kapitałowo- odsetkowe po przeliczeniu na PLN od początku kredytu do siebie i podzieli przez ilość miesięcy spłaty kredytu to rata powinna nam wyjść nawet mniejsza jak płaciliśmy na początku kredytu.
Wniosek 5
Jeśli chodzi o oprocentowanie kredytu to musimy wiedzieć, jakie Bank, w którym zaciągnęliśmy kredyt oferował równocześnie dla kredytu walutowego i PLN.. Jeśli bank przez dłuższy czas nie zmieniał nam oprocentowania np. przy kredycie walutowym to tak samo nie zmieniłby nam przy kredycie złotowym.
Wniosek 6
Analiza kursu franka i stóp procentowych oferowanych kredytów w CHF i PLN
I tak w 2001 i 2002 roku
Za ciągając taki kredyt np. na 20 lat mając do wyboru kredyt w PLN 15%, a 4,37% w CHF od kursu uruchomienia 2,5 zł za 1 CHF kurs musiałby wzrosnąć, o 2,7927 czyli 1 CHF musiałby kosztować 5,2927 zł. ( 1 EURO kosztowało by wtedy 7,9466 zł)
Jak by do takiego kursu doszło kredyty w PLN były by na?100%
.................................
W 2006r.-
Za ciągając taki kredyt np. na 20 lat mając do wyboru kredyt w PLN 5,72% a 3,06% w CHF od kursu uruchomienia 2,45 zł za 1 CHF (kurs z 1998 roku)kurs musiałby wzrosnąć, o 0,6272 czyli 1 CHF musiałby kosztować 3,0772 zł.( 1 Euro kosztowało by 4,6158)
Wniosek
Po analizach kursów można wnioskować, że różnica między kursem kupna, a kursem sprzedaży nie jest strata dla klienta jak to sugeruje Komisja Nadzoru Bankowego, to na odrót kredyty w złotówkach narażone są na ryzyko kursowe, bo przy długotrwałym osłabieniu naszej waluty, do Euro i Franka Szwajcarskiego grożą nam wyższe stopy procentowe oferowane w PLN.
Żeby polska spełniła wymogi wejścia do strefy EURO potrzebne są kursy sprzed 2000 roku, czyli kursy maja się spadać w dół, a nie rosnąć.
Przez wysokie kursy wzrósłby deficyt budżetowy i zadłużenie państwa wzrasta( koszty spłaty długu i odsetek rosną, gdy osłabia się złoty. Od 7 czerwca do 03 lipca 2006r. nasza waluta straciła w stosunku do euro około 10 groszy. Według szacunków dr. Wojciecha Misiąga z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, osłabienie złotego o 1 grosz powoduje, że dług zagraniczny rośnie o około 230 mln zł. Z tego powodu w ciągu niespełna miesiąca zobowiązania zagraniczne zwiększyły się w przeliczeniu na złote, co najmniej o 2,3 mld.)
. Wzrosłaby też inflacji i co by się wtedy działo z naszą gospodarka i z naszymi stopami procentowymi. Wibor wzrósł w ciągu paru dni o 0,2% jak złoty podskoczył ponad 4 zł za 1 EURO
Tak, więc to kredyty w złotówkach narażone są na ryzyko kursowe, bo przy długotrwałym osłabieniu naszej waluty do Euro i Franka Szwajcarskiego grożą nam wyższe stopy procentowe oferowane w PLN.
I wówczas pojawia się poważniejszy problem spowodowany przez wyższy koszt finansowania rozwoju i tworzenia miejsc pracy. Kiedy waluta zostaje zdeprecjonowana, pojawia się ryzyko inflacyjne, na które większość banków centralnych zareagowałaby podniesieniem stóp procentowych, by utrzymać niską inflację.
Michał Asman
xxxxxx xxxxxxx 07.07.2006 17:02
Ale głupota!!! i tak są duże proble przy spłacie wielu kredytów!!! to jeszcze będą problemy przy wzięciu
Irlandczycy poprą traktat fiskalny? Nie chcą podzielić losu Grecji
(odsłon: +232)