Facebook Google+ Twitter

Kredyt hipoteczny w obcej walucie - bardzo proszę, ale...

1 lipca weszła w życie tzw. rekomendacja "s" określająca warunki udzielania kredytów hipotecznych, również w obcej walucie. Wprowadzone zmiany dotkną szczególnie ludzi o niskich dochodach, korzystajacych z tej formy kredytu.

Czym jest „rekomendacja s”

Rekomendacja jest jednym z instrumentów prawnych Komisji Nadzoru Bankowego, poprzez który realizuje ona politykę bezpieczeństwa i stabilności sektora bankowego w Polsce. Rekomendacje mają, mowiąc ogólnie, zapewnić bezpieczeństwo klientom banków. Zawarte w nich regulacje odnoszą się do różnych obszarów funkcjonowania banków (zarządzania, kontroli ryzyka kursowego i stopy procentowej dłużnika, zabezpieczenia, relacji z klientami). KNB wydaje rekomendacje na podstawie analizy sytuacji w w sektorze bankowym.

Jakie warunki?

Po wejściu wżycie wspomnianej rekomendacji, kredytobiorca kredytu hipotecznego w walucie obcej musi spodziewać się kilku niemiłych niespodzianek. Największym ograniczeniem w zaciągnięciu kredytu hipotecznego w walucie obcej jest to, iż zdolność kredytowa kredytobiorcy liczona jest z 20 proc. zapasem. Innymi słowy, bank szacuje, czy klient byłby w stanie spłacić kredyt o 20 proc. większy niż deklaruje. Podyktowane jest to większą niż dotychczas obawą zmiany kursu walut.

Kolejnymi warunkami jest konieczność podpisania oświadczeń o świadomości ryzyka kursowego, a w przypadku kredytu o zmiennym oprocentowaniu, również ryzyka stopy procentowej. Ponadto w niektórych przypadkach kredytobiorca przynajmniej raz w roku musi przedstawiać dokumenty weryfikujące wartość nieruchomości.

Ciężkie czasy

Osoby o niskich dochodach, które dotychczas myślały o zakupie własnego mieszkania przy wykorzystaniu kredytu hipotecznego w walucie obcej mogą czuć się zawiedzione. Dotychczasowy wzrost cen nieruchomości już wystarczająco utrudnił ich sytuację, a teraz dodatkowo odbiera się im, lub przynajmniej ogranicza, najtańszy sposób kredytowania zakupu mieszkań.

Dobre rady

Zdaniem wielu finansistów, pomimo obowiązku banków dostosowania się do zaleceń KNB, warunki kredytu w różnych bankach będą się różniły. Banki bowiem mają nadal swobodę w kształtowaniu stóp procentowych oraz pozostałych kosztów obsługi kredytu (np. kosztu prowadzenia rachunku kredytu). Zatem o całkowitym koszcie kredytu decydować będzie konkurencja pomiędzy bankami. Warto też pamiętac o tym, że koszty kredytu, mimo różnic w ofertach banków, ponosi się przez kilkadziesiąt lat.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Jak się przekonać, do jakich kursów musiałoby dojść żeby nam w ogóle stracić, czy w ogóle istnieje ryzyko kursowe?
Jaki jest potrzebny kurs żeby w ogóle stracić?
W jaki prosty sposób sami możemy porównać kredyt walutowy we frankach szwajcarskich do kredytu złotowego.

Zacznijmy od analizy w kosztach kredyty hipoteczne we frankach szwajcarskich do kredytów złotowych od 2001 roku:

Rok 2001 i 2002

W roku 2001 i 2002 był do wyboru kredyt hipoteczny w CHF o oprocentowane nominalnym 4,37%, a złotówkowy o oprocentowaniu nominalnym 15% w skali roku.

Np. kredyt wysokości 100 tys. zł na 20 lat.
W kredycie złotowym, przy oprocentowaniu 15 proc.(tabela1b), rata wyniosła 1 316,79zł. Przy kredycie we frankach szwajcarskich (CHF) i oprocentowaniu 4,37 proc..(tabela1a) rata wyniosła– 625,65 zł (247,48 CHF kwota raty razy 2,5281 zł - jest to kurs ze stycznia 2001 roku).

Następnie wyliczamy, jaki średni kurs Franka jest potrzebny do tego, by koszt kredytu w tej walucie zrównał się z kosztem kredytu w złotych.
W tym celu ratę w złotych – 1316,79 zł - dzielimy przez ratę we frankach – 247,48 CHF (625,65 zł).
Z tego wynika, że CHF musiałby zdrożeć z dnia na dzień średnio na kurs 5,3208zł.
Czyli od kursu uruchomienia do kursu sprzedaży 1 Frank Szwajcarski musiałby zdrożeć o 2,7927 zł, żeby kredyt we frankach stał się tak samo drogi jak w PLN przy 20 latach kredytowania.
Tak, więc z chwilą zaciągnięcia kredytu wiemy, jakie kursy są nam potrzebne żeby ten kredyt nam się przestał opłacać.

Analiza kursu franka i stóp procentowych oferowanych kredytów w CHF i PLN od 2001 roku do dziś w wybranych Bankach

W 2001 r.- 2002 r. Porównując kredyt 15% PLN do 4,37% w CHF o tyle musiała zdrożeć średnio nasza waluta od kursu uruchomienia:

Za ciągając taki kredyt np. na 20 lat mając do wyboru kredyt w PLN 15%, a 4,37% w CHF od kursu uruchomienia 2,5 zł za 1 CHF kurs musiałby wzrosnąć, o 2,7927 czyli 1 CHF musiałby kosztować 5,2927 zł.
Jak by do takiego kursu doszło kredyty w PLN były by na?100%

2003 roku
Za ciągając taki kredyt np. na 20 lat mając do wyboru kredyt w PLN 10%, a 3,98% w CHF od kursu uruchomienia 2,8 zł za 1 CHF kurs musiałby wzrosnąć, o 2,2916 czyli 1 CHF musiałby kosztować 5,0916 zł.
Jak by do takiego kursu doszło kredyty w PLN były by na 100% i niebyła by obniżek stóp procentowych?

2004 roku
Za ciągając taki kredyt np. na 20 lat mając do wyboru kredyt w PLN 9,15 a 3,74% w CHF od kursu uruchomienia 3 zł za 1 CHF kurs musiałby wzrosnąć, o 1,8803 czyli 1 CHF musiałby kosztować 4,8803 zł.
Jak by ten kurs 3 zł za 1 CHF się utrzymał się do dziś i nie było by obniżek stóp procentowych kredytów w PLN?

2005r?
Za ciągając taki kredyt np. na 20 lat mając do wyboru kredyt w PLN 8,72 a 3,66% w CHF od kursu uruchomienia 2,6 zł za 1 CHF kurs musiałby wzrosnąć, o 1,5870 czyli 1 CHF musiałby kosztować 4,187 zł.

2006-
Za ciągając taki kredyt np. na 20 lat mając do wyboru kredyt w PLN 5,72% a 3,06% w CHF od kursu uruchomienia 2,45 zł za 1 CHF (kurs z 1998 roku)kurs musiałby wzrosnąć, o 0,6272 czyli 1 CHF musiałby kosztować 3,0772 zł.
jak by doszło do kursu 3,0772 za 1 CHF, to wtedy za 1 Euro będziemy płacić 4,6158 zł?.
To Polska nie spełniała wy wymogów do strefy EURO i groziłyby nam wy6sokie podwyższki stóp procentowych kredytów w PLN

Zakładam, że kurs przy wymianie może się kształtować maksymalnie w granicach 3,8 zł do 3 zł za 1 Euro, czyli za 1 Frank Szwajcarskiego będziemy płacić 2,5 zł do 2 zł.
Biorąc pod uwagę kursy Euro z 2001 to kurs powinien się kształtować w tych granicach

Sugerowanie nagłego spadku wartości złotego jest można powiedzieć że jest sprzeczne z wymogami, jakie musimy spełnić przed wymiana naszej waluty na EURO.

Komentarz został ukrytyrozwiń

REKOMENDACJA S -to OSZUSTWO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Komentarz


Powyższe informacje i omówienie jest niezgodne z prawdą.

Jest to oszustwo sami państwo możecie sobie sprawdzić:
Komentarz

Wniosek 1
Różnica między kursem kupna , a kursem sprzedaży musiała by być ponad 1 zł,

Wniosek 2
Ile razy kurs sprzedaży będzie mniejszy od kursu kupna, przecierz w dniu zaciągnięcia kredytu go nie spłacamy.

Wniosek 3
Z chwilą zaciągnięcia kredytu wiemy jakie nam są potrzebne różnice kursowe.
Porównując kredyt we frankach o oprocentowaniu około 2,88 proc. do kredytu w złotówkach za 5,65 proc. rocznie. Przy takim kredycie na przykład na 20 lat - Frank szwajcarski musiałby zdrożeć od kursu uruchomienia np. 2,5 zł do kursu sprzedaży o 0,6734 zł, by się nie opłacał. Czyli 1 Frank Szwajcarski musiałby kosztować 3,1734 zł (1 EURO kosztowałoby wtedy 4,7601). Jest to jednak niemożliwe, bo wtedy kredyty w złotówkach z 5,65 proc. zdrożałyby na ponadt 35 proc.!
Oraz wzrósłby deficyt budżetowy i zadłużenie państwa i wzrosłaby też inflacji.

Jak byśmy przy swoim kredycie dewizowym obojętnie, w jakim okresie go zaciągnęliśmy dodali kursy spłaty kredytu we Frankach Szwajcarskich lub Euro i podzielić przez ilość miesięcy to średnia kursu sprzedaży powinna nam wyjść miej więcej taki sama, jak kurs kupna.
Czyli jak byśmy dodali wszystkie raty kapitałowo- odsetkowe po przeliczeniu na PLN od początku kredytu do siebie i podzieli przez ilość miesięcy spłaty kredytu to rata powinna nam wyjść nawet mniejsza jak płaciliśmy na początku kredytu.

Wniosek 5
Jeśli chodzi o oprocentowanie kredytu to musimy wiedzieć, jakie Bank, w którym zaciągnęliśmy kredyt oferował równocześnie dla kredytu walutowego i PLN.. Jeśli bank przez dłuższy czas nie zmieniał nam oprocentowania np. przy kredycie walutowym to tak samo nie zmieniłby nam przy kredycie złotowym.

Wniosek 6
Analiza kursu franka i stóp procentowych oferowanych kredytów w CHF i PLN

I tak w 2001 i 2002 roku
Za ciągając taki kredyt np. na 20 lat mając do wyboru kredyt w PLN 15%, a 4,37% w CHF od kursu uruchomienia 2,5 zł za 1 CHF kurs musiałby wzrosnąć, o 2,7927 czyli 1 CHF musiałby kosztować 5,2927 zł. ( 1 EURO kosztowało by wtedy 7,9466 zł)
Jak by do takiego kursu doszło kredyty w PLN były by na?100%
.................................
W 2006r.-
Za ciągając taki kredyt np. na 20 lat mając do wyboru kredyt w PLN 5,72% a 3,06% w CHF od kursu uruchomienia 2,45 zł za 1 CHF (kurs z 1998 roku)kurs musiałby wzrosnąć, o 0,6272 czyli 1 CHF musiałby kosztować 3,0772 zł.( 1 Euro kosztowało by 4,6158)

Wniosek
Po analizach kursów można wnioskować, że różnica między kursem kupna, a kursem sprzedaży nie jest strata dla klienta jak to sugeruje Komisja Nadzoru Bankowego, to na odrót kredyty w złotówkach narażone są na ryzyko kursowe, bo przy długotrwałym osłabieniu naszej waluty, do Euro i Franka Szwajcarskiego grożą nam wyższe stopy procentowe oferowane w PLN.

Żeby polska spełniła wymogi wejścia do strefy EURO potrzebne są kursy sprzed 2000 roku, czyli kursy maja się spadać w dół, a nie rosnąć.
Przez wysokie kursy wzrósłby deficyt budżetowy i zadłużenie państwa wzrasta( koszty spłaty długu i odsetek rosną, gdy osłabia się złoty. Od 7 czerwca do 03 lipca 2006r. nasza waluta straciła w stosunku do euro około 10 groszy. Według szacunków dr. Wojciecha Misiąga z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, osłabienie złotego o 1 grosz powoduje, że dług zagraniczny rośnie o około 230 mln zł. Z tego powodu w ciągu niespełna miesiąca zobowiązania zagraniczne zwiększyły się w przeliczeniu na złote, co najmniej o 2,3 mld.)

. Wzrosłaby też inflacji i co by się wtedy działo z naszą gospodarka i z naszymi stopami procentowymi. Wibor wzrósł w ciągu paru dni o 0,2% jak złoty podskoczył ponad 4 zł za 1 EURO
Tak, więc to kredyty w złotówkach narażone są na ryzyko kursowe, bo przy długotrwałym osłabieniu naszej waluty do Euro i Franka Szwajcarskiego grożą nam wyższe stopy procentowe oferowane w PLN.


I wówczas pojawia się poważniejszy problem spowodowany przez wyższy koszt finansowania rozwoju i tworzenia miejsc pracy. Kiedy waluta zostaje zdeprecjonowana, pojawia się ryzyko inflacyjne, na które większość banków centralnych zareagowałaby podniesieniem stóp procentowych, by utrzymać niską inflację.

Michał Asman

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale głupota!!! i tak są duże proble przy spłacie wielu kredytów!!! to jeszcze będą problemy przy wzięciu

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.