Pozycja materiału w rankingach:
Młodszym czytelnikom należy przypomnieć, że przed stoma laty zęby myto proszkiem, dłonie ługiem, ludzie nie znali jeszcze kremów ani plastra do opatrywania ran. Krem „Nivea” był pierwszym na świecie kremem do ciała, zaś jego wynalazcą gliwiczanin Oscar Troplowitz, farmaceuta i przemysłowiec.
Przy wąskiej uliczce Bytomskiej w Gliwicach stał kiedyś dom Troplowitzów. W styczniu 1945 roku Armia Czerwona po wkroczeniu do miasta dom spaliła. Obecnie na jego miejscu stoi kamienica nie przypominająca przedwojennego stylu. Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Wojciech Arciszewski 30.06.2011 21:51
Ciekawym przyczynkiem jest historia zakupu przez Polskę , jeszcze przed II wojną światową licencji na ten krem i prawo jego eksportu do sąsiednich krajów z wyłączeniem Niemiec. Dzięki temu, również po wojnie nadal produkowano w Poznaniu krem Nivea i był on szlagierem czarnorynkowego turystycznego handlu z innymi "demoludami".
Rajmund Czok 30.06.2011 21:15
W formie uzupełnienia dodam: Oscar Troplowitz był bardzo szczodrym pracodawcą, swą załogę traktował na długo przed wybuchem I wojny światowej niczym proletariacką elitę. Wszyscy jego pracownicy mogli korzystać z płatnych urlopów, darmowych posiłków w stołówce, matki swoje niemowlęta na czas pracy mogły pozostawić w przyzakładowym żłobku, a na Boże Narodzenie każdy dostawał premię pieniężną.
W głębi duszy pozostawał też kolekcjonerem sztuki. Po jego śmierci naliczono w sumie 63 obrazy awangardowych malarzy, wśród nich jeden z pierwszych obrazów Pabla Picassa.
Marek Bachorski-Rudnicki 30.06.2011 18:55
Kiedyś kiedyś, dawno temu czytałem o tym fenomenie. Świetnie, że Pan przypomniał taką fascynującą historię.
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +6666)