Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

19625 miejsce

Kremacja - od października nie dla katolików?

W październiku wejdą w życie nowe przepisy, regulujące katolicki rytuał pogrzebowy. Od tej pory kremacja przed mszą pogrzebową będzie dopuszczalna jedynie w sytuacjach wyjątkowych. Jakie to pociąga za sobą konsekwencje?

Spopielanie zwłok na zachodzie jest już coraz częściej koniecznością, na Wschodzie, tradycją. Trudno nam jednak zrozumieć rytuał wyrzucania niedopalonych szczątków do wód Gangesu... / Fot. Henry Mühlpfordt, Wikipedia Commons, free licenceDo tej pory wybór: trumna tradycyjna czy urna, pozostawał w całości w gestii rodziny zmarłego. Najważniejsza rzecz brana tutaj pod uwagę – czyli dostępność obydwu tych metod pochówku, decydowała zwykle o wybraniu jednej lub drugiej. Koszty z tym związane w ostatnich latach zaczynały być sprawą drugorzędną. Popularyzacja kremacji sprawiła, że mimo wciąż dość małej konkurencji na tym rynku, koszt jej najczęściej był porównywalny z pochówkiem tradycyjnym. Jak podaje serwis NaszeMiasto.pl, tam cena kremacji mogła jednak być nawet 7 tysięcy niższa, niż pochówek tradycyjny, z trumną.

Decyzją Episkopatu Polski, potwierdzoną niedawno przez Watykan, od października tego roku ma wejść w życie nowa regulacja dotycząca pogrzebu, związana bezpośrednio z dwoma istotnymi dla Kościoła faktami: po pierwsze, to ciału zmarłego, a nie jego prochom, oddawana jest cześć w rytuale pogrzebowym, po drugie zaś wsunięcie trumny do pieca krematoryjnego, interpretowane jest już jako złożenie do grobu. Stąd właściwe wydaje się wpierw odprawienie mszy świętej, a dopiero później spalenie zwłok.

Jednocześnie władze kościelne podkreślają, że pochówek urnowy nie może wykluczać wiary w Zmartwychwstanie ciała ludzkiego. Odwrócenie kolejności, czyli wpierw kremacja, potem msza i uroczystości złożenia do grobu, będzie oczywiście dopuszczalne, ale wymagane w takim wypadku będzie zgoda od biskupa. Będzie tu chodziło o sytuacje np. śmierci za granicami Polski, czy względami epidemiologicznymi.

Więcej o decyzji Episkopatu

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

antek patelmitrz
  • antek patelmitrz
  • 05.09.2011 02:08

jestem ateistą i mogę być pogrzebany na śmietniku a wy klechy nie wtykajcie nosa w moje życie albo śmierć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz

ZAWSZE, bez względu na rodzaj pochówku

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszystko to jest bez sensu, a najbardziej oddawanie czci doczesnym szczątkom "koniecznie kompletnym, a nie w proszku".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trzeba pamiętać, że po mszy odprawionej nad trumną (za którą ksiądz dostanie odpowiednie honorarium) będzie później złożenie urny w grobie na cmentarzu gdzie podejrzewam, iż większość katolików będzie chciało mieć w tym momencie księdza (za dodatkową zapłatą). Czyżby kościół znalazł fajny kawałek podwójnego zarobku ? Nie dziwi mnie to gdyż statystyki pokazują jak duża część osób odchodzi od kościoła (nie mylić z odwracaniem się od Boga), a co za tym idzie nakłady finansowe są coraz mniejsze.
Generalnie dla mnie jest to bez różnicy czy masz będzie nad trumną czy nad urną gdyż i tak padają słowa "z prochu powstałeś i w proch się obrócisz".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tytuł jest fałszywy. Kremacja jest i będzie dla katolików. Znak zapytania nie podważy tego faktu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak jest w krajach europejskich, W kościele jest św.msza nad trumną, kremacja odbywa się po uroczystościach pogrzebowych. i złożenie urny w ścisłym gronie rodzinnym.
Nawet po tym , że po mszy nie odprowadza się trumny do grobu, można poznać że będzie to pochówek w urnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Mario - tak już jest. u nas, trzeba przyznać, "unowocześnienia" tego typu jeszcze nie mają miejsca. Nadal jesteśmy jednak tradycjonalistami i może to sprawia, że wydajemy się być bardziej...ludzcy? Z własnego doświadczenia wiem, jak odmienna, w dobrym tego słowa znaczeniu, może być celebracja ostatniej drogi już po kremacji. Potrzeba będzie jednak jeszcze wielu nakładów - przede wszystkim w sferze zmiany nastawienia ludzi - by schemat: Msza, potem kremacja, działał sprawnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Maria Selke
  • Maria Selke
  • 20.08.2011 00:08

Taka interpretacja doprowadzi z czasem do tego, co opisał Szczygieł w "Zrób sobie raj". Na mszę przyjedzie rodzina, a kremacja i złożenie do grobu będzie odbywało się w obecności pracowników zakładu pogrzebowego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.