Facebook Google+ Twitter

Kręte drogi Sama Mendesa

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-02-08 08:42

Poprzedni film Sama Mendesa zdołał uwieść nie tylko rzeszę widzów, ale również amerykańską akademię filmową, która przyznała filmowi aż pięć Oscarów. Chociaż najnowszy film - "Droga do szczęścia" - nie zaprowadzi reżysera na oscarową galę, to z pewnością nie rozczaruje wielu wielbicieli jego talentu.

Leonardo DiCaprio i Kate Winslet. / Fot. EPA/DANIEL DEMELeonardo DiCaprio i Kate Winslet ponownie wyruszają w hollywoodzki rejs, ale bynajmniej nie dlatego, by zatonąć, ale by wspiąć się na sam szczyt góry lodowej. Na przekór, nie w roli namiętnych kochanków, ale przytłoczonych codziennością małżonków, którzy nie spełniają się w realizowaniu swojego „American dream”.

Mendes rewelacyjnie wprowadza nas w historię domowego piekła, gdzie na zewnątrz wszystko z pozoru wygląda idealnie. Jednak, zamykając za sobą drzwi domku przy, przewrotnie nazwanej Revolutionary Road, stajemy się obserwatorami rozgrywającego się dramatu. Reżyser kolejny raz śmieje się prosto w oczy swoim rodakom, krytykując ich konsumpcyjny styl życia i wszechobecne „dostosowanie się do matriksa”.

I chociaż film z pozoru wydaje się być nakręcony w tonacjach szarości, bo opowiada o codziennym życiu i rutynie, to nic bardziej mylnego. Dawno nie widziałam filmu tak gęstego i intensywnego od emocji. Duet Winslet – DiCaprio, tworzą postaci krwiste i wielowarstwowe, niebanalne psychologicznie. Reżyser mistrzowsko żongluje emocjami bohaterów i odpowiednio je dawkuje: od stanu euforii po silną apatię, co sprawia, że film jest dynamiczny i pozbawiony ciężkości. Podwaliną jest niewątpliwie gra aktorska (rewelacyjna Kate Winslet) i klimat, który przenosi nas w lata 50., nie ujmując tym nic przedstawionemu problemowi.

Mendes sięga często po postaci przerysowane, neurotyczne i jakby niepolskie w swoim zachowaniu. Tym, co odróżnia go od reszty reżyserów, jest paradoksalnie uniwersalność i nieodparte wrażenie, że na ekranie widzimy swoje lustrzane odbicie. Dzięki temu obrazy mogą wzruszać na każdym poziomie odbierania, bez względu na to czy ogląda go pani z pobliskiego supermarketu, czy poważany biznesmen. Gorąco polecam.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

+ za zwięzłą przystepną recenzję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.