Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

55113 miejsce

Krew i zamach w Syrii. Zginęli ministrowie i szwagier Asada

Amerykański pisarz Frank Herbert był zdania, że wtedy, kiedy religia i polityka jadą na tym samym wozie, to ci, co powożą, wierzą, że nic nie może im stanąć na drodze. W Syrii ta opinia ma wyraźne oparcie w realiach.

Sonda

Czy rozumiesz na czym polega konflikt w Syrii?

Damaszek w Syrii. Na zdjęciu satelitarnym widoczne ślady walk. / Fot. DIGITALGLOBE 2012W Syrii od kilkunastu miesięcy nie ma dnia spokoju. Rebelianci walczą z wojskami rządowymi. Wojsko, służby bezpieczeństwa i policja bezpardonowo i krwawo walczą z rebelią. W efekcie codziennie giną dziesiątki, a nawet setki cywilów, w tym kobiety i dzieci. Prezydent Asad skierował na ulice miast, wojskowe jednostki pancerne, które niszczą obiekty publiczne i domy mieszkalne. A strzelcy wyborowi likwidują każdego, kto wyjdzie na ulicę.

Dziś, 18 lipca 2012 roku, w Damaszku, w trakcie spotkania ministrów, w siedzibie biura bezpieczeństwa narodowego, doszło do samobójczego zamachu. Według serwisu gazeta.pl, który powołuje się na brytyjską agencję Reutera, zginęło kilku wyższych urzędników państwowych. Wśród zabitych jest szef ministerstwa obrony, gen. Daud Radża. Ciężko ranni są, m.in. minister spraw wewnętrznych i szef syryjskiego wywiadu oraz Assef Shawkat - szwagier prezydenta Baszara el-Asada.

Wybuch ładunku w siedzibie biura bezpieczeństwa narodowego nastąpił w trakcie spotkania ministrów i szefów agencji bezpieczeństwa. Agencja Reutera podała, o czym pisze portal gazeta.pl., że "zamachowcem samobójcą, był ochroniarz z otoczenia prezydenta Syrii", Baszara el-Asada.

Z najnowszych informacji syryjskiej telewizji wynika, że nie żyje również wiceminister obrony Assef Shawkat - szwagier prezydenta Baszara el-Asadam. Natomiast telewizja Al-Dżazira, powołując się na syryjską telewizję Al Manar, podała, że podawani wcześniej jako ciężko ranni: minister spraw wewnętrznych i szef wywiadu - także nie żyją. Poszkodowanych w zamachu przewieziono do szpitala Shami, a budynek szpitalny odcięto od miasta kordonem wojskowym.

Do zamachu przyznały się oficjalnie dwie grupy islamistów. Jedna - Liwa al-Islam (Brygada Islama), napisała na Facebooku, że "cel w siedzibie biura bezpieczeństwa narodowego został osiągnięty". Udział drugiej grupy w ataku samobójczym potwierdził telefonicznie jej rzecznik. Do zamachu przyznała się również Wolna Armia Syrii.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

"Do zamachu przyznała się również Wolna Armia Syrii." Kolejna wskazówka kto i jak rozdaje tam karty. W prasie zachodniej pojawiły się pogłoski, że specjalne oddziały izraelskich komandosów szylują się do akcji przeciw syryjskim islamistom, aby po upadku reóimu alawickiego jnie dopuścić do przejęcia jego broni chemicznej i biologicznej przez sunnickich fanatyków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.