Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

29320 miejsce

Krew na sprzedaż, czyli polityczne przegięcie

Kierowca, który odda pół litra krwi, straci cztery lub sześć punktów karnych – to główne założenie projektu zmian w prawie o ruchu drogowym, który chce zgłosić w Sejmie PJN. Czyżby politycy stracili rozum na okres wakacji...

Na zdjęciu - Robert Szulc Prezes Miejskiego Klubu SHDK w Piotrkowie Trybunalskim przy SHDK RP. / Fot. T. BednarekPolitycy PJN zakładają, że możliwość oddania krwi przysługiwałaby dwa razy do roku, a więc kierowcy mogliby skasować sobie nawet 12 punktów karnych. Największy problem będzie jednak z poparciem dla projektu, bo partia nie ma swojej reprezentacji w Sejmie. "Inne kluby mogą go nawet potraktować jako swój. Wyślemy pismo do wszystkich. Może uznają, że różnice polityczne nie są tak istotne w takiej sprawie" – przekonuje Marek Migalski.

Czy wobec tego można w takiej sytuacji mówić o honorowym krwiodawstwie. O to zapytaliśmy Prezesa Miejskiego Klubu SHDK RP w Piotrkowie Trybunalskim p. Roberta Szulca

Panie Prezesie. Pytanie Podstawowe. Co pan sądzi o pomyśle PJN.
R. Szulc - Jestem zaskoczony pomysłem polityków PJN, z dr Migalskim na czele. Kiedy o tym usłyszałem pomyślałem, że to zwykły żart, ale kwiecień dawno za nami więc wydaje mi się, że komuś chyba zaszkodziły słoneczne wakacje.

Oddaj krew, a zmniejszą Ci się karne punkty
R. Szulc - Bzdura. Dla mnie to niewiarygodne, że ktoś mógł wpaść na taki pomysł. Politycy zapomnieli chyba, że krwiodawstwo jest honorowe, powinno być ponad podziałami politycznymi i nie można sobie z tego tworzyć maszynki do robienia pieniędzy.

Ale panie Prezesie. Jest Pan również ratownikiem medycznym. Nie uważa Pan, że teraz właśnie krew jest potrzebna.
R. Szulc - Faktem jest, że w okresie wakacji zwiększa się zapotrzebowanie na krew. Taki jest okres i nie mamy na to wpływu. Zwiększona ilość wypadków drogowych, w wielu przypadkach spowodowana jest jazdą po alkoholu. Do tego dochodzą inne czynniki t.j brawura, głupota czy nieodpowiedzialność. I mimo wielu akcji propagujących bezpieczną jazdę niestety do nikogo to nie dociera.

Ale przepisy egzaminacyjne są bardzo surowe. Więc dlaczego tak jest.
R. Szulc - Zwiększenie się rygorystyczności zdania egzaminu na prawo jazdy nie jest czynnikiem bycia dobrym kierowcą. Mówiłem już wcześniej, że w naszym kraju są pewne elementy życia, których nawet z najbardziej rygorystycznymi zmianami nie zmienimy.

No właśnie; głupota, brawura, i oczywiście alkohol.
R. Szulc - Dokładnie. Po prostu tak jest, że młody kierowca zdaje egzamin na prawo jazdy, a potem dostaje samochód od rodziców i zaczyna się popisówka przez znajomymi, szczególnie przed dziewczynami. A jakie są skutki takiego działania nie muszę chyba mówić. Poza tym jest coś, czego na razie nie mamy możliwości zmienić Publiczne przyzwolenie na picie alkoholu i siadanie za kierownicą. Dotyczy to również tych, którzy z takim kierowcą wsiadają do auta.

Ale mamy punkty karne i mandaty.
R. Szulc - Panie redaktorze. Kto się u nas przejmuje punktami karnymi i mandatami. Co to jest 1000 zł i np. 10 punktów karnych. Dla kogoś kto jeździ autem za 60 czy 100 tysięcy złotych to po prostu nic. Ale gdyby zamiast punktów karnych, które i tak nie mają działania prewencyjnego, mimo iż taki był cel ich wprowadzenia zwiększyć wysokość mandatów karnych, oraz późniejszą ich egzekucję, być może wielu by się zastanowiło czy warto.

Czyli co? mandat na kwotę nap 25 tysięcy złotych
R. Szulc - A dlaczego nie. I do tego dożywotnie zabranie prawa jazdy. Do kogo pójdzie taki młody człowiek. Do rodziców. A Ci widząc taką kwotę do zapłaty spowodują, że ten osobnik nigdy w życiu nie wsiądzie ponownie za kierownicę i nie będzie zagrożeniem dla życia innych. Ostatnie przykłady rodzin z dziećmi z Opola i Szczecina pokazują, że tak powinno być.

I stąd wasze oburzenie propozycją polityków PJN
R. Szulc - Dokładnie tak. Nie możemy dopuścić, żeby taki pirat drogowy, który zabije kogoś jadać samochodem np; po pijanemu mógł zmniejszyć sobie punkty karne oddając krew. Bo potem będzie dalej robił tak samo i znów kogoś zabije i znów pójdzie oddać krew i tak w kółko. Czyli właściwie wychodzi na to samo, jakby policja w ogóle nie mogła takiego pirata drogowego ukarać. Bo po co? Przecież to jest tak przykre, że aż śmieszne. I szkoda, że mówi o tym ktoś kto tytułuje się stopniem doktora. Ciekaw jestem kiedy pan dr. Migalski oddał ostatnio krew, o ile w ogóle ja oddaje.

Czyli propozycji mówicie stanowcze ,,NIE,,

R. Szulc - Tak. Politycy zaczynają sobie robić żarty z nas prawdziwych krwiodawców. Jeszcze trochę, a niedługo któryś z nich wymyśli lub zaproponuje np; skrócenie więzienia niebezpiecznym przestępcom w zamian za oddanie krwi.
Dlatego mówimy politykom i nie tylko PJN stanowcze ,,NIE,, takim zapędom. Niech panowie posłowie i panie posłanki pamiętają, iż krwiodawstwo jest honorowe, i nie życzymy sobie tego, aby było kartą przetargową w tej sprawie.

Wobec tego powodzenia w działaniach
R. Szulc - Bardzo dziękuję i zapraszam do odwiedzenia na facebooku naszej klubowej strony : Miejski Klub SHDK w Piotrkowie Trybunalskim przy SHDK RP lub telefonicznie pod numerem 730-700-996.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.