Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

42187 miejsce

"Krew z krwi", czyli serial z serialu

Agata Kulesza jako Carmen na czele niezłej obsady aktorskiej w operze mydlanej z wystrzałami. Odkodowany pierwszy odcinek „Krwi z krwi” Xawerego Żuławskiego w środę w Canal + o 21, ale już dziś recenzja w Wiadomosciach24.pl.

Agata Kulesza jako Carmen / Fot. Robert Pałka/Fotos ArtCarmen (Agata Kulesza) to czterdziestolatka skoncentrowana na swojej dużej rodzinie, w której mnożą się problemy. A to siostra (Małgorzata Buczkowska), która na swój ślub chce za pośrednictwem Carmen zaprosić skłóconych rodziców, a to ojciec (Jerzy Grałek) uganiający się za dziewczynami w wieku swoich wnuczek, a to najmłodszy syn przynoszący do szkoły broń.

Utrzymanie familii „w kupie” wydaje się zadaniem niemniej trudnym niż praca męża, który zajmuje się… przemytem tytoniu i innych „materiałów łatwopalnych”. Gdy jednak mąż po tyleż brawurowej, co bezmyślnej kradzieży cudzego towaru zostanie – prawdopodobnie w odwecie - wyeliminowany przez konkurencję, zanim zdąży się wycofać z biznesu, czy owdowiała niewiasta będzie w stanie (i chętna) przejąć jego interesy? Na dwóch wspólników męża nie będzie miała co liczyć – pierwszy, na co dzień jej brat (Andrzej Andrzejewski, Zborek z „Symetrii”) trafia do więzienia za sprawą donosu, a drugi (Łukasz Simlat) robi wszystko by wywrzeć wrażenie zdrajcy.

„Krew z krwi” to nowy serial sensacyjny produkcji Canal + / Fot. materiały prasowe / Canal +
godny polecenia fanom „Ekstradycji” i „Odwróconych”, jednak dzięki całkiem nieogranej obsadzie i ciekawemu punktowi wyjścia mający też szanse na zainteresowanie – nie uwłaczając poprzednikom - bardziej wymagającej publiczności. Czy będzie trzymał ich poziom, mogę się jedynie domyślać, ale dopowiem, że nie zabraknie tu zarówno mocnego osadzenia w konwencji kina akcji, jak i elementów dramatu rodzinnego.

Na zdjęciu: Iza Kuna, Maria Strzelecka, Agata Kulesza / Fot. Robert Pałka/Fotos ArtPokazać w jaki sposób praworządny obywatel przemienia się w złego - to rzecz cały czas ciekawa. W święcącym tryumfy serialu "Breaking bad" spokojny nauczyciel chemii staje się wytwórcą metaamfetaminy. Na podobnym pomyśle bazowały też m.in "Traffic" Stevena Soderbergha, czy "Królestwo zwierząt" Davida Michoda, gdzie dziedziczkami gangsterskich tradycji stawały się kobiety (Catherina Zeta-Jones i Jackie Weaver). W odróżnieniu od amerykańskiego Waltera White’a z „Breaking bad”, czyli Białego, któremu nazwisko sugeruje początkową niewinność, imię Carmen od razu ewokuje czerwień, (karmin), albo tytuł krwawo zakończonej opery. Tak jest trochę i tutaj – elementy soap opery sąsiadują ze strzelaninami, audiencja męska i damska znajdą coś dla siebie w kompromisie.

Problem moralny Carmen sprowadzony będzie prawdopodobnie na dalszy plan, bo Kulesza będzie zmierzała do odkrywania w swojej bohaterce gangsterskiego potencjału - dziedziczonego po podstarzałym, ale wciąż groźnym ojcu i niemniej zepsutym bracie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.