Facebook Google+ Twitter

Krewni ofiar katastrofy smoleńskiej chcą spotkania z premierem

Krewni ofiar katastrofy smoleńskiej, złożyli w Kancelarii Prezesa Rady ministrów list do Donalda Tuska. Proszą w nim premiera o spotkanie.

 / Fot. Wikimedia CommonsPod listem, do którego dotarł serwis RMF24, podpisało się 37 osób, reprezentujących rodziny ofiar katastrofy z 10 kwietnia. Ich zdaniem spotkanie z premierem jest konieczne ze względu na szereg wątpliwości, dotyczących sposobu prowadzenia śledztwa.

"Najważniejsze wątpliwości - co istotne - nie jedyne, dotyczą problemu identyfikacji i sekcji zwłok, jak też czynności podjętych przez polski rząd działający pod Pańskim kierownictwem, celem m.in. niezwłocznego sprowadzenia do kraju kompletnego wraku samolotu TU-154 M, ze szczególnym uwzględnieniem rejestratorów lotu, wraz z oryginalnymi danymi" - piszą sygnatariusze listu.

Rodziny proszą również w liście premiera, o zaproszenie na spotkanie podległych mu ministrów: Ewy Kopacz, Tomasza Arabskiego i Jerzego Millera, a także Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta i Naczelnego Prokuratora Wojskowego, Krzysztofa Parulskiego.

List podpisały m.in. rodziny Andrzeja Błasika, Przemysława Gosiewskiego, Janusza Kochanowskiego, Zbigniewa Wassermanna i Krzysztofa Putry.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (15):

Sortuj komentarze:

Panie Romanie, ani katastrofa smoleńska, ani powodzie, ani tragiczny wypadek autokaru w Niemczech nie dotknęły rządu. Czy Pan naprawdę wierzy, że Niebiosa karzą Bogu ducha winnych ludzi za grzechy premiera? Ps145,8: "Pan jest łagodny i miłosierny, nieskory do gniewu i bardzo łaskawy."

Komentarz został ukrytyrozwiń
Roman Kożminski
  • Roman Kożminski
  • 29.10.2010 20:57

Ile jeszcze czeka nas Polaków nieszczęść w kadencji tego rządu ? Bóg raczy tylko wiedzieć. Nawet Niebiosa odwróciły sie od tego rządu.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 29.10.2010 20:17

>Co do bicia się w pierś z żalu i moralnej winy. Hm, a może ta Pani jako z jedna niewielu
wdów może głośno powiedzieć co czuje kobieta, kiedy zostanie sama? Może żadna
"normalna" wdowa nie ma okazji w TV głośno mówić o swoich problemach? Zamiast traktować
to jako temat kpin, to może lepiej spojrzeć na to w szerszym aspekcie?

Nikt nie kpi z tej kobiety. To ona swoim zachowaniem oraz swoimi wypowiedziami kpi z Polaków, a raczej z Polek, które otrzymując jedynie jednorazowy zasiłek pogrzebowy muszą same zająć się wszystkim - od pogrzebu po wychowanie dzieci. Za zwykłą pensję. Takie wypowiedzi uderzają w moją matkę i dlatego traktuję je osobiście. Od momentu, kiedy w wypowiedzi dla TVN24 podsumowała rządową pomoc. Od tego momentu "brzydzę się" tą kobietą, ale nie kpię z niej.

Poza tym, taka wypowiedź świadczy tylko o tym, że nie miała Pani nigdy do czynienia z osobą cierpiącą po stracie męża. Proszę nie uogólniać, że ta kobieta mówi głośno o problemach wdów. Problemem wdów jest to, że kiedy umiera mąż, który prowadził samochód, to ten samochód nagle przestaje jeździć. Stoi w garażu, rdzewieje, trzeba go sprzedać. Ale jednocześnie jest wspomnieniem, nie wolno pozbywać się wspomnień. Problemem wdów jest to, że do tej pory jeździły do pracy samochodem z mężem, a teraz kiedy sypie śnieg muszą iść w zaspy, ze łzami w oczach. Problemem wdów jest wychowanie dzieci, żeby nie odczuły braku ojca, a jednocześnie żeby nie czuły nadopiekuńczości matki.

To są problemy wdów.

To co uprawia ta kobieta to wstęp do przyszłorocznej kampanii wyborczej - plucie jadem w partię rządzącą.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 29.10.2010 20:04

Nie zgadzam się z Panią, Pani Miro.

Użalanie się nad swoim losem w świetle jupiterów w tym przypadku prowadzi do jątrzenia, celowej manipulacji i plucia na polityków. Jeśli wdowa po polityku PiS odczuwa żal i smutek, a przyjmuje zaproszenie do Kropki nad i, to czemu nie mówi o tym smutku tylko żali się, że rząd (czyli frakcja przeciwna niż frakcja jej męża) "nie udzielił jej pomocy"? Czy tak wygląda cierpienie i użalanie?

Jesteśmy świadkami usilnego uświęcania ofiar tej katastrofy. Tablice, debaty o życiu, pośmiertne wywiady rzeki, wywiady córek i synów poległych rodziców, często nijakich. Katastrofa zmyła ich dorobek, dopisując jakiś cud nad cudami, którego ja niestety NIE DOSTRZEGAM. Rodziny polityków z pierwszych stron gazet oprócz gratisowego pogrzebu, opieki psychologicznej, pokrycia kosztów przelotu na miejsce tragedii, specjalnej alei na Powązkach, niezliczonej ilości tablic i pomników, jednorazowych zapomog w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych, otrzymały także comiesięczne "wynagrodzenie" (bo jak to inaczej nazwać?) razy ilość pozostałych sierot. Dla Gosiewskiej to za mało. Twierdzi, że nie otrzymała pomocy od rządu. "Żadnej pomocy". Wstyd, pani przyszła posłanko PISs.

Wdowa po BORowcu, Jacku Surówce nie otrzymała renty specjalnej.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 29.10.2010 19:42

Wojciechu,
każda wypowiedź tej kobiety wzbudza we mnie wstręt, a zaczęło się od telefonicznej wypowiedzi dla TVN24, kiedy po raz pierwszy powiedziała, że - tu cytat - "nie otrzymała ŻADNEJ pomocy od państwa". Wtedy po raz pierwszy powróciły do mnie wspomnienia, o których dawno zapomniałem i o których nie chciałem pamiętać.
Moja mama również musiała sobie poradzić ze stratą męża, musiała z dnia na dzień podjąć bardzo ważne decyzje (sama, bo my byliśmy dziećmi), musiała nadal pracować. Sama wybrała nagrobek, sama zamówiła mszę, sama też pojechała na cmentarz przed pogrzebem, żeby sprawdzić czy grób jest dobrze wykopany. Sama, bo mój ojciec nie był "posłem zawodowym", tylko zwykłym Polakiem. A, i musiała zadowolić się jednorazową bezzwrotną zapomogą od rządu, która została przeznaczona na pogrzeb, zaś renty rodzinne nie wynosiły 2500 pln, tylko >400 pln.

Dlatego brzydzę się panią Gosiewską, panią Wassermann, panią Mertą. Bo one myślą TYLKO o sobie i o swojej tragedii. Obarczają na siłę cały naród żałobą, nadal (Gosiewska: "Polakom należy się upamiętnienie tych ofiar. Polakom należy się wyjaśnienie tej katastrofy"). Nie chcą wiedzieć, że w Polsce żyją inni ludzie, którzy też przeżywają tragedie, i tak naprawdę mają w przysłowiowym nosie ich tragedię.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Każdy, kto traci bliskiego w jakiejś tragedii, ma prawo do użalania się nad sobą i przeżywać to co się stało. Jedni mogą w świetle jupiterów inni w czterech ścianach. W żadnej z tych sytuacji nie chciałabym się nigdy znaleźć. I nie będę oceniać komu łatwiej, a komu trudniej. Za każdym razem jest to dramat i już.

Bardziej interesuje mnie odpowiedź na pytanie dlaczego podano jako przykład akurat te nazwiska, a nie inne.

Dziękuję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sądzę, że prośba jest uzasadniona, a spotkanie - potrzebne. Będzie to na pewno lepsze rozwiązanie, niż "dialog" za pośrednictwem mediów, ubarwiających i komentujących każdą wypowiedź w takim czy innym duchu.
Pani Miro, według mnie miałoby sens, gdyby p. Gosiewska wykorzystała okazję do poruszenia problemów dotykających "zwykłych" wdów, ale jej problemy są z zupełnie innej bajki... Przeciętna wdowa już w okresie najgłębszej żałoby musi się martwić, jak dalej żyć - jak związać koniec z końcem, co p. Gosiewskiej zostało na szczęście oszczędzone. Zresztą w jej wypowiedziach wciąż słychać to nieszczęsne "ja", "mnie", "dla mnie" etc. Nb. jakoś nikt nie użala się nad osieroconym synem z pierwszego małżeństwa, który ojca utracił dwukrotnie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szkoda, że w artykule z 37 rodzin, które podpisały się pod listem znalazły się tylko nazwiska jak zawsze z tej "złej" i "ciągle mieszającej" grupy. Dlaczego nie ma innych nazwisk?

Co do bicia się w pierś z żalu i moralnej winy. Hm, a może ta Pani jako z jedna niewielu wdów może głośno powiedzieć co czuje kobieta, kiedy zostanie sama? Może żadna "normalna" wdowa nie ma okazji w TV głośno mówić o swoich problemach? Zamiast traktować to jako temat kpin, to może lepiej spojrzeć na to w szerszym aspekcie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiele osób nie stać na auto a tylko dlatego że rządzi Tusk skrajny liberał którego los zwykłych ludzi mało obchodzi przecież to nie jego elektorat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak widzisz Łukaszu, poniektórzy żyją w poczuciu absolutnej wyjątkowości i wyższości nad innymi. ...Ta Pani nieomal żąda i jest pełna pretensji.Niech przyjedzie na Śląsk i zobaczy jak rząd, z którym związany był jej mąż potraktował wdowy po 23 górnikach zabitych wybuchem metanu w Kopalni Halemba w 2006 roku....
One nie dojezdżaja autem, bo nie stac je na auto...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.