Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

53493 miejsce

Król Artur to wytwór angielskiej propagandy?

Konferencja ”Król Artur: tworzenie legendy” zorganizowana na Uniwersytecie w Rennes, wywołała prawdziwe poruszenie wśród znawców i entuzjastów legendy o średniowiecznym królu. Czy łatwo można obalić najtrwalszy brytyjski mit?

 / Fot. http://www.walesonline.co.uk/news/wales-news/2008/07/01/king-arthur-was-welsh-say-french-academics-91466-21205561/Na zorganizowanej tydzień temu konferencji francuscy historycy przestrzegali Anglików o nadinterpretację historii. Francuzi twierdzą, że legenda o królu Arturze to wynik wielowiekowej propagandy, wytworzonej na potrzeby wewnętrzne średniowiecznego kraju Anglosasów, Brytów i Normanów. Czy wniosek, że Artur był wytworem propagandy to historyczna prawda, czy historyczny „prztyczek w nos” od Francuzów?

Skąd pomysł?
Jak podaje „Daily Telegraph”, zgromadzeni na konferencji historycy, artyści i pisarze ustalili jednoznaczne wnioski i zapowiedzieli, że są w stanie przedstawić "dowody" świadczące o tym ,że Artur nie jest postacią historyczną. - Król Artur to mityczna postać, która została stworzona na potrzeby z politycznych powodów - twierdzi Sarah Toulouse, kurator wystawy towarzyszącej konferencji. Gdyby faktycznie istniał, zostałoby po nim więcej historycznych śladów - dodaje. Według uczestników konferencji, legenda o szlachetnym rycerzu, który jednoczył narody była potrzebna Anglikom, by mięli się do czego odwoływać. Jego odwaga i silny charakter była konsekwentnie podtrzymywana przez ludowych bardów, artystów czy pisarzy. Utrwalając ten mit, przyczyniali się do utrwalania angielskiego nacjonalizmu.

Francuska prawda o Arturze
- Jeżeli założylibyśmy, że Artur faktycznie istniał, to domniemywa się, że mógłby być Walijczykiem, ale połączonym więzami krwi z Brytami, zamieszkującymi tereny Brytanii należącej jak wiadomo do Francji - kontynuuje dalej Tolouse. Podkreśla się też, że szybkie rozprzestrzenienie się legendy o Arturze na całą Europę świadczy o tym, że mogły one mieć swój początek zupełnie gdzie indziej. Według historyków, legenda o rycerzach okrągłego stołu mogła się wywodzić z VII w. n.e. i pochodziła z dzisiejszych terenów Walii. Należy jednak podkreślić, że mistyczne wybrzeże było tłem dla wielu legend, trudno więc tutaj o jednoznaczne potwierdzenia.

Kto ma prawo do Artura?
Wbrew pozorom szum wokół konferencji i "uzurpowanie" Francuzów do legendy Artura może dać doskonałe rezultaty dla Walijczyków. Historyk Alan Wilson w wywiadzie dla portalu walesonline.co.uk, twierdzi, że ma dowody na to, że Zamek Camelot miał się znajdować w okolicach dzisiejszego Cardiff. Walia może na tej turystyczne atrakcji tylko skorzystać. - Walia ignorując ten fakt, traci szansą na turystyczną żyłę złota - mówił Wilson.

Nie należy jednak zapominać, że Francuzi także mają podstawy do tego, by promować swój kraj jako miejsce narodzin i życia Artura. Po co więc twierdzić, że Artur w ogóle nie istniał ? Na szczęście to tylko historyczna hipoteza, czekamy na dowody.

Więcej informacji na stronie telegraph.co.uk

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.