Facebook Google+ Twitter

Król horroru i mistrz grozy: Stephen King - "Czarna bezgwiezdna noc"

Jako że w mroźne i ciemne wieczory najlepiej jest zasiąść pod ciepłym kocykiem i czytać - prezentuję Wam recenzję ciekawej książki, z którą warto spędzić czas.

O tym, że wielbię Stephena Kinga, wie każdy. Jest moim ulubionym pisarzem, guru, autorytetem, ale i przewodnikiem życiowym. Każda jego powieść, czy też zbiór opowiadań, jest starannie dopracowana, przemyślana i spisana. King jest człowiekiem o niewyobrażalnej fantazji - co możemy wywnioskować z faktu, iż wydał ponad sześćdziesiąt książek. Fani nazywają go królem horroru i mistrzem grozy. Stephen zadebiutował pod koniec lat sześćdziesiątych, jednak światową sławę przyniosła mu wydana w 1973 roku powieść 'Carrie'. Od tego czasu pisze i pisze - czym sprawia fanom frajdę.

'Czarna bezgwiezdna noc' to zbiór czterech opowieści, które łączy jeden motyw - morderstwo. '1922' opowiada o rolniku ze stanu Omaha, który nie chce pogodzić się z decyzją żony, by sprzedać odziedziczoną ziemię i przeprowadzić się do miasta. Spór nakręca spiralę szaleństwa i zbrodni. 'Wielki kierowca' to opowieść o Tessie Jean, autorce kryminałów, która w drodze powrotnej ze spotkania autorskiego zostaje zgwałcona i przyduszona przez przejeżdżającego mężczyznę, który - uznając ją za martwą - wrzuca ją do przepustu kanalizacyjnego. Udaje jej się przeżyć - od tego czasu planuje morderstwo swojego oprawcy.

W 'Dobrym interesie' głównym bohaterem jest Dave Streeter, który ma raka i niecały rok życia przed sobą. Pewnego razu spotyka tajemniczego mężczyznę, który w zamian za piętnaście procent jego dochodów oferuje mu przedłużenie życia. Jedyne co Dave musi uczynić, to wskazać osobę, której naprawdę nienawidzi. 'Dobrane małżeństwo' to ostatnia historia w tym zbiorze - Darcy Anderson odkrywa, że jej mąż jest sadystą i seryjnym mordercą. Nie wie, co ma zrobić z tą informacją - zgłoszenie na policję zrujnowałoby życie nie tylko jej, ale i dwojgu dorosłym dzieciom...

Za zbiorami opowiadań nie przepadam. Zanim uda mi się wciągnąć dogłębnie w jakąś opowieść, ta już się kończy. Jednak zbiory opowiadań Stephena Kinga stanowią dla mnie wyjątek - on tak naprawdę nie pisze opowiadań, ale minipowieści. Świetnie rozplanowuje wydarzenia, tak, by czytelnik nie miał uczucia niedosytu. Potrafi nawet na dwudziestu stronach stworzyć majstersztyk - czy to opowieść psychologiczną, thriller czy horror. Jest po prostu absolutnym mistrzem. Tak właśnie jest w przypadku najnowszego zbioru opowiadań. Do tej pory miałam do czynienia tylko z dwoma takowymi - 'Nocną zmianą' i 'Po zachodzie słońca'. Przyszedł czas na kolejny tom minipowieści, lecz jeszcze długa droga przede mną. Otóż Stephen tych zbiorów ma dziewięć (do tej pory) co sugeruje postać na okładce 'Czarnej bezgwiezdnej nocy'. Kobieta ułożona jest w postaci cyfry dziewięć. Ciekawy pomysł, czyż nie?

Po raz kolejny Stephen King udowodnił mi, że jest Królem i Mistrzem. 'Czarna bezgwiezdna noc' zawiera cztery, bardzo charakterystyczne dla Kinga opowieści. Autor świetnie buduje napięcie, tak, że kartka za kartką leci, a my nawet nie wiemy, kiedy skończyliśmy czytać połowę książki. King uwielbia analizować psychikę swych postaci, buduje niesamowite portrety psychologiczne, dzięki czemu mamy możliwość doświadczyć tych samych emocji co oni - strachu, cierpienia, ale także radości, a także jest nam pisane przyjrzeć się motywom danych zbrodni. W opowiadaniach oczywiście nie obyło się bez charakterystycznych dla Stephena brutalnych i seksistowskich gadek, a także czarnego humoru autora, który kocham ponad wszystko. King nie sypie banałami, jego teksty są dobrze napisane, a przede wszystkim wie o czym pisze. Ma pomysł na siebie, i to się chwali. Jest oczywiście postacią niezwykle charyzmatyczną, dlatego tak bardzo szanuję jego twórczość.

'Czarna bezgwiezdna noc' to jednocześnie klasyczny popis umiejętności Stephena Kinga, a także powiew czegoś nowego. Autor szokuje czymś zupełnie nowym, przy czym nawet clown z powieści 'To' wydaje się zaledwie drobnostką - ludzkimi czynami. Wszystkie cztery opowieści sprowadzają do morderstwa. Morderstwa z różnych przyczyn, takich jak nieuległość, zemsta, chciwość czy też strach. Jak już wcześniej wspomniałam, King świetnie zna się na ludzkiej psychice, przez co bohaterowie są niesamowicie prawdziwi. Na kartach książki Stephen przedstawia nam brutalne realia świata codziennego. Długo się zastanawiałam, która opowieść przypadła mi najbardziej do gustu. Ostatecznie stwierdziłam, że serce biło mi mocniej przy '1922'. I chociaż wszystkie opowiadania są naprawdę świetne, to właśnie to wpadło mi najbardziej w pamięć.

Wszystkie cztery opowieści opowiadają o zbrodni, jaką jest morderstwo - we wszystkich tego słowa znaczeniach. Jednak 'Dobry interes' jako jedyny wyróżnia się z pozostałej trójki, gdyż został w nim zawarty element powieści paranormalnej. W '1922', 'Wielkim kierowcy' i 'Dobranym małżeństwie' znajdziemy opisy zbrodni typowo ludzkich, takich, które mogą wydarzyć się na co dzień. W 'Dobrym interesie' jest ciut inaczej. Uważam, że jest to ciekawy zabieg, gdyż Stephen przy samym końcu zaszokował czytelnika, który zakładał, że wszystkie opowieści będą utrzymane w jednym tonie. A tu taka niespodzianka.

'Czarna bezgwiezdna noc' to już dziewiąty zbiór opowiadań autorstwa Stephena Kinga, króla horroru i mistrza grozy. Jeżeli do tej pory nie spotkaliście się z jego twórczością, radzę Wam szybko to uczynić - gdyż tracicie naprawdę wiele. Polecam serdecznie, nawet tym, którzy za opowiadaniami nie przepadają. Tak jak ja.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.