Facebook Google+ Twitter

Król popu ustapił tronu

Był znienawidzony i kochany. Znienawidzony przez Afroamerykanów, a kochany przez znawców muzyki

 / Fot. EPA/AARON LAMBERTSporo się o nim mówiło. Był królem popu i skandalistą. Świat poruszył swoimi piosenkami, ale i wyczynami, takimi jak pretekst do procesu o molestowanie, czy spacerowanie w masce po Europie. Przysporzyło to tylko plotek, że maska podtrzymuje nos, który odpada z powodu operacji... Mimo wszystko pozostawał zawsze Gwiazdą i ciągle był królem. Królem Popu.

Wielu nienawidziło go za to, że z czarnego stał się białym. Inni kochali go za to i za jego piosenki. Kiedy zaginął o nim słuch, w 1997 roku, wszyscy myśleli, ze to koniec. Jednak Michael zawsze wracał i to wracał w wielkim stylu. 13 lipca tego roku szykowany był kolejny wielki powrót króla. Jednak przerwało go odejście... dziś o godzinie 23.46 naszego czasu Michale Jackson zmarł w swoim domu. Miał 50 lat. Jak podaje Gazeta Wyborcza, kiedy do jego domu przybyli sanitariusze Michael już nie oddychał.

Michael Jackson ustąpił tronu innym i dołączył do wielkich, którzy przedwcześnie nas opuścili jak Krzysztof Klenczon, Ritchie Valens, Buddy Holly, Big Bopper, czy Freddy Mercury. Albo wielki Elvis Presley. Śmierć Michaela to koniec pewnej epoki. Może ustąpił miejsca młodym, ale mało który będzie wstanie przejść nad poprzeczką, którą ustawił Jackson. Jest legendą i nią pozostanie, zawsze będzie miał swoje miejsce wśród gwiazd. Niech spoczywa w spokoju.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Szczególnie dla mnie,katastrofa z Buddy Holly jest bolesna

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.