Pozycja materiału w rankingach:
Barokowe tańce, śpiewy i muzyka u stóp Winnego Wzgórza, na którym położony jest pałac Sanssouci, uświetniły odsłonięcie nowych rzeźb przy Francuskim Rondzie, rozpoczynając kolejny sezon w Poczdamie.
Kompleksu pałacowo-parkowego Sanssouci przedstawiać specjalnie nie trzeba. Każdy, kto był w Poczdamie lub planuje wyjazd do stolicy Brandenburgii tam przede wszystkim kieruje swoje pierwsze kroki. Nic dziwnego. Barokowy pałacyk malowniczo usytuowany na Winnym Wzgórzu uchodzi za perłę północnych Niemiec i jest wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO*. Rocznie odwiedza go 330 tys. osób, a mogłoby dużo więcej, gdyby nie troska o cenne obrazy, meble i parkiety.Zobacz także:
Artykuły
(11)
Galerie
(13)
Średnia ocen
(4.36)
Wiek: 34 | Miejscowość: Berlin | Kraj: Niemcy
O mnie: przewodnik po Berlinie, autorka przewodnika-książki po tym mieście (wyd. 2009), nauczycielka tańca irlandzkiego (W.I.D.A.), interesuje mnie e-biznes, web-designing, psychologia, historia Niemiec...
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
czepialski 17.04.2011 23:39
Pani Joanno, bardzo rzeczowo Pani pisze i konkretnie, ale to "choć "mi się nie podoba .Chociaż to nie znaczy ,że przestaję być Pani wielbicielem - proszę się poprawić . Z uszanowaniem.
Ania 17.04.2011 20:46
Asiu , bardzo ładnie to opisałaś , już chcę tam pojechać , +5
Krystyna Nita 17.04.2011 12:31
Byłam w Poczdamie trzydzieści lat temu. Z pałacu niewiele pamiętam, ale ogród mnie urzekł. Przypomina ogród w Wersalu. Sans souci - oznacza bez troski. I taki jest:) Jest tak piękny, że zapomina się o kłopotach:)
Joanna Czupryna 17.04.2011 11:48
Panie Piotrze, :), jakby się dobrze przyjrzeć historii - stolicę Brandenburgii, Prus i Cesarskich Niemiec tworzyli w dużej mierze obcokrajowcy... począwszy od XVII w., kiedy przybyli Franzuzi (Hugenoci) i rodziny żydowskie z Wiednia. Podobnież w Poczdamie: Holendrzy, śląscy tkacze, Rosjanie... Poszukam informacji o polskich osiedlach, mam oryginalne pocztówki z przełomu wieków, wysyłane do Polski (pod zaborami) - opisy Polaków jak się mieszka, pracuje...
Piotr Wierzbicki 17.04.2011 11:37
W każdy niedzielny poranek Cesarz Wilhelm wybierał się na spacer po "Unter den Lienden". Dlaczego polska młodzież a nie niemiecka przychodziła na te spotkania? Zastanawiające. Nie daleko od Aleksanderplatz było polskie osiedle w liczbie siedemdziesiąt tysięcy mieszkańców! Osiedle było budowane na przełomie XVIII/XIX Wieku. Siedemdziesiąt tysięcy Polaków w centrum Berlina! Większość rodzin zginęła podczas II Wojny Światowej od nalotów dywanowych, organizowanych przez Aliantów. Siostra mojego ojca a moja ciotka postanowiła zostać w mieszkaniu podczas nalotu. Zapaliła świecę i modliła się o dobrą śmierć. Chciała odejść w przypadku śmierci męża, ponieważ nie miała żadnej wiadomości o nim. Po bombardowaniu został tylko ten jeden dom na Müggelstraße 8. Przeżyła wojnę, mąż wrócił i żyła 97 lat. Z Polski wyjechała z rodzicami za chlebem mając 12 lat. Mając 97 lat, rozmawiała płynnie i pięknie w języku staropolskim. Mówiła pięknie po polsku, że tak powiem.
Piotr A. Jeleń 17.04.2011 11:17
Sedno sprawy w pigułce, krótko i na temat. Pozdrowienia z gwiazdkami.
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +6666)