Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Pozycja materiału w rankingach:

85330 miejsce

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 5pkt

Oceń:

Król w mundurku


"Król jest nagi!", zakrzyknęło dziecko w baśni Andersena. W wyniku tego wszyscy spostrzegli, że król nie ma odzienia. Gdy ja krzyczę: "Król jest nagi!", on wcale taki nie jest. Ma piękne, modne "mundurki"...

 / Fot. Dziennik ŁódzkiNiegdysiejszy minister edukacji Roman G. wprowadził do polskich szkół obowiązek mundurków. Zdania - tradycyjnie już - były podzielone. Powszechnie bowiem wiadomo, że gdzie dwóch Polaków, tam trzy opcje polityczne (że zacytuję moją profesorkę geografii). Sprawa ta dotknęła w równej mierze rodziców i uczniów, przy czym nie zawsze stali oni po tej samej stronie barykady.

Mam to szczęście, że będąc już w liceum, mogę na obowiązek mundurkowy popatrzeć z daleka. Być może dzieci z podstawówek i tzw. młodsza młodzież z gimnazjów planowała strajki i sabotaż szkolnych strojów, narzuconych im w ramach programu "Zero tolerancji". O ile jednak ten bunt rozumiałam, o tyle zupełnie nie rozumiem postępowania licealistów, a zwłaszcza ich żeńskiej części. Tutaj mundurki są całkowicie dobrowolne i przyjmowane nieomal z ekstazą!

Szybki przegląd szat


O czym mówię? Ano o szkolnej modzie. Chodzę korytarzami mojej "elitarnej" szkoły i mam dokładny przegląd zmieniających się mód. Żeby to jeszcze było grono modniś, które się trafiają wszędzie. Ale nie! To właśnie te dziewczyny, które powinny mieć swój wyrobiony styl, obnoszą się z najnowszymi trendami. W sezonie czarnych legginsów i krótkich spódniczek mijały mnie rzesze "baletnic". Do tego doszły, chyba z racji skojarzeń, buty w rodzaju balerinek. Każda miała obuwie zmienne właśnie w tym fasonie. Potem... (proszę mi wybaczyć ewentualny brak chronologii, ale trochę tego za dużo, jak na moją uczniowską głowę) dominacja złota i srebra we wszystkich wariantach, co spowodowało, że po schodach dumnie kroczyły grupy dziewcząt wyglądających jak bohaterowie "Gwiezdnych wojen". Przyszła zima i obowiązkowe stały się spodnie-rurki wpuszczone w wysokie kozaki. Ach, zapomniałabym! Wyjątkowo "trendy" w tym sezonie są fiolety - czy to na znak Wielkiego Postu? Tak czy inaczej, rzadko która dziewczyna nie ma teraz garderoby w tym kolorze.

Król przywdziewa mundurek


Jednostajność tych ubiorów wywołuje u mnie jednoznaczne skojarzenie z mundurkami. Podobnie jak mundurki, są one nudne i nie pozwalają młodym ludziom wyrazić ich prawdziwych siebie. Czy nieustanne podążanie za trendami jest autentycznym wcieleniem ponad 500 młodych dziewczyn?

Szkoła średnia to czas najpiękniejszych eksperymentów, również stylizacyjnych, garderobianych. Po co ukracać to gonieniem za kapryśną modą? Faktem jest, że w dzisiejszych czasach trudno nie ubierać się chociaż trochę modnie. Ostatecznie tylko to, co modne, jest dostępne w większości sklepów odzieżowych, zarówno tych bardziej, jak i mniej ekskluzywnych. Jednak gdy kilka panien paraduje w identycznych strojach
- przestaje to być modne i atrakcyjne. Staje się za to śmieszne, wręcz groteskowe.

Król jest nagi!


Dążenie do akceptacji jest naturalną cechą każdego człowieka. Jesteśmy bowiem zwierzętami stadnymi. Aby być kimś w stadzie, trzeba uzyskać jego aprobatę. Poza instynktem stadnym mamy jeszcze coś, co powszechnie nazywa się rozumem. Postępując zgodnie z tegoż rozumu nakazami, nie pozwalamy sobie na popadanie w skrajności. Gdzie więc podział się rozum tysięcy młodych ludzi w całej Polsce - nie tylko w mojej "elitarnej" szkole - skoro wszyscy jednocześnie dążą do akceptacji, zapominając o własnym zdaniu?

Jednakowe "mundurki" ukazują dość poważny problem kryzysu kreatywności i odrębności u młodzieży. Strach pomyśleć, co się stanie ze społeczeństwem, gdy każda jednostka będzie łudząco podobna do wszystkich innych, by być akceptowaną. Czarny obraz bierze się z faktu, że coraz łatwiej - a wręcz ślepo przyjmowane mody są najlepszą drogą ku jego spełnieniu.

Trudno jednak przekonać młodzież do indywidualności i stawiania na swoim. Dlaczego mało kto z młodych ludzi myśli dziś o oryginalności? Bo jeszcze nie było na nią mody...

Zobacz także:

Olga Aleksandrowicz OFFline profil autora

Autor: Olga Aleksandrowicz

Napisz do autora

Artykuły (5) Galerie (2) Średnia ocen (5.00)

Wiek: 23 | Miejscowość: Rzeszów/Wrocław | Kraj: Polska

O mnie: Dobra Wróżka z dobrym słowem i autorskim pakietem rad na przyszłość :) a prywatnie - studentka filozofii na Uniwersytecie Wrocławskim

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 14

Sortuj komentarze:

Małgorzata Mrozek 10.03.2008 19:42

Ocena: Ocena pozytywna 26 Ocena negatywna 29

A ja nie rozumiem, dlaczego by nie ubierać się w modnych kolorach? Bo jeśli nie w takich, to w uznanych za już niemodne i nieciekawe. To po pierwsze. Po drugie... nawet kolor nie ma tu nic do rzeczy, można ubierać się na fioletowo, ale nie każda ma taką samą bluzkę. Po trzecie... to gdzie się ubierać, skoro wszędzie sprzedają to samo? W drogich sklepach, są bardziej oryginalne rzeczy, ale nie każdego na nie stać. Po czwarte... moda powraca. Ciężko wymyślić coś nowego - wszystko już było, a nie sądzę, by któraś chciała ubrać do szkoły np. sukienkę z prezerwatyw, której zdjęcie krąży w internecie. Po piąte... mundurki są fajne :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agnieszka Dąbrowska 10.03.2008 19:37

Ocena: Ocena pozytywna 24 Ocena negatywna 31

Jesteś młoda, chodzisz do elitarnej szkoły, a marudzisz jak stara panna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Klara Maj 10.03.2008 19:05

Ocena: Ocena pozytywna 29 Ocena negatywna 22

w ogóle nie trafia do mnie takie rozumowanie jakie prezentujesz.
przede wszystkim chodzi tu o umiejetnośc spojrzenia na własną rzeczywistość z dystansu.
opcja 1
co by było, gdyby nagle każdy był wielce "oryginalny"? snuł się po korytarzach w turbanach i tiulach obwiązanych na kolanach a ty nie miałabyś tematu na tekst
opcja 2
nie każdy ma szczęscie być uczniem elitarnej szkoły i bardzo prawdopodobne, że kogos z zewnątrz wygląd twoich koleżanek powaliłby na kolana, jak kiedyś biedne dzieci PRL-u dostawaąły histerii na widok trampek "czeszek"
opcja 3
nie każdego stać na nadązanie za trendami, więc zamiast marudzić, się ciesz i pokaż jak ty potrafisz się wyróżnić:>

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mariusz Wójcik 10.03.2008 18:58

Ocena: Ocena pozytywna 22 Ocena negatywna 31

Czy Roman Giertych jest podejrzanym w jakiejś sprawie, i prokuratura nie ujawnia jego nazwiska? Bo nic o tym nie słyszałem. Więc dlaczego Autorka ogranicza się tylko do pierwszej litery nazwiska? I dlaczego redakcja puszcza to w takiej formie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.