Facebook Google+ Twitter

Król w mundurku

"Król jest nagi!", zakrzyknęło dziecko w baśni Andersena. W wyniku tego wszyscy spostrzegli, że król nie ma odzienia. Gdy ja krzyczę: "Król jest nagi!", on wcale taki nie jest. Ma piękne, modne "mundurki"...

 / Fot. Dziennik ŁódzkiNiegdysiejszy minister edukacji Roman G. wprowadził do polskich szkół obowiązek mundurków. Zdania - tradycyjnie już - były podzielone. Powszechnie bowiem wiadomo, że gdzie dwóch Polaków, tam trzy opcje polityczne (że zacytuję moją profesorkę geografii). Sprawa ta dotknęła w równej mierze rodziców i uczniów, przy czym nie zawsze stali oni po tej samej stronie barykady.

Mam to szczęście, że będąc już w liceum, mogę na obowiązek mundurkowy popatrzeć z daleka. Być może dzieci z podstawówek i tzw. młodsza młodzież z gimnazjów planowała strajki i sabotaż szkolnych strojów, narzuconych im w ramach programu "Zero tolerancji". O ile jednak ten bunt rozumiałam, o tyle zupełnie nie rozumiem postępowania licealistów, a zwłaszcza ich żeńskiej części. Tutaj mundurki są całkowicie dobrowolne i przyjmowane nieomal z ekstazą!

Szybki przegląd szat


O czym mówię? Ano o szkolnej modzie. Chodzę korytarzami mojej "elitarnej" szkoły i mam dokładny przegląd zmieniających się mód. Żeby to jeszcze było grono modniś, które się trafiają wszędzie. Ale nie! To właśnie te dziewczyny, które powinny mieć swój wyrobiony styl, obnoszą się z najnowszymi trendami. W sezonie czarnych legginsów i krótkich spódniczek mijały mnie rzesze "baletnic". Do tego doszły, chyba z racji skojarzeń, buty w rodzaju balerinek. Każda miała obuwie zmienne właśnie w tym fasonie. Potem... (proszę mi wybaczyć ewentualny brak chronologii, ale trochę tego za dużo, jak na moją uczniowską głowę) dominacja złota i srebra we wszystkich wariantach, co spowodowało, że po schodach dumnie kroczyły grupy dziewcząt wyglądających jak bohaterowie "Gwiezdnych wojen". Przyszła zima i obowiązkowe stały się spodnie-rurki wpuszczone w wysokie kozaki. Ach, zapomniałabym! Wyjątkowo "trendy" w tym sezonie są fiolety - czy to na znak Wielkiego Postu? Tak czy inaczej, rzadko która dziewczyna nie ma teraz garderoby w tym kolorze.

Król przywdziewa mundurek


Jednostajność tych ubiorów wywołuje u mnie jednoznaczne skojarzenie z mundurkami. Podobnie jak mundurki, są one nudne i nie pozwalają młodym ludziom wyrazić ich prawdziwych siebie. Czy nieustanne podążanie za trendami jest autentycznym wcieleniem ponad 500 młodych dziewczyn?

Szkoła średnia to czas najpiękniejszych eksperymentów, również stylizacyjnych, garderobianych. Po co ukracać to gonieniem za kapryśną modą? Faktem jest, że w dzisiejszych czasach trudno nie ubierać się chociaż trochę modnie. Ostatecznie tylko to, co modne, jest dostępne w większości sklepów odzieżowych, zarówno tych bardziej, jak i mniej ekskluzywnych. Jednak gdy kilka panien paraduje w identycznych strojach
- przestaje to być modne i atrakcyjne. Staje się za to śmieszne, wręcz groteskowe.

Król jest nagi!


Dążenie do akceptacji jest naturalną cechą każdego człowieka. Jesteśmy bowiem zwierzętami stadnymi. Aby być kimś w stadzie, trzeba uzyskać jego aprobatę. Poza instynktem stadnym mamy jeszcze coś, co powszechnie nazywa się rozumem. Postępując zgodnie z tegoż rozumu nakazami, nie pozwalamy sobie na popadanie w skrajności. Gdzie więc podział się rozum tysięcy młodych ludzi w całej Polsce - nie tylko w mojej "elitarnej" szkole - skoro wszyscy jednocześnie dążą do akceptacji, zapominając o własnym zdaniu?

Jednakowe "mundurki" ukazują dość poważny problem kryzysu kreatywności i odrębności u młodzieży. Strach pomyśleć, co się stanie ze społeczeństwem, gdy każda jednostka będzie łudząco podobna do wszystkich innych, by być akceptowaną. Czarny obraz bierze się z faktu, że coraz łatwiej - a wręcz ślepo przyjmowane mody są najlepszą drogą ku jego spełnieniu.

Trudno jednak przekonać młodzież do indywidualności i stawiania na swoim. Dlaczego mało kto z młodych ludzi myśli dziś o oryginalności? Bo jeszcze nie było na nią mody...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

To wychodzi na to, że maruderzy zarzucają autorce marudzenie:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

zgraja

hue hue
nawet to nie jest śmieszne
żałosne raczej;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nic mnie tak nie cieszy, jak radosc Szanownej Pani. Tekst nie potrzebowal komentarza, ale autorka potrzebowala pomocy, gdyz napadla na nia zgraja maruderow.

Komentarz został ukrytyrozwiń

drogi przedmówco, radością napawa mnie fakt, żeś pan jest taki porażająco młody i się zna.
Zaś tekst, który trzeba tłumaczyć komantarzami, bo nie wiadomo co autor miał na myśli, jest złym tekstem. Niezależnie od idei, jaką usiłował przekazać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szanowne komentatorki przesadzaja... jak stare ciotki. Toz to ładne, zgrabne, przymruzonym okiem licealistki spojrzenie na uniformizacje spoleczenstwa, zaczynajaca sie juz w szkole. I trafne spostrzezenie, ze nie wcale nie potrzeba gier tych, coby ludzie chcieli byc jednakowi (vide "Ucieczka od wolności").

(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się z Klarą. Marudzisz bez powodu. Każdy ubiera się jak chce i nie widzę potrzeby codziennego analizowania czy mój strój mnie wyjątkowo wyróżnia. Ubieram to w czym czuje się dobrze i już.

Komentarz został ukrytyrozwiń

autorko, to nie jest "niepopularny "pogląd, tylko zwykłe marudzenie, bez wniknięcia w istotę zjawiska.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Każdy ma potrzebę wyróżniania się, ale nie każdy musi to manifestować ubiorem. Bo to chyba nie tylko od tego zależy nasza oryginalność, prawda?
Nie widzę niczego złego w ubieraniu się zgodnie z trendami, bo skoro te trendy się nam podobają to dlaczego nie?
A zresztą jest różnica pomiędzy oryginalnym ubiorem a przebieraniem się i kreowaniem na oryginalnego. Drugi przypadek - bardzo łatwo rozpoznać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak napisałam, trudno nie ubierać się modnie, skoro w sklepach tylko takie ubrania sprzedają. Ale powoli przybiera to formę manii, każda dziewczyna non stop wygląda tak samo, chyba że aktualnie zmienia się trend. Bez krzty własnego stylu. Moje marudzenie ma jednak inne źródło niż staropanieństwo :). Chodzi o to, by wyróżnić się z tłumu, oczywiście nie w banalny sposób - skandalem. By zaznaczyć siebie również strojem, a mam wrażenie, że obecnie ubieranie się w ogóle nie jest przemyślane. Nic nie wyraża. Choćby arafatki, które są tak naprawdę symbolem politycznym, a moda na nie spłyciła ich znaczenie. Problem w gruncie rzeczy nie dotyczy tylko szkół "elitarnych", jak z dużym przymrużeniem oka nazywam swoją - dotyczy większość koedukacyjnych szkół średnich... Pogląd może niepopularny, ale może warto się nad tym zastanowić?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadna, egazktly;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.