Pozycja materiału w rankingach:
Umarł król, niech żyje król. Michael Jackson podarował milionom fanów gwiazdkowy prezent z zaświatów. Jedna z najbardziej oczekiwanych płyt pop ostatnich lat wreszcie trafiła na sklepowe półki.
albumie "Michael" pod okiem samego króla, już nigdy się nie dowiemy. Pozostały nam tylko szkice, zarysy konturów, nieukończone pomysły okraszone niepowtarzalnym głosem Jacksona.
Michael Jackson będzie podbijał jeszcze nie raz. Świetnie i nowocześnie brzmi "Behind The Mask" (szczyty formy wokalnej Jacksona) gdzie również nie bano się wyłuszczenia beatboxu króla popu. Podobnie na uwagę zasługuje "(I Can't Make It) Another Day" w duecie z Lennym Kravitzem, choć utwór brzmi jakby obu panom zabrakło finalnej koncepcji, istotnego punktu kulminacyjnego.Zobacz także:
Artykuły
(71)
Galerie
(3)
Średnia ocen
(4.38)
Miejscowość: Bydgoszcz/Gdańsk | Kraj: Polska
O mnie: "Niech ludzie nie znający miłości szczęśliwej twierdzą, że nigdzie nie ma miłości szczęśliwej. Z tą wiarą lżej im, będzie żyć i umierać."
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
xxx 03.01.2011 16:11
...dla mnie płyta jest super!!! Najważniejsze, że mi się podoba - inne opinie mnie nie interesują....
Karolina 25.12.2010 19:00
Fanem Michaela jestem od jakiś hmm 23 lat czyli od 3 roku życia. Nie powiem że znam jego twórczość na wylot ale mogę powiedzieć że bardzo dobrze. Płyta, zgodzę się z autorem recnenzji, nie ma spójności, nie ma wspólnego tematu. Nie może jednak być spójnego tematu jeśli Michaela nie ma już z Nami.Jestem przekonana że płyta "MIchael" brzmiałaby o jakieś 30% inaczej jeśli Michael by żył. Nikt jednak nie zaprzeczy że, jest to krążek który świadczy o tym że KRÓL jest tylko jeden - a jest nim Michael.
Mi najbardziej przypadły do gustu dwie piosenki , ponieważ uważam że są 100% Michael- sa to "Behind The MASK" z fantastycznym wokalem i przepięknym saksofonem o ile sie nie mylę... poraz pierwszy słysze saksofon w piosence Michaela..brzmi fantastycznie....Druga piosenka to MUCH TOO SOON kapitalna solówką Tommiego Emmanuela.
CO DO HOLD MY HAND - każda płyta Michaela była inna i myśle że praca z AKONEM to dowód na to ze Michael dążył do tego co modne i chciał zdobyć serca szczególnie młodych ludzi...Słysząłam wiele piosenek AKONA, chociażby współpracował z NKOTB na ich ostatnim krążu... dla mnie to co robi AKON
jest sztuczne, nie ma w sobie serca...a jednak HOLD MY HAND z WOKALEM MICHAELA brzmi świetnie...
Piosenka która napisał Lenny Kravitz jest chyba dla mnie najsłabszym utworem..kompletnie do mnie nie trafia...a 50 Cent w Monster nie do końca brzmią dla mnie rytmicznie....zastanawiam sie dlaczego na płycie nie znalazła się piosenka "WHO do youw where your children are" (kapitalny utwór...100% Michaela ...) która zostaje usuwana z YOUTUBA co kilka dni ...nie napisze przez kogo ..ale fani MIchasela sie domyslają
No temat kazdego utwóru mogłabym pisać sporo ale iloc znaków jest ograniczona....
Płyta mówi sama za siebie....KRÓL JEST TYLKO JEDEN ...doskonały wokal, cudowny falset, rytmika, nowe pomysły...cały Michael...szkoda tylko że to Michael nie jest tym który wydał ta płytę...
Magdalena Gawryś 22.12.2010 21:35
Mnie ta płyta nie rzuciła na kolana, a "(I Can't Make It) Another Day" brzmi jak utwór z najnowszego albumu Kravitza z gościnnym występem Michaela.
Agnieszka Pawłowska 22.12.2010 21:32
No jakbyś od razu zapytała ''o co kaman'', to ja na pewno nie napisałabym, że brak ci dystansu;) Wymagasz konstruktywnej krytki, ale nie chce ci się napisać rzetelnej recenzji, więc wybacz, ale mam prawo od czasu do czasu walnąć sobie taki niezbyt ''konstruktywnym'' komentarzem.
Wracając do recenzji: pisana jest na szybko, nie widać po niej byś przyjrzała się bliżej twórczości Jacksona by porównać do siebie tego co tworzył za życia, a tego co powstało teraz. Jedno zdanie nie wystarczy. Nie ma tu żadnej analizy, refleksji jest zbyt dynamicznie jak na recenzję. Poza tym powtarzasz te same frazesy co setka innych krytyków, więc nie licz na to, że ktoś kto czta takich artykułów tak dużo jak ja, będzie z tego zadowolny.
Marika Przybył 22.12.2010 21:20
Oh Agnieszko, Agnieszko, ja się nie obrażam, tylko preferuję konstruktywną krytykę a nie teksty w stylu "czytelnik nie jest zadowolny z tak spłyconej recenzji oraz poglądów, który słyszę od kiedy tylko ta płyta się pojawiła " czy też "Nie w ma tej recenzji niemalże niczego, co powinno zostać w niej ujęte by uznać ją za dobrą", bo to są jakieś kompletne rzuty ogólnikami na oślep, ale dobrze niech będzie: śmiertelnie obraziłam się na Ciebie i nie mam do siebie żadnego dystansu :) Lepiej? :) Pozdrowienia.
Agnieszka Pawłowska 22.12.2010 21:05
Reagowanie na moją krytykę obrażaniem się, nie przystoi nie tylko dorosłej osobie, ale może przede wszystkim dziennikarzowi, który publikuje i wie, że może zostać skrytykowany. A twoja odpowiedź oscyluje na poziomie nastolatka (''No to jak jesteś taki mądrala, to sam pokaż co potrafisz''). Trochę dystansu do siebie i swojej twórczości...
Marika Przybył 22.12.2010 20:16
Czekam na Twoją powalającą recenzję płyty "Michael", Agnieszko, i już mocno trzymam się biurka żeby upadek nie był zbyt bolesny :)
Jeśli uważasz, że "Invincible" nie było spójne to cóż... Mogę się tylko uśmiechnąć i poczekać na Twoje kolejne podsumowanie "najciekawszych płyt roku 2011" :)
Agnieszka Pawłowska 22.12.2010 15:01
''Nowa'' płyta Jacksona mnie wkurzyła, ale recenzenci zaczynają wkurzać mnie jeszcze bardziej, bo nie chce im się wysilić na to by powiedzieć coś czego jeszcze nie słyszałam/cztałam. Wybacz Mariko, ale trafiłaś na bardziej wmagającego czytelnika i ten czytelnik nie jest zadowolny z tak spłyconej recenzji oraz poglądów, który słyszę od kiedy tylko ta płyta się pojawiła.
To też trochę naiwne powtarzać takie kwestie, kiedy Jackson sam miał problem ze spójnością na np, swojej ostatniej płycie ''Invincible''. Poza tym owa niespójność wcale nie musi być wadą płyty, co potwierdzają artyści na całym świecie. Ale ta płyta w ogóle nie była płytą Jacksona, więc to zupełnie inna sprawa. Nie w ma tej recenzji niemalże niczego, co powinno zostać w niej ujęte by uznać ją za dobrą. Szkoda.
Europa w "Euphorii"! Szwecja wygrywa Eurowizję 2012 [YouTube]
(odsłon: +1662)