Facebook Google+ Twitter

Królewna Edyta Herbuś i siedmiu krasnoludków

W kinach oglądać możemy już drugą część przygód zabawnych krasnali pod niezwykle długim tytułem: "7 krasnoludków. Historia jeszcze prawdziwsza. Las to za mało". Oprócz zupełnie nowych przygód fanów niemieckiej komedii czeka niespodzianka związana z pojawieniem się nowych polskich gwiazd w obsadzie. Z jedną z nich, Edytą Herbuś, przeprowadziliśmy wywiad.

 / Fot. www.mtv.plTo pani "dubbingowy" debiut. Były nerwy?

- To pierwsza taka propozycja, wcześniej nigdy nie robiłam czegoś podobnego. Choć to pierwsze takie doświadczenie nie denerwowałam się. Do roli zostałam wybrana po zdjęciach próbnych. Sporo godzin spędziłam w studio ciężko pracując. Praca nad tym projektem była dla mnie niezwykle wciągająca, dawała mi dużo energii. Z jej wyników jestem bardzo zadowolona.

Kim jest pani bohaterka?

- Podkładam głos pod Królewnę Śnieżkę.

Utożsamia się pani z postacią, zauważyła pani jakieś cechy wspólne?

- Nie. Jesteśmy do siebie podobne ale tylko jeśli chodzi o cechy zewnętrzne. Obie mamy ciemne włosy i podobny typ urody. Ale ogólnie nie zauważyłam aby łączyły nas jakieś cechy charakteru. Opowiedziana w filmie historia siedmiu krasnoludków jest zabawna, ale niezbyt realistyczna. Myślę, że głównie dlatego nic takiego nie łączy mnie z postacią Królewny Śnieżki.

Warto było wziąć udział w tym projekcie?

- Oczywiście. Praca nad filmem okazała się dla mnie bardzo satysfakcjonująca. Bardzo miło jest powiedzieć, że zagrało się rolę prawdziwej królewny. Myślę też o moich dzieciach. Wyobrażam sobie taką sytuację: siedzę z dziećmi przed telewizorem, razem oglądamy "7 krasnoludków ..." i wtedy ja mówię, że to właśnie mamusia wystąpiła w roli Królewny Śnieżki.

Lubi pani filmy skierowane do młodszej publiczności?

- Lubię filmy animowane, zawsze jestem zainteresowana jak pojawia się jakaś duża produkcja. Ostatnio byłam na Shreku Trzecim i bardzo dobrze się bawiłam. Choć tak naprawdę rzadko mam czas aby chodzić do kina w ogóle.

Miała pani jakąś ulubioną bajkę w dzieciństwie?

Uwielbiałam wszystkie filmy spod znaku "Kopciuszka". Jak tylko pojawiała się jakaś nowa produkcja natychmiast chciałam ją obejrzeć

Śpiewała pani i tańczyła w popularnych programach telewizyjnych, gra pani w serialu, teraz wzięła pani udział w projekcie skierowanym do młodszych widzów, jakie będzie kolejne wyzwanie ?

- Zobaczymy co przyniesie życie. Ja jestem otwarta na nowe projekty. Gdy tylko zauważę szansę na rozwój, spróbuję swoich sił. Marzę o roli w filmie. Chciałabym zagrać główną bohaterkę. Aktualnie bardzo ciężko pracuję nad rozwinięciem i doskonaleniem swoich zdolności aktorskich.

rozmawiała Katarzyna Karaś

"7 krasnoludków. Historia jeszcze prawdziwsza" w kinach od 24 sierpnia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.