Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Pozycja materiału w rankingach:

40131 miejsce

Dział: Wolna myśl

Ocena: 50pkt

Oceń:

Królowie tymczasowi


Królowie przekazywali swoim tymczasowym zastępcom przede wszystkim funkcje magiczne. Dzięki nim było możliwe zapanowanie nad złymi duchami i odwrócenie uwagi demonów od prawdziwego króla.

Po prawyborczej debacie polityków PO wygląda na to, że król - ktokolwiek nim zostanie – jest nagi. Jednak nie martwmy się - to król tymczasowy.

W miesiącu Meac król Kambodży co roku abdykował na kilka dni. W tym czasie nie załatwiał on żadnych spraw państwowych. W jego zastępstwie panował król tymczasowy.
W wybrany przez astrologów pomyślny dzień, mandaryni prowadzili tymczasowego króla w uroczystej procesji. Po złożeniu hołdu prawdziwemu królowi, otrzymywał on władzę królewską na trzy dni. W ostatnim dniu panowania tymczasowy król wydawał rozkaz by słonie zdeptały symboliczną górę ryżową. Ludność zbierała rozsypane ziarna ryżu i zabierała do domu dla zapewnienia dobrych plonów. Podobne przykłady cyklicznej abdykacji znajdujemy w Syjamie, Maroku, a nawet w Kornwalii. W Persji tymczasowego króla mianowano w specjalnej potrzebie, gdy trzeba było zbawić prawdziwego króla od niebezpieczeństwa. W 1591 roku by odwrócić zły omen od szacha Abbasa Wielkiego, na trzy dni królem mianowano chrześcijanina Jusufa. Obdarzono go nie tylko tytułem, ale i władzą królewską. Gdy krótkie panowanie Jusufa się zakończyło, został on uśmiercony. (przypis 1)

Obyczaj powoływania tymczasowego króla nie jest obcy polskim politykom.
Tak uczynił Marian Krzaklewski wynosząc do godności pierwszego ministra Jerzego Buzka.
Po pomysł sięgnęli bracia Kaczyńscy mianując premierem Kazimierza Marcinkiewicza.
Gdy uznali, że misja szefa rządu dobiegła kresu, odesłano go w polityczny niebyt.
Lider rządzącej obecnie partii, premier Donald Tusk zmienił nieco procedurę, organizując ludowi igrzyska w postaci prawyborów. Wprowadzając ducha rywalizacji, może zamierzał odwrócić uwagę chętnych do pracy w pałacu prezydenckim od nieciekawego zakończenia tej przygody.
Zamysł ten nie powinien dziwić przy poznaniu obyczaju panującego w Ngoio, prowincji starożytnego królestwa Kongo. Obowiązujące tam prawo nakazywało, by monarcha został zabity w noc po koronacji. Przywilej następstwa przypadał wodzowi plemienia Musurongo, ale nie trudno się domyślić, że z czasem nikt nie chciał z niego korzystać. (przypis 2)

Królowie przekazywali swoim tymczasowym zastępcom przede wszystkim funkcje magiczne. Dzięki nim było możliwe zapanowanie nad złymi duchami i odwrócenie uwagi demonów od prawdziwego króla. Obyczaj powoływania tymczasowego króla miał częstokroć zapewnić urodzajne plony.

Oto istota myślenia magicznego. Osoba rozumująca w ten sposób, uważa że myślenie jest równoznaczne z działaniem. Dobrym przykładem ilustrującym tę przypadłość, jest często pojawiający się w sytuacjach konfliktowych zwrot: "Niech cię diabli wezmą". Osoba myśląca racjonalnie doskonale zdaje sobie sprawę, że jest to tylko niesympatyczny zwrot. Osobnik reprezentujący myślenie magiczne, wyrażając to życzenie oczekuje jego jak najbardziej praktycznych skutków.

Zobacz także:

Mariusz Raniszewski OFFline profil autora

Autor: Mariusz Raniszewski

Napisz do autora

Artykuły (22) Galerie (2) Średnia ocen (4.60)

Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 22

Sortuj komentarze:

Artur Wojnowski 22.03.2010 19:03

Ocena: Ocena pozytywna 56 Ocena negatywna 47

P.S.
Oczywiście nie po prawyborach, tylko po "pojedynku". I nie "jej" ( niewiedzy), tylko wiedzy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artur Wojnowski 22.03.2010 18:46

Ocena: Ocena pozytywna 53 Ocena negatywna 46

" Święty Augustyn powiada, że człowiek mający poczucie braku, niespełnienia jest istotą nieszczęśliwą. Człowiek mądry i wykształcony odczuwa nieznośną świadomość swojej niewiedzy. "

A może jednak: człowiek mądry i wykształcony posiada świadomość swojej niewiedzy, natomiast odczuwa przyjemność z jej zdobywania ..?


W debacie telewizyjnej po "prawyborach" dyskutanci odnosili się do tego, kto wygrał debatę, a nie do tego, kto byłby lepszym prezydentem. Zresztą ta kwestia pojawiła się w toku dyskusji i była prostowana.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.