Facebook Google+ Twitter

"Kroniki Klary Schulz. Sprawa pechowca" autorstwa Nadii Szagdaj

Znakiem rozpoznawczym pani detektyw jest wykraczające poza schematy, niezgodne z tradycją zachowanie. Warto poznać bliżej główną bohaterkę kryminału retro pt. „Kroniki Klary Schulz. Sprawa pechowca” autorstwa Nadii Szagdaj.

 / Fot. Mariusz BanachowiczPowieść detektywistyczna, która największe triumfy święciła w okresie międzywojennym, na początku XXI wieku ma się równie dobrze. Dużą popularnością cieszy się zwłaszcza tak zwana powieść kryminalna retro. Właśnie w tej konwencji została napisana książka Nadii Szagdaj pod tytułem: „Kroniki Klary Schulz. Sprawa pechowca”. Akcja kryminału toczy się w mieście Breslau, w 1910 roku.

Niedoszła policjantka

Główną bohaterką książki jest 25 - letnia córka emerytowanego policjanta, żona lekarza, matka kilkuletniego synka. Jej życiową pasją nie jest, jak można by przypuszczać, prowadzenie domu a rozwiązywanie zagadek kryminalnych.

Klara Schulz próbowała dostać się do policji, jednak na początku XX wieku społeczeństwo nie było przygotowane do zatrudniania kobiet w charakterze stróżów prawa. Pani doktorowej zaproponowano etat sekretarki. Od ojca dowiedziała się, że nigdy nie zostanie dopuszczona do prowadzenia śledztw. Zwierzchnicy pozwolą jej: „tylko podawać kawę i kręcić tyłkiem.” „Dla kobiet nie ma miejsca w policji.” I tak marzenia, a przede wszystkim kilkuletnie przygotowania do wykonywania upragnionego zawodu, legły w gruzach.

Przeznaczenia nie da się oszukać.

Co komu pisane… A Klarze Schulz pisana była, tak przynajmniej wynika z powieści, kariera tropicielki przestępców. To zapewne przeznaczenie kazało jej wybrać się do opery. Podczas spektaklu ginie na scenie znany śpiewak, wszystko wskazuje na zaplanowane z premedytacją zabójstwo. Mąż pani detektyw, jako pierwszy stwierdza zgon artysty. I tak zaczyna się przygoda życia Klary Schulz. Otrzymuje ona, od bliskiego przyjaciela denata, swoje pierwsze zlecenie. Musi ustalić sprawcę morderstwa. A potem… kolejnych.

Plusy powieści

Główna bohaterka książki wzbudza sympatię pomimo swoich licznych wad, które być może niektórzy zaliczą do zalet. Znakiem rozpoznawczym pani detektyw jest niekonwencjonalne zachowanie. Klara Schulz: przeklina, nadużywa alkoholu, flirtuje z ledwo poznanymi mężczyznami. W kilku przypadkach ociera się także o skandal obyczajowy.

Jak przystało na „rasowego detektywa”: kojarzyć fakty, wyciąga prawidłowe wnioski, korzysta z najnowszych osiągnięć kryminalistyki, czego najlepszym przykładem może być prośba skierowana do zaprzyjaźnionego lekarza psychiatry o sporządzenie profilu zabójcy, co stróżom prawa nie zdarzało się w tamtym okresie zbyt często.

Klara Schulz posiada też cały szereg innych umiejętności: świetnie strzela, jest odważna, wysportowana.

Reasumując, Nadia Szegdaj stworzyła postać niebanalną, „z krwi i kości” a takie lubię najbardziej.

Kryminał dobrze się czyta, napisany jest w „lekki” sposób, nie ma dłużyzn. Za to ma sporo nieprzewidzianych zwrotów akcji. Zakończenie powieści wielu czytelników może zaskoczyć.


Minusy powieści

Powieść Nadii Szagdaj wywołuje naturalne skojarzenia z książkami Marka Krajewskiego, których głównym bohaterem jest Eberhard Mock. Akcja w obu przypadkach toczy się w mieście Breslau, na początku XX wieku, a głównymi bohaterami są detektywi. Jednak to Marka Krajewskiego musimy uznać za mistrza, jeżeli chodzi o odtwarzanie realiów i atmosfery opisywanego okresu. Dorównanie pisarzowi, w tym jednym aspekcie, okazało się poza możliwościami autorki.

Jednak ta wada, którą równie dobrze można uznać za niedociągnięcie, nie jest w stanie przesłonić zalet kryminału.

Zamiast zakończenia

Główny bohater powieści pod tytułem: „ Zabójstwa przy Rue Morgue” autorstwa Edgara Allana Poe, wypowiada w książce znamienne słowa: „Śledztwo będzie dla nas rozrywką”. Proponuję właśnie w taki sposób podejść do kryminału retro Nadii Szagdaj. Potraktować go jak rozrywkę w czystej postaci.

Na koniec mam jeszcze jedną informację, książka pod tytułem: „Kroniki Klary Schulz. Sprawa pechowca” to pierwsza część cyklu o pani detektyw. Z przyjemnością sięgnę po kolejne.

O autorce

Nadia Szagdaj urodziła się w 1984 roku we Wrocławiu. Jest z wykształcenia muzykiem. Gra na wiolonczeli oraz fortepianie. Wykonuje także zawód śpiewaczki operowej. Zadebiutowała w 2009 roku powieścią pt. „Przepowiednia”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Irenka, tylko śpiewała? Pisarka mogła jeszcze zagrać na wiolonczeli i fortepianie. Ma wyższe wykształcenie muzyczne. Pewnie dlatego pierwsze morderstwo opisane w książce ma miejsce w operze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Byłam na spotkaniu autorskim z Nadią, więcej śpiewała niż mowila o pisarstwie :) ale było sympatycznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Krzysztofie, to prawda. Dlaczego? Chyba wszyscy spragnieni jesteśmy rozrywki w czystej postaci.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Widzę, że literatura sensacyjno - kryminalna przeżywa boom...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.