Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

6154 miejsce

Kropiwnicki: Gdzie masz ch... czapkę, do k... nędzy?!

  • Źródło: Express Ilustrowany
  • Data dodania: 2009-06-02 10:37

Do skandalicznego incydentu z udziałem prezydenta Jerzego Kropiwnickiego doszło w poniedziałek w trakcie uroczystego odsłonięcia jednego z czterech ozdobnych minizdrojów przy ul. Piotrkowskiej. Łódzka prokuratura sprawdza, czy prezydent znieważył funkcjonariusza.

 / Fot. Express IlustrowanyPo oficjalnych przemówieniach w pasażu Schillera jeden z przechodniów głośno zarzucał prezydentowi promowanie Żydów, częste wyjazdy do Izraela i zaniedbywanie bieżących spraw miasta.

Nikt ze zgromadzonych urzędników nie reagował. Jerzy Kropiwnicki wziął kubek z nalaną ze zdroju wodą i podał mężczyźnie. – Napij się pan i idź sobie stąd – powiedział.

Mężczyzna chwycił kubek i wylał jego zawartość wprost pod nogi prezydenta, który mocno zdenerwowany odwrócił się i odszedł. Jerzy Kropiwnicki podszedł do młodego strażnika miejskiego i wybuchnął:

– Do k.... nędzy! Jak was potrzeba, to was nie ma – rugał blednącego z sekundy na sekundę funkcjonariusza.

– Ale panie prezydencie, jak tylko się dowiedziałem, to przybiegłem – bronił się strażnik.

– Gdzie masz ch... czapkę?! – Kropiwnicki atakował w ordynarny sposób przerażonego funkcjonariusza. – Trzeba się zastanowić, czy by was nie rozwiązać, bo do niczego się nie nadajecie – rzucił już zupełnie głośno prezydent i odszedł.

Sponiewierany strażnik stał, jak zamurowany.

– Współczuję takiego przełożonego – rzucił stojący nieopodal zdarzenia rowerzysta.

Marzena Korosteńska, z biura prasowego urzędu miasta ubolewa nad zachowaniem... przechodnia. – Prezydentowi było przykro, że podał wodę, a ta została wylana. Prezydent z pewnością był tym również zdenerwowany, ale nie kojarzę, by rozmawiał ze strażnikiem, tym bardziej w sposób wulgarny – mówi Marzena Korosteńska.

Źródło: Express Ilustrowany

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Cezary Milczarek
  • Cezary Milczarek
  • 21.09.2011 12:34

Gdyby Prezydent Kropiwnicki zamiast rzucać publicznie mięsem i zastanawiać się faktycznie rozwiązał Straż Miejską na 99,99% wygrałby referendum i wybory. Ale z politykami już tak jest jak obiecują że zrobią coś pożytecznego to tylko obiecują, a jak mówią że nie mogą czegoś pożytecznego zrobić , to faktycznie nie zrobią. Przy okazji sprawę umorzono, strażnik pracuje, nowa Pani Prezydent zwiększa ilość strażników miejskich :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak to niech sobie w domu pogada z własną żoną a mieszkańcy w następnych wyborach mu podziękują. Takie numery Bruner to nie z nami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mnie to się skojarzyło ze sceną z filmu "Ziemia Obiecana" - Bucholc, po tym jak pracownik powiedział mu, co o nim myśli, wyżywa się na służącym: http://www.youtube.com/watch?v=JDzOrdZxl0k

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 02.06.2009 20:59

Jaki prezydent, takie gadanie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mógł bardziej ogładnie sie wyrazić, np. "spie...aj dziadu"

Komentarz został ukrytyrozwiń

kto ma władzę ten ma władzę...żałosne

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.