Facebook Google+ Twitter

Krótka historia pewnego układu

Jeśli ewolucja pojęcia „układu” w umysłach polityków PiS nadal będzie przebiegać w takim tempie, niewykluczone że niedługo jedynym ciałem, które pozostanie poza układem, będzie Pluton.

Fot. AKPA. Nie ma najmniejszych wątpliwości, że mamy do czynienia w Polsce z patologicznymi związkami na pograniczu biznesu i polityki. Nikt nie będzie zaprzeczał, że wpływ służb specjalnych na życie publiczne był w przeszłości zbyt duży. Faktem jest korupcja, kumoterstwo, nepotyzm.

Głównie na walce z tymi nieprawidłowościami miała zasadzać się budowa IV Rzeczypospolitej. Jarosław Kaczyński, jako główny strateg PiS-u, w dużej mierze poprawnie te problemy zdefiniował, wprowadzając pojęcie „układu”. Z pewnością pomogło to PiS-owi odnieść zwycięstwo w ostatnich wyborach. Niestety później idea ta była systematycznie przesuwana do granicy śmieszności, aż w którymś momencie definitywnie ją przekroczyła.

Początkowo partnerem w walce z układem, który tworzyć miała głównie formacja postkomunistyczna i środowiska z nią związane, miała być Platforma Obywatelska. Było tak do czasu, gdy okazało się, że stworzenie wspólnej koalicji nie jest możliwe. Z tą chwilą liberałowie (czyli w domyśle właśnie PO) automatycznie znaleźli się w układzie i pozostają w nim do dziś.

Głównym partnerem w zwalczaniu patologii w polskim życiu publicznym stała się natomiast Samoobrona. Nie będę tu przypominał historii postrzegania przez PiS Leppera i jego partii, był to bowiem temat szeroko omawiany przy okazji tworzenia wspólnego rządu. Faktem jest jednak, że wystarczyło wyrzucić Samoobronę z koalicji, by ta, wraz ze swoim liderem, znów wylądowała w układzie.

Po tak zwanej "aferze taśmowej" PiS tłumaczył, że była ona prowokacją przez tenże twór polityczny zainspirowaną. Tym samym do postkomunistów, "łże-elit", "wykształciuchów" i liberałów dołączył Andrzej Lepper ze swoją świtą.

Poszerzanie granic układu przebiega jak widać w zastraszającym tempie. Nie to jest jednak najdziwniejsze. Otóż już w kilkanaście dni po aferze PiS usiadł do stołu rokowań z Samoobroną, podejmując próbę odbudowy starej koalicji. Czym więc w końcu jest ów osławiony układ? Czy jeśli Samoobrona w poniedziałek jest jego elementem a w środę partnerem koalicyjnym PiS-u, oznacza to, że Jarosław Kaczyński jest częścią układu?

W ten sposób, być może jedyny rząd, który miał historyczną szansę oczyścić polskie życie publiczne, ideę walki z patologiami ośmiesza. Co gorsze, robi to dla doraźnych, politycznych celów. Doszło do tego, że istotny dla Polski problem sprowadzony został do granic absurdu. W tej sytuacji argumenty pisowskich ministrów, że mikrofon i kamera są ewidentnym dowodem na udział w aferze taśmowej służb specjalnych, dziennikarze mogą skwitować jedynie gromkim śmiechem.





Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.