Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

171238 miejsce

Krótka refleksja nad kobiecością

Przy okazji kobiecego święta warto rozważyć istotę tych, które dzisiaj czcimy. Czy sens ma przyjmowanie przez nie kwiatów, czy raczej ich odrzucanie?

Nieliczne jeszcze uliczne kwiaciarki obowiązkowo mają dziś w swojej ofercie handlowej owinięte w celofan i przewiązane wstążeczką tulipany w różnych kolorach. Cóż to za okazja? Ano, Dzień Kobiet. Podobne tulipany w wazoniku obok mnie zachęcają do krótkiej refleksji. Krótka refleksja nie dotyczy jednak sensu samego święta, a raczej sensu bycia kobietą.

Dzień Kobiet ustanowiono na początku ubiegłego wieku w Stanach Zjednoczonych. Miał on być upamiętnieniem strajku kilkunastu tysięcy nowojorskich kobiet, walczących o swoje prawa w jednej z tamtejszych fabryk. Kobiety takie nazywano sufrażystkami. Obecnie myli się często tę nazwę z pojęciem feministki, a jest to pomyłka bardzo znacząca.
Poznań 2007.03.08 / Fot. PAP Bogdan Borowiak
W najogólniejszym rozrachunku sufrażystki walczyły o to, by zaczęto patrzyć na kobiety jak na ludzi. Obserwując obecne, głośne kampanie, feministki walczą o to, by patrzeć na kobiety już nawet nie jak na mężczyzn, ale na supermężczyzn. Wobec tego, te bardziej wojujące odcinają się zupełnie od celebrowania Dnia Kobiet lub urządzają tzw. manify. Próbują ukazać, że kobieta jest dokładnie tym samym, co mężczyzna. Moim zdaniem jednak jest to błędne założenie.

Sam fakt posiadania przez obie płcie dwóch rąk, dwóch nóg i głowy na karku, nie zrównuje ich całkowicie. Z biologicznego punktu widzenia różnice są jasne. Zdecydowanie ważniejsze są jednak różnice psychiczne. O nie - kobiety wcale nie są głupsze czy słabsze psychicznie od mężczyzn! Inny nie znaczy zawsze lepszy czy gorszy. Inny - znaczy inny, tego się trzymajmy.

W obecnych czasach kobiety muszą sprostać wielu zadaniom, o których sufrażystkom z przełomu XIX i XX wieku nawet się nie śniło. To poniekąd skutek praw, które niegdyś dla nich wywalczono. Ale nie zapominajmy o tym, że oprócz tego kobieta ma nadal zadanie najważniejsze: być matką, a zazwyczaj wiąże się to także z byciem żoną, i to nie tylko z pęt kulturowych, jak się teraz często tłumaczy. Z tą rolą wiąże się szereg cech typowo kobiecych, które pociągają mężczyzn. Obok tego, że kobieta musi być silna, pracowita, kreatywna, ambitna, musi się rozwijać i dążyć do sukcesu (gdyż jest człowiekiem i odmawiać jej tego nie wolno), powinna też być wrażliwa, delikatna, powinna pozwolić mężczyźnie zająć się sobą i poprowadzić przez życie.

Lansowany przez tę bardziej medialną grupę feministek obraz kobiety jest dla mnie przerażający. To już nie kobieta. To babochłop. Z pierwszo- i drugorzędnymi cechami płciowymi żeńskimi, ale z umysłem i emocjami cyborga. Nie mężczyzny. Właśnie cyborga. Jest całkowicie samowystarczalny, bo nawet seksualnie może się zadowolić sam. Parcie na karierę przesłania wszystko inne. Nie ma miejsca na grzecznościowe czy czułe gesty, w rodzaju przyjmowania kwiatów. Całowanie w rękę czy przepuszczanie w drzwiach jest traktowane jak obraza, albo atak na jej godność. Czy taki jest właśnie sens istnienia rozdziału rodzaju ludzkiego na płeć męską i żeńską?

Nie dążę, poprzez te słowa, do wzmocnienia podziałów na faceta-żywiciela rodziny i głównodowodzącego jej życiem i na kobietkę-bezwolną, posłuszną, stojącą przy garach i czekającą wiernie na męża-karierowicza. Próbuję tylko zastanowić się, jaki jest sens dobrowolnego pozbawiania się kobiecości. Kobiecość to najpiękniejsza rzecz, jaką mam całkowicie za darmo i, co ważniejsze, której pielęgnowanie nic mnie nie kosztuje. Kobiecość to nie tylko ładny biust i długie nogi; to także pewien urok, czar, pewne cechy charakteru. Próbując robić z siebie kobietę nowoczesną, czyli tego wspomnianego już supermężczyznę, odzieram się z tego drugiego.

Warto się zastanowić, z czego dążenia feministek wynikają. Często odnoszone wrażenie dotyczy kompleksów. I owszem, kobiety, zwłaszcza te ambitne i pragnące czegoś więcej niż pieluch i podawania mężowi piwa, więc kobiety mają kompleksy. Są niedoceniane, ich prawa (choćby pracownicze) są łamane. Ale to na tym trzeba się skupić, a nie lansować model kobiety zdolnej do wszystkiego i niepotrzebującej faceta. Taki model jest totalną bzdurą - prędzej czy później każda kobieta zatęskni za ciepłem i siłą męskich ramion. Nawet jeśli nie chce się do tego przyznać sama przed sobą. Czarowanie, uwodzenie, a potem dbanie o mężczyznę jest wpisane w kobiecość, o której pisałam. (Dbanie nie oznacza bynajmniej przynoszenia kapci i prania skarpetek, chociaż często do tego się sprowadza).

Powracając do wątku - kompleksy kobiet są rzeczywiste i trzeba popracować nad ich uleczeniem. Czy nie lepiej jednak zwrócić działania w stronę mężczyzn, aby zmienić ich sposób myślenia? Nie trzeba ich od razu zwalczać. Kiedy nad tobą zamieszka uciążliwy sąsiad, najpierw próbujesz rozmawiać z nim pokojowo, a dopiero potem zwracasz się do spółdzielni o eksmisję natręta, prawda? Podburzanie kobiet do nienawiści jest działaniem na krótką metę i wbrew pozorom częściej je unieszczęśliwia niż przynosi upragnioną wolność i lepszą pozycję społeczną.

Tak więc apeluję do wszystkich Kobiet przy okazji naszego wspólnego święta: nie porzucajmy naszej kobiecości! Nie brońmy się przed kwiatami, całowaniem w rękę, przepuszczaniem w drzwiach, odsuwaniem krzesła i tymi wszystkimi bon tonami! Pozwólmy facetom, tym niedoskonałym, ale jakże potrzebnym w codziennym życiu istotom, zadbać o nas! Wtedy właśnie Dzień Kobiet będzie miał prawdziwy sens!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

http://pl.youtube.com/watch?v=wkIQJopvVDA
:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Doceniam Kabaret Mumio i "zwyczaje".
http://www.animacje.krzysiek.biz/?url=play&id=314
Pozdrawiam ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

W obecnych czasach całowanie kobiety w rękę jest w pewien sposób uznaniem jej odmienności i odrębności, o której pisałam w artykule. Mężczyzna daje wówczas do zrozumienia, że kobieta jest dla niego kimś innym niż kumpel, któremu można rękę ścisnąć albo można go poklepać po plecach. Dlatego o tym zwyczaju wspomniałam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

całowanie w rękę ??? powinno się tego zabronić !!! cóż to za beznadziejne zwyczaje... jak z kabaretu Mumio. A szczególnie w wykonaniu polityków -prezydent państwa czy premier rządu CAŁUJE RĄCZKI... makabra.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie chcę kwiatka 8 marca. Tak samo jak nie chcę lekceważącego traktowania kobiet prze wszystkie pozostałe dni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+! Pięknie jest być kobietą... ;-) Bardzo fajny tekst.
Nie znoszę krzykliwych feministek, babochłopów i kobiet-samowystarczalnych cyborgów!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trochę przesadziłaś z tym "babochłopem" i "cyborgiem", ale tekst fajny. +/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zwyczajnie, ale przynajmniej nie źle :) Obiecuję rozwój w kierunku lepszego :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

tekst niezły

Komentarz został ukrytyrozwiń

zwyczajnie +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.