Pozycja materiału w rankingach:

Jak określić kobietę, która uważa siebie za największy skarb, jaki mógł się trafić mężczyźnie, i mając to na uwadze, tak się zachowuje?
Zobacz także:
Artykuły
(98)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(3.70)
Wiek: 20 | Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
O mnie: Niepoprawny optymista, wielbiciel nocnego życia, dobrej kawy i jazzu :) www.lukaszbugajski.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Justyna Sarna 10.10.2011 19:03
Moim zdaniem, autorka tego artykułu pisząc go, była wściekła. Przelała całą złość na papier. Zaczęła generalizować i tu uważam wielki błąd. Znam jedną taką kobietę, która rzeczywiście pasuje do tego opisu. Jednak uważam, że każdemu należy się jakiś szacunek w końcu. Może należałoby wejść w skórę tych "zimnych suk'' i zastanowić się, co one mogą czuć? Przecież one też czują. Tylko się boją przed ludźmi okazywać swoich prawdziwych emocji. To jest ich maska. Pod którą się skrywają.
Czytając ten artykuł odczuwałam zarówno złość, wściekłość ale i wielkie współczucie dla takich kobiet. Bo moim zdaniem, to jest bardzo smutne, gdy człowiek nie może być sobą, tylko musi skrywać się za jakąś maską. Takie kobiety nie są rozumiane przez społeczeństwo. Są jakby dyskryminowane i co więcej, są etykietowane mianem zimna wyrachowana suka.
Może zanim zaczniemy kogoś oceniać, najpierw zacznijmy od siebie?:)Bo to co nie podoba nam się u kogoś, jest naszym lustrzanym odbiciem cech osobowości, których u nas nie akceptujemy!
Adam 12.01.2011 16:56
Jest pan smutnym facetem i przez miasto "zdziczałym" człowiekiem - Autorze tego tekstu.
Marika Przybył 12.01.2011 16:39
Panie Macieju, pan przestanie wszystko sprowadzać do biologii, bo tym różnimy się od zwierząt, że nie podążamy ślepo za popędem. Pańskie teorie dot. tego tekstu czy też komentarze zamieszczone pod artykułem o uśmiechaniu się, są nieco męczące. Jeśli pan porównuje się do zwierzęcia a pańskie działania są zawsze podyktowane instynktem, to szczerze współczuję, ale innym proszę dać prawo do ludzkich odruchów. Pozdrawiam.
Maciej Kuchta 12.01.2011 16:14
Nie odnosząc się do treści samego tekstu, który jest banalny i oklepany jak kobiece pośladki w filmach BDSM, zwrócę się do p. Mariki Przybył: otóż gdyby pani porzuciła swój zniekształcający percepcję partykularyzm i niechęć do faktu nierówności płci, to by pani zauważyła, że generalnie samce u zwierząt z opieką nad potomstwem mają w interesie zapładniać jak najwięcej, zaś samice - wybrać właściwego partnera (by potomstwo było silne, zdrowe, itp oraz by opiekował się nią o potomstwem). Wynika to z oczywistych uwarunkowań - samce mogą bez poważniejszych kosztów biologicznych zapładniać i nie muszą dbać o jakość matek swoich dzieci aż tak bardzo, zaś samice muszą ponosić długotrwałe koszty ciąży i samotnej opieki nad potomstwem, jeśli wybiorą marnego partnera. Zatem społeczna pobłażliwość dla mężczyzn "macho" i potępienie dla rozwiązłych seksualnie kobiet ma pełne uzasadnienie biologiczne.
Artur Kiełbasiński 12.01.2011 15:58
Jako wieloletni uczestnik tej społeczności oświadczam, że ten tekst w mojej ocenie jest nieporozumieniem. Forma i wulgarność przekazu dyskwalifikuje autora.
Nazywanie kobiety "zimną suką" na podstawie obserwacji (?) autora jest skandalem.
Kolejnym skandalem jest fakt, że autor moderuje komentarze pod swoim tekstem...
Natomiast w tej publikacji widzę jeden plus. Do tej pory nie rozumiałem po co w kodeksie karnym jest taka kara jak "zakaz wykonywania zawodu". Teraz rozumiem.
Bogusław Pinkiewicz 11.01.2011 13:24
Co za dziecinada. Najgorsze są takie szczawie, co im dziewuchy nie dają. nerwowi... a może jeszcze gorsi są ci, co to do druku puszczają No kowboju odwagi umów się z jaką, to ci przejdzie.
Dorota Walkowiak 11.01.2011 00:57
Nie. dlaczego? Bardzo sympatyczny tekst. Podoba mi się, oprócz słowa >suka< przejętego z zachodu. Wolę polskie określenie >lodowata piękność<. Artykuł wyraża fascynację autora kobiecością, jest próbą zgłębienia tajników kobiecej duszy. Typ kobiety zimnej i pięknej znany jest od dawien dawna. Zawsze pociągał mężczyzn. Autor jak można się domyślać na wdzięk tych kobiet nie jest całkiem obojętny, coś go w ich kierunku ciągnie, ale jednak nie - lepiej się nie zbliżać. Istnieje obawa, że >wykorzysta mnie taka i porzuci<. Niestety moje obserwacje wskazują, że chłodny sposób traktowania mężczyzn przynosi lepsze efekty niż ciepło i naturalność. Kobiety sympatyczne, miłe i naturalne odbierane są przez mężczyzn jako nazbyt zwyczajne, prowincjonalne, słowem nieciekawe. Wydaje mi się, że to ryzyko odrzucenia jest właśnie tym wabikiem. Jest ryzyko jest zabawa. Wiadomo również, że mężczyźni, jako urodzeni myśliwi, lubią zdobywać kobiety. A może trafi się panie Łukaszu taka dziewczyna co to >z wierzchu lód a w środku miód< ? Warto próbować.
Damian ☮ Mosz 10.01.2011 16:08
Pianie Łukaszu po pierwsze, ilu was jest, bo ciągle (przepraszam za słowo) narruje pan w liczbie mnogiej. Po drugie, to myślę sobie że miał pan ostatnio wielki zawód miłosny. A po trzecie to kobieta (w ogóle człowiek) która myśli o sobie że jest największym skarbem, to osoba pozytywnie myśląca. A po czwarte, daj pan spokój z tą mądrością...
Łukasz Bugajski 10.01.2011 15:46
@Marika Przybył, ja się z Panią całkowicie zgadzam w kwestii "Bo przecież w przypadku mężczyzn to świadczy o ogromnej męskości, natomiast w przypadku kobiet to zwyczajne ku**ienie się, lub - w lepszym przypadku - bycie "zimną suką"." Nie bronię żadnej ze stron. Tylko w tym tekście biorę na celownik kobiety. Następny będzie o mężczyznach. Pozdrawiam.
Marika Przybył 10.01.2011 15:43
"Gdy zimna suka potraktuje nas jak kolejną zabawkę"
No, przecież mężczyźni nigdy tak nie traktują kobiet (jak zabawek), prawda?
"staje się jeszcze jedną pustą laleczką, której mniemanie o sobie przewyższa kilkukrotnie jej urodę. Prychniemy, parskniemy, wzruszymy ramionami i na tym skończy się "przygoda". "
Nie mów, że tego nie lubicie :)
Dlaczego "zimne suki" są złe, a "macho" którzy zaliczają kilka dziewczyn w tygodniu i nigdy po wspólnej nocy nie oddzwaniają, dlaczego nie powiesz złego słowa na ich temat? Ach, wiem! Bo przecież w przypadku mężczyzn to świadczy o ogromnej męskości, natomiast w przypadku kobiet to zwyczajne ku**ienie się, lub - w lepszym przypadku - bycie "zimną suką".
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +283)