Facebook Google+ Twitter

Krwawa gra "Buzkaszi". Najpopularniejszy sport w Afganistanie

Tumany kurzu, kłębowisko ludzi i koni walczących o truchło cielaka lub jagnięcia. Wreszcie – szacunek i honor spływający na zwycięzców wśród burzy krzyków i owacji. Buzkaszi to gra, rozrywka oraz najpopularniejszy sport narodowy Afgańczyków.

 / Fot. Gideon Tsang, CC 2.0 / wikipediaBuzkaszi - w dosłownym tłumaczeniu "przeciąganie kozy" (boz - koza, keszidan - ciągnąć, przeciągać).

W grze biorą udział podzieleni na dwie drużyny jeźdźcy, zwani czapandozami. Ich celem jest podniesienie dość niecodziennej "piłki" z ziemi bez zsiadania z konia, przejechanie z nią pewnej odległości i umieszczenie jej w wyrysowanym na ziemi specjalnym kole punktowym.

W tym czasie rywale starają się robić wszystko, by uniemożliwić zadanie przeciwnikowi. A mogą pozwolić sobie na wiele, gdyż nie ograniczają ich niemal żadne zasady. Dozwolone jest m.in. bicie konia, lub jeźdźca, trzymanymi - często nawet w zębach - małymi biczami (nahajkami). Jedną z najskuteczniejszych technik jest tzw. postawienie konia "dęba" (ahłola).

Rumak spięty do pionu ma za zadanie przednimi kopytami rozepchnąć inne konie, aby czapandoz miał ułatwione dojście do cielęcego truchła. Jest to wielce widowiskowe i mimo wszystko bezpieczne dla zwierzęcia i jeźdźca, podczas gdy przeciwnik narażony jest wówczas na mało przyjemne spotkanie z końskim kopytem. Wydaje się jednak, iż jest to po prostu urok tej gry, w trakcie której przetransportowanie któregoś z zawodników do szpitala jest pobocznym zadaniem.

 / Fot. Ganesh.rao, CC 3.0 / wikipediaObecnie - mimo swej nazwy - do gry wykorzystuje się korpus cielęcia, który cechuje się większą wytrzymałością. Jest on ponadto znacznie cięższy, co dodatkowo utrudnia grę. Tusza przeznaczonego do gry cielaka (po usunięciu głowy i racic oraz dwudziestoczterogodzinnym moczeniu w wodzie dla usztywnienia korpusu) waży ok. 30 kg. Istnieje również teza, iż pierwotnie nomadzi posługiwali się w tym celu ciałami niewolników. Choć niemożliwym jest jej zaprzeczenie, to wydaje się jednak mało prawdopodobna.

Pomijając kwestię wartości moralnych i poszanowania godności człowieka (które diametralnie różniło się w zależności zarówno od epoki, jak i szerokości geograficznej), ciało ludzkie w czysto fizyczny sposób nie nadaje się do tego typu rozgrywek. Uważane za delikatne, miękkie i znacznie mniej wytrzymałe nie pasuje do gry, w której obiekt walki jest ciągnięty, szarpany i tratowany na wszelkie możliwe sposoby. Przeciw tej tezie świadczą również możliwe zyski ze sprzedaży (niewolnik był więcej wart niż cielę).

Zobacz film z zawodów w Buzkaszi ->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Nam działa (jest na drugiej stronie) :)!

Komentarz został ukrytyrozwiń
koniec66
  • koniec66
  • 28.09.2011 21:02

do redakcji - brak filmu

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.