Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

124981 miejsce

"Krwawe igrzyska" - Chelsea Quinnn Yarbro

Końcówka wakacji sprzyja poszukiwaniom czegoś, co załagodzi przejście od urlopu do kolejnej porcji wyzwań. Miła oku lektura może okazać się idealnym na to sposobem. Podróż do starożytnego Rzymu za plecami hrabiego - wampira pochłania!

Chelsea Quinn Yarbro - Krwawe Igrzyska / Fot. Wyd. RebisOd chwili, gdy zobaczyłam na półkach nowe wydanie "Wywiadu z Wampirem" w charakterystycznej okładce wydawnictwa Rebis z zainteresowaniem śledzę kolejne jego propozycje. Dobór wydawanych książek jest godny uwagi - są to niejednokrotnie dzieła uznane już za granicą, które rzeczywiście - choć czasem miały już swoją premierę w Polsce, wracają z nową świeżością. Nie mogę się powstrzymać, by choć słowem nie wspomnieć o estetyce kolejnej książki wydawnictwa Rebis - papierowa piękność.

Rzym, I wiek n.e. Burzliwa polityka, która sprawia, że z wyrozumiałością możemy spojrzeć na naszych współczesnych, intrygi, emocje, huczne przyjęcia, świat, w którym życie niektórych jest niemal boskie, a innych zrównane z żywotem zwierząt, drastyczne rozrywki... Narracja chwilami wydaje się być celem samym w sobie, a wampir to jedynie postać skryta gdzieś za kurtyną nadająca książce etykietkę "horroru". Nie przeszkadzało mi to, bo książka bardzo przyjemnie "czyta się". Płynność tekstu i bardzo drobiazgowe opisy powodują, że "Krwawe igrzyska" są świetną powieścią historyczną (słowa pochwały należą się tłumaczowi - Radosławowi Kotowi - za umiejętność odnalezienia się w realiach i odzianie historii w schludną polszczyznę ).

Jako, że jest to już III tom opowieści spod znaku hrabiego Saint-Germain można się pokusić o odnalezienie oczywistych paraleli między tą, a poprzednimi książkami. Narzucenie sobie kolejnej ciekawej epoki historycznej wymagało zapewne wiele wysiłku i samozaparcia, by przygotować dla czytelnika świat kompletny i interesujący. Niestety, Pani Yarbro wydaje się mieć w głowie wpisany schemat, który ma się sprawdzić i już. Piękna kobieta, wampir oraz przeszkoda stojąca między nimi w postaci zaborczego mężczyzny. Nie ukrywam, że jeśli chodzi o sprawy uczuciowe, to autorka w swojej twórczości jest dość przewidywalna, a rozmachem w kwestii zastanawiania się nad sensem swych namiętności posadziłabym ją pomiędzy "Zmierzchem", a "Wampirem Lestatem". Jest to jednak tak subiektywne, że aż warte sprawdzenia na własną rękę.

Całość oceniam jednak bardzo dobrze. Urzekły mnie opisy realiów, które mimo, iż wielokrotnie zazębiają się ze scenami, które znamy np. z serialu "Rzym", są dla mnie bardziej przystępne, niż tamte - wizualne. Wątek główny - mało odkrywczy - ale co tam. Konia z rzędem temu, kto napisze w najbliższych kilku latach wampiryczną historię nie powtarzającą schematów!

Chelsea Quinn Yarbro - Krwawe Igrzyska
Wyd. Rebis
stron - 544



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Jeśli jest gdzieś motyw wampira, to od razu robi się ciekawiej;) Dobra recenzja...(5)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.